Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej: posłom jest też potrzebny rejestr spotkań

Przemysław Rosati
Przemysław Rosati: posłom jest też potrzebny rejestr spotkań
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, ocenił w "Kropce nad i" w TVN24, że posłowie potrzebują nie tylko rejestru korzyści, ale też rejestru spotkań. - Mówimy o standardzie transparentności działania polskiego państwa w aspekcie procesu legislacyjnego - przekonywał.

Były minister sprawiedliwości, a obecnie poseł PiS Zbigniew Ziobro w niedawnej rozmowie z portalem Niezalezna.pl powiedział, że nigdy osobiście nie spotkał się z Przemysławem Kralem, szefem Zondacrypto. O tym, że Kral jest chętny wesprzeć finansowo jego Fundację Instytut Polski Suwerennej, miał dowiedzieć się od byłego agenta CBA Artura Chodzińskiego. Fundacja miała otrzymać przelew w wysokości 450 tysięcy złotych.

- Przyszła mi taka bardzo prosta konstatacja, że to jest patologia obrzeży polityki - skomentował tę sprawę Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Stanu, w "Kropce nad i" w TVN24.

"Polskim posłom nie wystarcza dzisiaj rejestr korzyści"

Rosati ocenił, że ten przypadek pokazuje brak "standardu transparentności". - Dzisiaj są bardzo aktualne pytania o to, kto za co płacił, gdzie panowie się spotykali, dlaczego się spotykali, co na tych spotkaniach omawiano, i jak te wszystkie okoliczności wpływały później na bieg procesu legislacyjnego - mówił.

Prawo i Sprawiedliwość było przeciwne ustawie regulującej rynek kryptoaktywów, którą prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy razy. Zdaniem Rosatiego możliwe, że prowadzono "ukryty lobbing", aby ustawa nie weszła w życie.

- Mam wrażenie, że polskim posłom nie wystarcza dzisiaj rejestr korzyści. Im po prostu też jest potrzebny rejestr spotkań. Tak żebyśmy nie mieli wątpliwości, o czym panowie czy panie rozmawiają, jak to się przekłada na proces legislacyjny - powiedział adwokat.

Jego zdaniem lobbing nie jest niczym złym, o ile jest transparentny i prowadzony na podstawie obowiązujących przepisów. Natomiast ukryty lobbing - jak mówił - jest "niezwykle groźny dla stabilności polskiego państwa". - To wszystko powinniśmy zawsze wyjaśnić, bo mówimy o standardzie transparentności działania polskiego państwa w aspekcie procesu legislacyjnego - argumentował.

Posłowie, senatorowie, ministrowie i inne osoby pełniące ważne funkcje publiczne muszą zgłaszać do rejestru korzyści wszystkie korzyści finansowe i rzeczowe, które uzyskują oni lub ich małżonkowie.

OGLĄDAJ: Minister sportu o Piesiewiczu: to jak splunąć w twarz dziesiątkom sportowców
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: