Kobiety rodzą w Polsce "w bólu i bardzo często operacyjnie"

Urodzinowa trasa TVN24. Bydgoszcz
Ginekolog Maciej Socha: kobiety w Polsce rodzą niestety w bólu i bardzo często operacyjnie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Polska jest jednym z niewielu krajów w Europie, który ma wysoki odsetek cięć cesarskich - mówił ginekolog i położnik Maciej Socha, który był gościem urodzinowego spotkania TVN24 w Bydgoszczy. Wyraził przekonanie, że kobiety wybierają je "ze strachu przed przemocowym położnictwem, brakiem opcji pięknego porodu".

Kolejnym przystankiem na urodzinowej trasie TVN24 "Jesteśmy stąd" jest Bydgoszcz. Jednym z gości był ginekolog i położnik, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu Maciej Socha, który opowiedział o tym, jak wyglądają porody w Polsce.

Jak mówił, kobiety w Polsce rodzą "niestety w bólu i bardzo często operacyjnie". - Polska jest jednym z niewielu krajów w Europie, który ma tak wysoki odsetek cięć cesarskich - zauważył.

Cesarskie cięcie "ze strachu"

- Mam właściwie przekonanie graniczące z pewnością, że kobiety w Polsce nie wybierają cięcia cesarskiego na życzenie, tylko właściwie ze strachu przed przemocowym położnictwem, przed brakiem dobrej opcji pięknego porodu - powiedział i dodał, że "boją się między innymi bólu".

Socha mówił, że jest "wielkim orędownikiem tego, żeby każda z kobiet mogła zdecydować o tym, czy chce (...) mieć poród operacyjny, czyli poród cięciem cesarskim".

- Natomiast musi mieć też wcześniej alternatywę, bo jeżeli nie będzie miała alternatywy, nie będzie miała dobrego położnictwa, nie będzie wiedziała, że ktoś uśmierzy jej ból, jednocześnie nikt nie poinformuje jej - bo ta edukacja u nas jest na bardzo niskim poziomie - o plusach i minusach, to wybierze bardzo często cięcie cesarskie - ocenił.

Zauważył, że na przykład w Stanach Zjednoczonych "tylko pięć do siedmiu procent wszystkich porodów, to są cięcia cesarskie właśnie z wyboru".

Profesor Maciej Socha przyjmuje porody od ponad 20 lat

Socha przyjmuje porody od 22 lat. Czy pamięta pierwszy? - Tak. Chociaż nie wiem, czy to będzie taką super dobrą reklamą - odpowiedział.

- Jak pierwszy raz zobaczyłem poród, to nogi ugięły się pode mną. (...) Pamiętam, że tak jak byłem przerażony, tak byłem też zachwycony magią tego porodu - wspominał. Przyznał też, że wciąż "wzrusza się przy porodach".

Źródło: TVN24
Czytaj także: