Jest śledztwo w sprawie możliwego ukrywania przypadków pedofilii w Kościele

TVN24 | Polska

Autor:
ads/adso
Źródło:
PAP
Ofiara księdza pedofila chce odszkodowania. Sąd dostanie dokumenty kościelne?TVN24
wideo 2/37
TVN24Ofiara księdza pedofila chce odszkodowania. Sąd dostanie dokumenty kościelne?

Poznańska prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące możliwego ukrywania przypadków pedofilii w Kościele. Stało się to po zawiadomieniu działaczy Partii Razem, który zarzucili hierarchom, że mając wiedzę o pedofilii wśród duchownych, nie przekazali informacji organom ścigania.

- Takie postępowanie jest prowadzone w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu. Jednak na obecnym etapie postępowania, z uwagi na dobro tego śledztwa, nie będziemy udzielać szczegółowych informacji - powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prokurator Łukasz Wawrzyniak. Dodał, że decyzję o wszczęciu śledztwa - poprzedzoną postępowaniem sprawdzającym - podjęto 31 stycznia.

Jak podała "Gazeta Wyborcza", która pierwsza poinformowała o wszczęciu śledztwa, postępowanie jest prowadzone w sprawie "osób, które od 13 lipca 2017 roku do 20 maja 2019 roku nie zawiadomiły organów ścigania o popełnieniu przestępstw przez duchownych i zakonników - mimo że posiadały o nich wiarygodne informacje".

Prokuraturę zawiadomili działacze Partii Razem

Śledztwo jest wynikiem zawiadomienia, które w maju 2019 roku złożyli do poznańskiej prokuratury ówcześni członkowie Partii Razem: Amadeusz Smirnow i Dorota Koszal. Dotyczyło ono możliwości popełnienia przestępstwa "przez urzędników, funkcjonariuszy i hierarchów Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, w szczególności przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa metropolity Stanisława Gądeckiego oraz innych biskupów diecezjalnych Kościoła katolickiego w Polsce".

Abp Jędraszewski: Kościół musi być nieskazitelny, stanowczy w piętnowaniu zła
14.03 | Od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku zgłoszono 382 przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich, w tym 198 dotyczyło osób poniżej 15 lat, a 184 powyżej 15 lat - poinformowało w czwartek biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski.
tvn24

Działacze Partii Razem tłumaczyli, że "istnieje uzasadnione podejrzenie co do tego, że arcybiskup Gądecki, jako przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ma dostęp lub ma wiedzę na temat materiałów obciążających osoby duchowne, które dopuszczały się czynów o charakterze pedofilskim. Materiały te do tej pory nie zostały przekazane organom ścigania, co jest niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem".

Smirnow i Koszal wskazywali wówczas, że "niezawiadomienie niezwłocznie organów ścigania przez osoby będące w posiadaniu wiarygodnych wiadomości o dokonaniu czynu zabronionego, o którym mowa w artykule 200 paragraf 1 Kodeksu karnego (obcowanie płciowe z osobą małoletnią lub doprowadzenie jej do poddania się czynnościom seksualnym), stanowi od 13 lipca 2017 roku czyn zabroniony ścigany z urzędu".

Podstawą zawiadomienia był raport KEP o pedofilii

Podstawą zawiadomienia był opublikowany w marcu zeszłego roku raport Konferencji Episkopatu Polski. Działacze Partii Razem tłumaczyli, że z raportu wynika, iż "od 1990 do 2018 roku ze wszystkich przypadków zgłoszonych do jednostek kościelnych, obejmujących zarówno ofiary poniżej jak i powyżej 15 roku życia, przypadków procedowanych przed organami państwa było 44 procent".

"Co nie mniej istotne, nie zostały one przekazane, jak przyznali biskupi podczas konferencji w dniu 14 marca 2019 roku, przez same diecezje, a przynajmniej nie dysponowali oni taką wiedzą. Należy z tego wyciągnąć wniosek, że ogromna ilość przestępstw pedofilskich, minimum 56 procent, o których wiedzą władze kościelne, co same przyznały, nie została przez urzędników kościelnych zgłoszona organom ścigania" - podkreślali.

Abp Stanisław Gądecki o skali pedofilii w polskim Kościele. Cała wypowiedź
14.03 | Od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku zgłoszono 382 przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich, w tym 198 dotyczyło osób poniżej 15 lat, a 184 powyżej 15 lat - poinformowało w czwartek biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski. Odniósł się do tego na konferencji prasowej abp Stanisław Gądecki.
tvn24

Dorota Koszal, składając zawiadomienie, apelowała także do ministra Zbigniewa Ziobry, "żeby prokuratura rozpoczęła te sprawy z urzędu". Wyraziła obawę, że "Kościół katolicki może nie chcieć współpracować z państwem polskim w celu szybkiego wyjaśnienia tej sprawy, i jeżeli materiały (w diecezjach) nie zostaną szybko zabezpieczone, mogą po prostu zostać zniszczone".

Episkopat: Abp Gądecki postępuje zgodnie z przepisami. Zarzuty są bezpodstawne

Tuż po złożeniu zawiadomienia przez aktywistów Razem, episkopat poinformował w maju 2019 roku, że w kwestii ochrony osób małoletnich przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki postępuje zgodnie z przepisami prawa państwowego i kościelnego. "Zarzuty w tym względzie są bezpodstawne" - podano na Twitterze.

ads/adso

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Forum