Rząd miał wyjaśnić, jak realizuje decyzję TSUE. Polska odpowiedź przekazana do Brukseli

Polska

W poniedziałek wiceszef MSZ Konrad Szymański zapewniał, że Polska jest "gotowa do lojalnej współpracy" tvn24
wideo 2/36

Polski rząd przekazał w poniedziałek wieczorem Komisji Europejskiej informację w sprawie realizacji środków tymczasowych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczących Sądu Najwyższego - informują źródła w Brukseli. Według nieoficjalnych informacji TVN24, w przesłanych dokumentach Warszawa miała podtrzymać swoje stanowisko, zgodnie z którym unijny trybunał przekroczył swoje kompetencje, a jeśli rząd miałby wprowadzić zabezpieczenie, to konieczna byłaby nowelizacja przepisów.

Do poniedziałku polski rząd miał czas na powiadomienie Komisji Europejskiej o działaniach podjętych przez władze w celu pełnego zastosowania się do decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

19 października Trybunał zdecydował wstępnie o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przechodzenia sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, w stan spoczynku. TSUE chciał między innymi, by sędziowie, których wysłano na emeryturę, zostali przywróceni do orzekania.

Co w odpowiedzi?

W poniedziałek po południu szef MSZ Jacek Czaputowicz podkreślał w rozmowie z dziennikarzami, że polski rząd nie chce mówić o treści dokumentu przed jego przekazaniem Komisji.

Według nieoficjalnych informacji TVN24, w przesłanych dokumentach Warszawa miała podtrzymać swoje stanowisko, zgodnie z którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przekroczył swoje kompetencje, a jeśli polski rząd miałby wprowadzić zabezpieczenie, konieczna byłaby nowelizacja przepisów.

Wieczorem źródła w Brukseli przekazały, że polska odpowiedź została wysłana.

- Przekazaliśmy pakiet bardzo konkretnych działań - cytuje pragnącego zachować anonimowość dyplomatę Polska Agencja Prasowa.

Według niego, choć w polskim systemie prawnym do wprowadzenia postanowienia TSUE potrzebna byłaby nowelizacja, jednak i bez niej polskie władze mogą "uznać stan faktyczny" dotyczący sytuacji w Sądzie Najwyższym i nie podejmować działań (takich jak na przykład powoływanie nowych sędziów w miejsce tych odesłanych na emeryturę).

Środki tymczasowe

Decydując w październiku o środkach tymczasowych, TSUE przychylił się w pełni do wniosku Komisji Europejskiej.

"Postanowienie wiceprezesa trybunału znajduje zastosowanie z mocą wsteczną do sędziów Sądu Najwyższego, których te przepisy dotyczą" - podkreślono w decyzji. Wstrzymane ma również być mianowanie nowych sędziów na miejsca tych, którzy zostali wysłani na emeryturę. Polska ma też powstrzymać się od wszelkich środków mających na celu powołanie nowego pierwszego prezesa oraz mających na celu wskazanie osoby, której powierzone miałoby być kierowanie wspomnianą instytucją w miejsce pierwszego prezesa do czasu powołania nowego prezesa.

Komisja domagała się też tego, by Polska co miesiąc raportowała, w jaki sposób wykonuje postanowienie, do czego również przychylił się TSUE.

Po tym, gdy TSUE wydał decyzję o zastosowaniu środków tymczasowych, pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf wezwała sędziów objętych zakresem ich zastosowania do stawienia się w SN w celu podjęcia służby sędziowskiej. Do końca października wszyscy sędziowie stawili się w Sądzie Najwyższym, a części z nich już przydzielono sprawy do rozpoznania.

Przedstawiciele polskich władz przekonują, że do wdrożenia decyzji TSUE o środkach tymczasowych i zawieszenia stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym potrzebna jest nowelizacja ustawy o SN.

Autor: kg\kwoj / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: