W poniedziałek odbyło się głosowanie w drugiej turze wyborów na nowego szefa Polski 2050. Głosowanie - tylko w formie internetowej - miało potrwać do godziny 22. Po północy jeden z członków partii przekazał jednak, że "z powodu nieprzewidzianych problemów technicznych, niezależnych od Krajowej Komisji Wyborczej, doszło do przedwczesnego zamknięcia systemu głosowania" i w związku z tym druga tura wyborów "została w całości unieważniona".
Hołownia, ciągle jeszcze szef Polski 2050, w rozmowie z dziennikarzami skomentował unieważnione wybory.
Jego zdaniem "rozwiązania są dwa" - powtórzenie tylko drugiej tury lub powtórzenie całych wyborów. Ma o tym zdecydować zwołana na piątek Rada Krajowa. Hołownia był pytany, czy w wypadku powtórzenia również pierwszej tury, zdecyduje się jednak w niej wystartować.
Hołownia: nie będę się uchylał
Powiedział, że "nie podjął jeszcze decyzji", ale nie wykluczył takiej możliwości. - Polska 2050 jest projektem, do którego zaprosiłem wspaniałych ludzi i który jest bardzo głęboko w moim sercu i któremu poświęciłem mnóstwo lat życia, mnóstwo wysiłku. I ja bardzo w niego wierzę. Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się od żadnego rozwiązania uchylał nie będę - mówił.
- Natomiast dzisiaj myślę przede wszystkim o tym, jak zapewnić demokratyczny przebieg wyborów i niekwestionowane przywództwo w tej partii - powiedział.
Autorka/Autor: aaw/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Obara