Polska

Polski Kościół ujawni przypadki pedofilii? Przedstawiciel episkopatu: Myślę, że sprawa idzie w tym kierunku

Polska

Krytyczny raport Komitetu ds. Praw Dziecka wywołał w Watykanie burzę
tvn24Krytyczny raport Komitetu ds. Praw Dziecka wywołał w Watykanie burzę. Co sądzą o nim przedstawiciele polskiego Kościoła?

- Nie wiem czy polski Kościół ujawni wszystkie przypadki pedofilii, bo nie mogę mówić w imieniu całej instytucji - podkreślił o. dr Adam Żak, koordynator Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży. - Myślę, że sprawa idzie w tym kierunku - ocenił jednak. To komentarz jezuity po raporcie Komitetu ONZ ds. Praw Dziecka ws. pedofilii w Kościele. Niezwykle krytyczny wobec Stolicy Apostolskiej dokument wywołał w Watykanie burzę.

W ogłoszonym w Genewie wyjątkowo krytycznym wobec Stolicy Apostolskiej dokumencie Komitet wskazuje, że postawa Watykanu umożliwiła wykorzystanie dziesiątek tysięcy dzieci przez księży pedofilów. Komitet ONZ zaapelował m.in., by Watykan natychmiast usunął z szeregów Kościoła wszystkich duchownych winnych pedofilii i podejrzanych o takie czyny. Zażądał również, by Watykan udostępnił swoje archiwa na temat przypadków pedofilii w Kościele i osób, które je tuszowały. Domaga się także postawienia winnych przed świeckim wymiarem sprawiedliwości.

"Łyżka dziegciu w beczce miodu"

O. Żak, koordynator Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, ocenił w TVN24, że raport Komitetu ma "swoje wartości, ale ma też słabe strony". - Te słabe strony są jak łyżka dziegciu w beczce miodu - ocenił w rozmowie z TVN24. Podkreślił, że część uwag, które znalazły się w raporcie, nie jest dla Kościoła nowych. - Możemy znaleźć je chociażby w wypowiedziach papieża Benedykta czy też liście Benedykta do Kościoła Irlandii. To pozostają jasne wytyczne postępowania dla Kościoła - zaznaczył.

"Łyżką dziegciu" jest według duchownego, "rozszerzenie całej kwestii, tak jakby Stolica Apostolska była odpowiedzialna za naprawianie wszystkich spraw i ustanowienie takich norm, które by wszędzie i jednakowo obowiązywały". - Nie wiem czy polski Kościół ujawni wszystkie przypadki pedofilii, bo nie mogę mówić za całą instytucję - podkreślił.

- Myślę, że sprawa idzie w tym kierunku - ocenił jednak, dodając, że przy ujawnianiu przypadków pedofilii trzeba brać również pod uwagę ochronę praw jednostek. - Sprawa jest dość skomplikowana, ale jestem ufny, że uda się w polskim Kościele wypracować taką drogę, aby skalę tego zjawiska, przestępstwa rozpoznać - stwierdził o. Żak.

Wydźwięk "ideologiczny" i "z tezą"

Abp Silvano Tomasi oświadczył w środę, że dokument ma wydźwięk "ideologiczny" i został napisany z góry założoną tezą.

Rzecznik Stolicy Apostolskiej, Federico Lombardi, przypomniał z kolei, że Kościół w ostatnich latach uczynił wiele, by skuteczniej walczyć z pedofilią.

Podobnych głosów w środowisku kościelnym jest więcej. - Benedykt XVI kontynuował przestrzeganie wdrożonego przez Jana Pawła II w 2001 r. protokołu, więc zmiany zachodziły szybko - podkreślił Sergio Costa Couto z archidiecezji Rio de Janeiro.

- Ponadto, Benedykt XVI oddalił 387 kapłanów w ciągu dwóch lat - wyliczał duchowny.

W oficjalnym komunikacie Watykan zapewnił, że szczegółowo przeanalizuje wnioski płynące z raportu. Podkreślono natomiast także, że część uwag stanowi ingerencję w nauczanie Kościoła.

Autor: kg//kdj/kwoj / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Wikimedia | Michal Osmenda

Raporty:
Pozostałe wiadomości