Kancelaria prezydenta opublikowała na swoich stronach internetowych obszerne stanowisko w sprawie udzielenia przez szefa kancelarii jednorazowej zgody na dostęp do informacji niejawnych o klauzuli zastrzeżone szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) w związku z uczestnictwem w środowej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (RBN).
W oświadczeniu napisano, że wydanie przez Zbigniewa Boguckiego jednorazowej zgody "na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych mieściło się w pełni w granicach jego ustawowych kompetencji i było całkowicie zgodne z prawem".
Kierwiński: Bogucki złamał prawo
Prezydencka kancelaria napisała, że stanowisko zostało wydane "w związku z uporczywym, bezpodstawnym kwestionowaniem przez polityków obozu rządzącego oczywistych skutków obowiązujących przepisów prawa oraz wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego", w sprawie dostępu do tajemnic przez szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
W piątek szef MSWiA Marcin Kierwiński, odnosząc się w wywiadzie radiowym do udziału Cenckiewicza w RBN, ocenił, że złamano on prawo. "Złamał je szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki i pewnie będzie to sprawdzane przez służby" - dodał.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk w piątek w TVN24 podkreślił jednak, że w przypadku Rady Bezpieczeństwa Narodowego "całość odpowiedzialności bierze na siebie organizator". W związku z tym, jak mówił, "ruszyła procedura, która tego dotyczy i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego na polecenie koordynatora bada tę sprawę".
Kancelaria prezydenta: Cenckiewicz ma dostęp
Kancelaria prezydenta stanowisku zaznaczyła, że Cenckiewicz, jako szef BBN - kierownik jednostki organizacyjnej - z mocy ustawy posiada dostęp do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone". Podała, że jej zdaniem okoliczność tę potwierdza zarówno pismo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z 1 sierpnia 2025 roku, jak i przeprowadzone przez ABW 3 lutego 2026 roku "szkolenie dla szefa BBN w trybie przewidzianym specjalnie dla kierownika jednostki organizacyjnej".
"W konsekwencji udzielona zgoda pozostawała zgodna zarówno z zakresem ustawowych uprawnień Szefa KPRP, jak i z przysługującym prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi dostępem do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone" - oświadczyła KPRP. Według prezydenckiej kancelarii Cenckiewicz "jako Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, posiada dostęp do informacji niejawnych do klauzuli 'ściśle tajne'".
Kancelaria przypomniała, że decyzja Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa Cenckiewiczowi została uchylona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
"Zgodnie z art. 152 § 1 p.p.s.a. uchylona przez sąd decyzja nie wywołuje skutków prawnych do chwili uprawomocnienia się wyroku, chyba że sąd postanowi inaczej. W tej sprawie sąd nie postanowił inaczej. Oznacza to, że decyzja o cofnięciu dostępu nie wywołuje skutków prawnych, niezależnie od faktu wniesienia skargi kasacyjnej do NSA" - napisano.
30 lipca 2024 roku SKW odebrała Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do dokumentów niejawnych. Po skardze Cenckiewicza sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca 2024 roku tę decyzję uchylił. 5 sierpnia 2025 roku kancelaria premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA.
Warunkiem posiadanie zaświadczenia o szkoleniu
Według KPRP "nawet gdyby - hipotetycznie - przyjąć bezpodstawne stanowisko ABW, zgodnie z którym wniesienie skargi kasacyjnej do NSA miałoby wpływ na dostęp Szefa BBN do informacji niejawnych, należy podkreślić, że jako kierownik jednostki organizacyjnej, jaką jest Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, posiada on z mocy ustawy dostęp do informacji niejawnych o klauzuli 'zastrzeżone'".
Zdaniem kancelarii prezydenta tożsame stanowisko prezentowane jest również w oficjalnych materiałach informacyjnych ABW. Warunkiem pozostaje posiadanie zaświadczenia o odbytym szkoleniu - zaznaczyła kancelaria, dodając, że szkolenie takie zostało przeprowadzone wobec szefa BBN 3 lutego tego roku na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych.
"Szkolenie odbyło się w trybie właściwym dla kierownika jednostki organizacyjnej - jaką jest Biuro Bezpieczeństwa Narodowego - i zostało przeprowadzone przez ABW wspólnie z pełnomocnikiem ds. informacji niejawnych BBN" - dodano.
Kancelaria: Cenckiewicz skutecznie skorzystał ze skargi do WSA
Kancelaria prezydenta, odnosząc się do wcześniejszego wpisu rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego na X, napisała, że art. 33 ust. 7 ustawy adresowany jest do kierownika jednostki organizacyjnej i służy uniemożliwieniu dostępu do informacji niejawnych osobie sprawdzanej - do czasu zakończenia postępowania kontrolnego.
W tej sprawie, jak oceniono, Bogucki i Cenckiewicz "są - w rozumieniu ustawy o ochronie informacji niejawnych - kierownikami odrębnych jednostek organizacyjnych, w których przetwarzane są informacje niejawne". "Ustawa nie przewiduje między nimi relacji podległości służbowej w zakresie wynikającym z przepisów o ochronie informacji niejawnych" - napisała w stanowisku kancelaria.
Podkreśliła, że informowanie przez ABW szefa KPRP o postępowaniu kontrolnym prowadzonym wobec kierownika innej jednostki organizacyjnej (BBN) nie wywołuje wobec szefa kancelarii żadnych skutków prawnych ani nie rodzi po jego stronie obowiązku podejmowania jakichkolwiek czynności.
"Nawet przyjmując - czysto hipotetycznie - całkowicie nielogiczną interpretację prezentowaną przez p. Jacka Dobrzyńskiego, zgodnie z którą art. 33 ust. 7 ustawy miałby znaleźć w tej sprawie zastosowanie, należy przypomnieć, że zgodnie z art. 33 ust. 11 ustawy postępowanie kontrolne kończy się z chwilą wydania decyzji o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa. Dopiero po jego zakończeniu przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, z czego prof. Sławomir Cenckiewicz skutecznie skorzystał" - argumentowała kancelaria prezydenta w stanowisku.
Informując o przebiegu RBN, kancelaria podała, że jej szef poinformował uczestników posiedzenia w ramach informacji organizacyjnych, że "wobec mnożonych publicznie interpretacji prawnych nieuwzględniających skutków wyroku WSA, dla zapewniania ciągłości prac RBN udzielił - na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy - jednorazowej zgody na dostęp do informacji niejawnych o klauzuli 'zastrzeżone'".
Zaznaczyła, że w przywoływanym już piśmie ABW podano, że "w art. 34 ust. 5 i 6 ustawy ustawodawca określił, kto, wobec kogo i kiedy może wyrazić zgodę na udostępnienie określonych informacji niejawnych". "Tym samym przepisy ustawy regulują tryb wyrażania zgody, pozostawiając decydentom swobodę decyzji".
"Oznacza to, że działanie Szefa KPRP mieściło się wprost w granicach przewidzianych przez ustawodawcę" - oceniła kancelaria.
Dobrzyński: Cenckiewicz skłamał i stracił poświadczenie bezpieczeństwa
Negatywnie do tego stanowiska KPRP odniósł się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Jacek Dobrzyński powiedział, że Cenckiewicz nie ma dostępu do tajemnic i jego zdaniem "sprawa jest z pewnością jasna, oczywista i jednoznaczna dla każdego".
- Skoro (...) kombinują jak obejść prawo, swoją manipulacyjną narracją usprawiedliwić przyznanie - wbrew prawu - szefowi BBN przynajmniej jednorazowe udostępnienie do informacji niejawnej, to jednoznacznie potwierdzają to, co od wielu tygodni publicznie powtarzam: pan Sławomir Cenckiewicz wypełniając ankietę bezpieczeństwa skłamał, dlatego stracił poświadczenie bezpieczeństwa i nie ma dostępu do informacji niejawnych. Koniec i kropka - powiedział Dobrzyński.
Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapowiedział w czwartek, że ABW zwróci się do kancelarii prezydenta i przeprowadzi kontrolę w związku z udziałem Cenckiewicza w RBN. Siemoniak zaznaczył też, że podczas posiedzenia RBN "wyraźnie się wypowiedział" w sprawie obecności Cenckiewicza. "Wszyscy ze strony rządowej mieli świadomość, że na sali jest pan Cenckiewicz, który nie ma dostępu" - mówił Siemoniak. Dodał, że gdy zabierał głos, przekazał stanowisko rządu oraz przypomniał swoje stanowisko w tej sprawie.
Opracował Kuba Koprzywa /akw
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Radek Pietruszka