- W Polsce antykoncepcja wciąż nie jest traktowana jak normalna część opieki zdrowotnej - powiedziała prezeska Fundacji SEXEDPL Anja Rubik.
Polska na samym końcu Atlasu Antykoncepcji - zestawienia europejskich krajów pokazującego, jak bardzo różni się dostęp do niej w Europie. Jesteśmy tu w towarzystwie Słowacji, Węgier, Turcji i Rosji.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
- System nie pomaga, tylko przerzuca odpowiedzialność i koszty na obywateli, a jeśli chcesz się zabezpieczyć to płacisz z własnej kieszeni i szukasz informacji na własną rękę - zwróciła uwagę Anja Rubik.
O miejscu w rankingu decyduje nie tylko dostęp do środków antykoncepcyjnych, ale też do porady medycznej czy informacji.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jeden rodzaj antykoncepcji związany z częstszymi atakami astmy
- W kontekście antykoncepcji myślimy, że to jest przeciwdziałanie ciąży, a tak naprawdę antykoncepcja ma wymiar szeroki, jeśli chodzi o bolesne miesiączki, endometriozę, menopauzę, z objawami, które są związane z różnymi etapami życia - wyliczył ginekolog-położnik dr Rafał Zadykowicz.
Liderzy oferują bezpłatną antykoncepcję. Polska daleko w tyle
Wiek zajścia w pierwszą ciążę przesuwa się - teraz to około 30 lat, a jeszcze kilka lat temu było to 25 lat. Lekarze informują, że antykoncepcja to nie tylko prezerwatywa czy tabletki, ale też plastry, krążki czy wkładki.
- To jest też kwestia dostępności finansowej, logistycznej, bo nie myślimy tylko o perspektywie Warszawy, ale całego kraju - podkreślił dr Rafał Zadykowicz.
Wiceprezeska Fundacji SEXEDPL Martyna Wyrzykowska przekazała, że w Polsce nie ma refundacji antykoncepcji. - Francja czy Belgia oferują bezpłatną antykoncepcję dla kobiet do 26. roku życia - wskazała.
Ministerstwo Zdrowia informuje, że NFZ finansuje założenie wewnątrzmacicznej wkładki, ale nie sam jej koszt. Dodaje, że od 2024 roku receptę na antykoncepcję awaryjną można uzyskać nie tylko u lekarza.
- Jesteśmy w trakcie pilotażu pozyskania tabletki bez recepty, ale jest to rozwiązanie fikcyjne, bo można skorzystać z niego tylko w aptece, która ma umowę z NFZ i jeśli apteka ma taką tabletkę - powiedziała Martyna Wyrzykowska.
Problemy z finansowaniem i dostępem do informacji
Nadal trudno o polityczną zgodę w tej sprawie, ale też co do edukacji zdrowotnej. - Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o podejście czy dostępność, czy dostęp do rzetelnych informacji - oceniła psycholożka Tosia Kopyt.
W Polsce nie ma nawet strony internetowej z rzetelnymi informacjami o antykoncepcji, która byłaby wspierana przez instytucje państwowe - taką ma na przykład Azerbejdżan. Monika Wielichowska uważa, że utworzenie choćby podstrony to pierwszy krok, jaki powinno postawić Ministerstwo Zdrowia.
Liderzy rankingu finansują antykoncepcję z publicznych pieniędzy, szczególnie dla osób młodych i grup wrażliwych ekonomicznie. Psycholożka i psychoterapeutka zwróciła uwagę, że w kontekście antykoncepcji istotne jest przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa.
Polska byłaby jeszcze niżej w rankingu, gdyby nie działalność fundacji pozarządowych takich jak SEXEDPL, która od lat alarmuje o braku odpowiedniej edukacji. - Kraje w czołówce pokazują, że zwiększanie dostępu do antykoncepcji nie sprawia, że spada wskaźnik urodzeń. Jest przeciwnie - zauważyła Martyna Wyrzykowska.
Opracował Adam Styczek/ap
Autorka/Autor: Aleksandra Kąkol
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock