Zarzuty i areszt dla przemytników. "Możliwe nowe wątki w tej sprawie"

TVN24

cbsp.policja.plPolskie służby udaremniły przemyt blisko dwóch ton kokainy

Gdański Sąd Rejonowy wydał w piątek późnym wieczorem nakaz tymczasowego aresztowania zatrzymanych przez Centralne Biuro Śledcze Policji i Krajową Administrację Skarbową, podejrzanych o przemyt kokainy. Prokuratura postawiła im zarzuty między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przemytu do Polski 1859 kilogramów kokainy wartej około 2,2 miliarda złotych.

Sąd Rejonowy Gdańsk Południe wydał nakaz tymczasowego aresztowania na trzy miesiące podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przemyt narkotyków - powiedział w piątek nadzorujący postępowanie prokurator Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Remigiusz Signerski.

Aresztowani to dwóch Polaków w wieku 26 i 30 lat, 38-letni Irańczyk i czterech Kolumbijczyków - w wieku 70, 49, 42 i 30 lat. Jak powiedział prokurator, Kolumbijczycy znali się wcześniej, a dwóch jest spokrewnionych. Pochodzą z miejscowości Medellin. Prawdopodobnie są powiązani z działającym tam kartelem narkotykowym.

"Możliwe nowe wątki w tej sprawie"

- Czterech prokuratorów przesłuchało wczoraj podejrzanych w obecności pięciu biegłych tłumaczy. Do winy przyznało się czterech Kolumbijczyków i jeden Polak - powiedział Remigiusz Signerski.

Wszyscy mężczyźni usłyszeli po cztery zarzuty: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przemytu do Polski 1859 kilogramów kokainy, wyprodukowania 10 kilogramów kokainy w Polsce, usiłowania wytworzenia kolejnych narkotyków. Grozi za to od trzech do piętnastu lat więzienia.

Z wyjaśnień Kolumbijczyków wynika, że to Irańczyk odgrywał główną rolę w tym procederze. Odpowiadał za logistykę przemytu i produkcji narkotyków. Zorganizował sprzęt do produkcji narkotyków i nadzorował pracę Kolumbijczyków. Oni mieli jedynie oczyszczać kokainę, a Polacy ją składować.

- W ramach europejskiego nakazu dochodzeniowego będą wykonywane czynności poza granicami państwa. Zabezpieczone materiały niejawne mogą doprowadzić w toku śledztwa do nowych wątków w tej sprawie. Niewykluczone są inne zatrzymania i dalsze przesłuchania - powiedział Remigiusz Signerski.

Prokuratorzy czekają na ostateczną opinię biegłych z zakresu fizykochemii na temat zabezpieczonych substancji. Po zapoznaniu się z wszystkimi ekspertyzami skierują do sądu akt oskarżenia.

Grupa pod obserwacją służb od kilku miesięcy

Rozbita grupa przestępcza, jak wyjaśnił szef gdańskiego Centralnego Biura Śledczego Policji, była pod obserwacją służb od kilku miesięcy. W listopadzie w gdyńskim porcie przeszkolony do wykrywania nielegalnych substancji pies wyczuł kokainę w kontenerach, które przypłynęły z Kolumbii.

Funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni przeszukali je i odnaleźli 1600 worków zawierających kredę, mieszankę kredy z kokainą oraz czystą kokainę.

Badania fizykochemiczne wykazały, że w 74 workach znajdowało się 1,8 tony wysokiej jakości kokainy o czarnorynkowej wartości około 2,2 miliarda złotych. Narkotyki miały trafić do Europy Zachodniej i Skandynawii.

Polacy byli kurierami

Pomorska Krajowa Administracja Skarbowa poprosiła o pomoc w śledztwie Centralne Biuro Śledcze Policji z Gdańska.

30 listopada 2019 roku do Polski z Niemiec przyjechało czterech Kolumbijczyków i Irańczyk czasowo przebywający w Hamburgu. Zamieszkali w posesji położonej w lesie w Prądówku (gmina Miedzichowo, woj. wielkopolskie). Zorganizowali tam laboratorium, w którym Kolumbijczycy mieli otrzymywać z mieszanki czystą kokainę.

Polacy byli kurierami przewożącymi i przechowującymi narkotyki. W tym celu w miejscowości Obrzycko w woj. wielkopolskim wynajęli magazyn.

Wszyscy członkowie grupy byli obserwowani przez służby, które wkroczyły do akcji, kiedy Polacy przyjechali do Prądówka po towar. Funkcjonariusze zatrzymali wszystkich członków grupy i przeszukali posesję.

Znaleźli 10 kilogramów kokainy, która miała trafić do Niemiec, 600 litrów płynu, który miał posłużyć do odseparowania narkotyku od kredy, pojemniki na roztwory, odczynniki chemiczne, grzałki, kilkaset litrów chemikaliów, specjalistyczną prasę pneumatyczną z formą z logo kolumbijskiego kartelu narkotykowego.

Autor: asty/pm//kwoj / Źródło: PAP