Polska

Po trzech latach pan Grzegorz znów samodzielnie je. Pierwsza taka operacja na świecie

Polska

Pan Grzegorz może w końcu jeść bez bólu

Pacjentowi przeszczepiono twarz, w tym także żuchwę, a następnie odbudowano całkowicie uzębienie. Ból nie opuszczał Grzegorza Galasińskiego od trzech lat, kiedy uległ wypadkowi. - Stomatolodzy dali z siebie wszystko - cieszy się mężczyzna, który może znowu samodzielnie jeść. Materiał Faktów TVN.

Pionierskiego przeszczepu żuchwy dokonali lekarze z Katowic i Krakowa. Leczenie po zabiegu trwało 1,5 roku.

- Wiadomo, że sztuczna szczęka to nie prawdziwa, ale robi swoją robotę. Stomatolodzy dali z siebie wszystko - mówi pan Grzegorz.

Pionierska operacja

- Jestem dumny, że pan Grzegorz może przyjść do nas i powiedzieć, że zjadł normalne śniadanie i że przestało go boleć - mówi dr Maciej Nowiński, chirurg z centrum protetyki stomatologicznej Prodenta Clinic.

Ból nie opuszczał pana Grzegorza od trzech lat, kiedy uległ wypadkowi. - Maszyna zmiażdżyła mi szczękę - mówi Galasiński.

Dla ratowania życia przeszczepiono mu twarz, a dzięki sile charakteru pacjent błyskawicznie dochodził do formy.

- Są ludzie, którzy więcej przeżyli, na pewno - mówi skromnie pan Grzegorz. Zespół lekarzy z Katowic i Krakowa uznał, że można zrobić jednak więcej i podjął się wszczepienia implantów. Okazało się, że najtrudniejsze było samo zaplanowanie zabiegu.

- Nie mogliśmy się wzorować na kolegach z Polski czy świata, bo były wykonywane jedynie próby wszczepiania implantów - mówi dr Nowiński.

W zespoloną przez poprzedni zespół żuchwę, przeszczepioną od dawcy, wstawiono 12 specjalnych implantów. Po siedmiu miesiącach na specjalnych belkach umieszczono protezy.

Pewny sukces

O sukcesie można mówić dopiero dziś, gdy wiadomo, że organizm pana Grzegorza nie odrzucił implantów. Pacjent przyjmuje leki, które zatrzymują odporność organizmu.

Początki były trudne. Galasiński nie mógł mówić, potem zaczął robić postępy. Dziś świetnie sobie radzi.

Lekarze wykonali operację bezpłatnie, jednak leki i rehabilitacja kosztują tysiące. Mimo to pan Grzegorz nie traci ducha.

- Żyłem przed wypadkiem, żyłem po wypadku i będę żył dalej - mówi.

Autor: mw/kk / Źródło: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości