Ponad 15 mln na kampanię kandydata PO

Polska

Aktualizacja:
TVN24Komorowski tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów

Ponad 15 mln złotych kosztowała tegoroczna kampania wyborcza prezydenta Bronisława Komorowskiego, 800 tys. mniej wydał komitet Jarosława Kaczyńskiego. Trzeci pod względem wydatków był Waldemar Pawlak (3,7 mln zł) - wynika ze sprawozdań przekazanych PKW. Komisja ma czas do końca marca, by rozpatrzyć zeznania finansowe komitetów.

Komorowski - 15,4 mln

Wszystkie środki komitetu Bronisława Komorowskiego pochodziły z funduszu wyborczego; komitet nie zaciągnął kredytów na kampanię. Koszty administracyjne wyniosły prawie 179 tys. (m.in. są to wydatki na wynajem powierzchni biurowej oraz na utworzenie i utrzymanie strony internetowej).

Na środki masowego przekazu i nośniki plakatów komitet wydał ok. 5,7 mln. zł.; koszty wykonania materiałów wyborczych, w tym prac koncepcyjnych, projektowych wyniosły ponad 5 mln. zł.

Kaczyński - 14,6 mln

Komitet Jarosława Kaczyńskiego na kampanię wyborczą przeznaczył blisko 14,6 mln zł. Środki te pochodziły z funduszu wyborczego; komitet nie zaciągnął kredytu, by sfinansować kampanię. Koszty administracyjne kampanii Kaczyńskiego wyniosły ponad 120 tys. zł. Na reklamę w mediach komitet przeznaczył blisko 6,3 mln zł. Największą część tej sumy pochłonęła emisja spotów telewizyjnych - blisko 3,2 mln zł oraz ekspozycja plakatów i billboardów - ponad 2,2 mln zł.

Na przygotowanie materiałów wyborczych komitet ten wydał blisko 3,9 mln zł; w tym na plakaty i billboardy - ponad 858 tys. zł, na spoty wyborcze - prawie 764 tys. zł, ulotki - blisko 880 tys. zł. Blisko 2,8 mln zł. komitet Kaczyńskiego wydał na przygotowanie i przeprowadzenie spotkań wyborczych.

Pawlak - 3,4 mln

Komitet wyborczy Waldemara Pawlaka na prezydencką kampanię wyborczą przeznaczył ok. 3,7 mln zł. 3,4 mln zł pochodziło z funduszu wyborczego; niewiele ponad 279 zł - z wpłat od osób fizycznych. Komitet nie zaciągnął kredytu, by sfinansować kampanię.

Koszty administracyjne kampanii wyniosły ok. 44 tys. Na reklamę w mediach komitet przeznaczył ok. 1,9 mln zł, ponadto 1,2 mln zł pochłonęła emisja spotów telewizyjnych, a ekspozycja plakatów i billboardów ponad 400 tys. zł.

Na przygotowanie materiałów wyborczych komitet Pawlaka wydał 677 tys. zł. Około 145 tys. zł komitet wydał na spotkania wyborcze. Na wynagrodzenia i składki na ubezpieczenia wydano ponad 653 tys. zł.

Napieralski - 3,1 mln

Komitet kandydata SLD Grzegorza Napieralskiego na kampanię wydał ok. 3,1 mln zł; on również nie zaciągnął kredytu na finansowanie kampanii. Środki głównie pochodziły z funduszu wyborczego; kwota pochodząca z wpłat od osób fizycznych wynosiła ok. 33 tys. zł.

Koszty administracyjne komitetu wyniosły ponad 99 tys. zł. Największe wydatki dotyczyły korzystania ze środków masowego przekazu i nośników plakatów - ponad 1,3 mln zł. Na materiały wyborcze (w tym prace koncepcyjne i projektowe) komitet wydał 648 tys. zł. Koszty organizacji spotkań wyborczych pochłonęły ok. 571 tys. zł. Wynagrodzenia i składki na ubezpieczenia społeczne to niewiele ponad 90 tys. zł.

Olechowski - 2 mln

Komitet niezależnego kandydata Andrzeja Olechowskiego, popieranego przez Stronnictwo Demokratyczne, na kampanię prezydencką wydał 2 mln zł. Blisko 1,5 mln zł to koszty reklamy w mediach oraz na plakatach i billboardach. Z tego najwięcej - ponad 800 tys. zł - na emisję spotów telewizyjnych oraz na ekspozycję plakatów i billboardów - ponad 660 tys. zł. Reklama w prasie kosztowała komitet niecałe 60 tys. zł, a w internecie 3,6 tys. zł.

Wykonanie materiałów wyborczych pochłonęło blisko 180 tys. zł; ponad 105 tys. zł komitet wydał na organizację spotkań wyborczych, a blisko 80 tys. zł na wynagrodzenia. Koszty administracyjne kampanii wyniosły niecałe 8 tys. zł.

Wydatki innych kandydatów

Korwin-Mikke - 200 tys.

Jurek - 89 tys.

Morawiecki - 31 tys.

Lepper - 13 tys.

Ziętek - 11 tys.

Rozpatrzone do końca marca

Sprawozdania finansowe komitetów biorących udział w wyborach prezydenckich będą najprawdopodobniej rozpatrywane przez PKW przed końcem marca, zgodnie z terminem przewidzianym w ordynacji wyborczej - poinformował Krzysztof Lorenz z zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych w PKW.

Według prezydenckiej ordynacji wyborczej, komitety przedkładają PKW sprawozdania finansowe w ciągu 3 miesięcy od dnia wyborów. PKW ma 6 miesięcy na ich rozpatrzenie; może je przyjąć bez zastrzeżeń, przyjąć - wskazując na jego uchybienia, albo odrzucić w wypadku stwierdzenia nieprawidłowości.

PKW może też zwrócić się do danego komitetu o usunięcie wad sprawozdania lub o udzielenie wyjaśnień w określonym terminie. Według ordynacji, w razie odrzucenia sprawozdania przez PKW komitet ma prawo, w ciągu 7 dni, wnieść do Sądu Najwyższego skargę na to postanowienie.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24