Seniorzy będą tulić noworodki. Na ogłoszenie o naborze zareagowało 130 tysięcy osób

Polska

Poznańscy seniorzy będą tulić noworodkitvn24
wideo 2/2

Szpital w Poznaniu ogłosił nabór seniorów do tulenia noworodków. Chętnych nie brakowało, choć tylko nieliczni w akcji wezmą udział. - Niewiele mogę dać. Emerytowany nauczyciel nie ma za wiele. Nie mogę wspomagać instytucji finansowo, ale mam czas, mam chęci. To mogę dać - mówi Aleksandra Mielniczuk, jedna z 21 wybranych osób. Materiał magazynu "Polska i Świat".

ZOBACZ CAŁY MAGAZYN "POLSKA I ŚWIAT" NA TVN24 GO >

Nie każdy maluch ma tyle szczęścia co tulona przez tatę Zuzanna. Każdy jednak dotyku i bliskości potrzebuje - szczególnie w szpitalu. Stąd niezwykła inicjatywa "Senior maluszka tuli", która niebawem wystartuje w Poznaniu.

- Chcemy wspomóc rodziców, jeśli nie będą mogli z nami przebywać. Czasem to przyczyny losowe, małe dzieci w domu, choroba rodziców - wyjaśnia Jolanta Henka, pielęgniarka z oddziału noworodkowego Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu.

W takich sytuacjach z pomocą oprócz personelu szpitalnego, za zgodą rodziców dzieci, mają przyjść wolontariusze 60+.

130 tysięcy chętnych do tulenia

- Zauważyliśmy, że u seniorów jest przeogromna chęć pomagania, działania dla innych. Seniorzy bardzo lubią być wolontariuszami i chcieliśmy wykorzystać ten potencjał – mowi Aleksandra Gracjasz z Centrum Inicjatyw Senioralnych w Poznaniu.

Naukowcy zauważyli, że na przykład wcześniaki, które są często dotykane, szybciej przybierają na wadze i szybciej rosną. - Taka bliskość dorosłej osoby wpływa kojąco i terapeutycznie na maluszka – wyjaśnia Marta Bąkowska, która jest psychologiem dziecięcym.

Kiedy ogłoszono nabór - ruszyła lawina zgłoszeń. W projekcie chciało wziąć udział 130 tysięcy osób.

- Zaskoczyło nas to zainteresowanie - podkreśla Barbara Grochal, koordynatorka wolontariuszy i współorganizatorka projektu "Senior maluszka tuli".

- Dzwoniły także młode osoby. Pytały, dlaczego to nie dla nich. Nawet oszukiwały, jeśli chodzi o wiek - dodaje.

"Mam czas, mam chęci. To mogę dać"

Ostatecznie wybrano 21 osób – między innymi emerytowaną nauczycielkę, Aleksandrę Mielniczuk.

- Niewiele mogę dać. Emerytowany nauczyciel nie ma za wiele. Nie mogę wspomagać instytucji finansowo, ale mam czas, mam chęci. To mogę dać - mówi.

Grażyna Kwiatkowska, która również jest wolontariuszką, dodaje że seniorzy nie tylko chcą coś od siebie dać, ale i sami wiele mogą dostać.

- Jestem szczęśliwa, że będę mogła otrzymać od tego noworodka tę czułość, ten dotyk, że będę mogła go przytulać. To ogromna rzecz dla nas – przyznaje.

Pilotażowy program poznańskiego szpitala

Obie panie biorą teraz udział w szkoleniach. To długi, wieloetapowy proces. - Opowiadałam seniorom o tym, kim jest noworodek, jak zajmujemy się noworodkiem oraz opowiadałam im generalnie o specyfice pracy na oddziale noworodkowym - relacjonuje położna Monika Bajer.

Pielęgniarki i położne tłumaczą między innymi, jak prawidłowo dezynfekować ręce. Seniorzy poznają też zasady BHP.

Wkrótce rozpoczną szkolenia indywidualne. Przejdą również badania lekarskie i rozmowy z psychologiem. W październiku mają już tulić maluchy.

To na razie pilotaż - w poznańskim szpitalu potrwa do końca roku. Ale organizatorzy i sami wolontariusze mają nadzieję, że to dopiero początek.

- Mamy nadzieję, że takie projekty będą działać, że będą się rozrastać, a seniorzy będą mogli zaistnieć, działać jako wolontariusze – mówi Aleksandra Gracjach.

Autor: asty//plw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24