"Łagodne wyjście" Kaczyńskiego i "brak dobrej woli" Rosjan. Politycy o wystąpieniu prezesa PiS

Polska

Politycy komentowali słowa Jarosława KaczyńskiegoTVN 24
wideo 2/7

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraźnie powiedział, że niebawem dowiemy się prawdy o katastrofie smoleńskiej, bez względu na to, jaka ona będzie - tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek skomentowała w środę w rozmowie z dziennikarzami wtorkowe wystąpienie prezesa PiS. O sprawie wypowiedzieli się też politycy opozycji.

Podczas obchodów 90. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że na wiosnę 2018 roku "powinniśmy mieć pomniki upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej oraz ostateczne raporty tych, którzy dążą do tego, by ustalić prawdę".

"To się Polakom po prostu należy"

Kaczyński zapowiedział, że "za sześć miesięcy powinno być zrobione to, co miało być zrobione". - Wtedy spotkamy się tutaj po raz ostatni - zapowiedział.

- I będzie prawda. Prawda, której jeszcze dzisiaj nie znamy, i ja jej nie znam, ale prawda, albo stwierdzenie: dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, powiedziane Polakom, polskiemu społeczeństwu, polskiemu narodowi, bo to się Polakom po prostu należy - dodał Kaczyński.

Mazurek odsyła do Macierewicza

Mazurek pytana, co stoi na przeszkodzie, żeby ustalić całą prawdę, jeżeli chodzi o katastrofę smoleńską, odparła, że wolałaby, żeby na ten temat wypowiadał się szef MON Antoni Macierewicz. - On to nadzoruje, on przewodniczy komisji. Ja dostępu do materiałów nie mam, więc będę wdzięczna, jeśli o szczegóły tego postępowania będziecie pytać ministra Macierewicza - stwierdziła rzeczniczka PiS.

Dopytywana, jak ocenia prace Antoniego Macierewicza w kwestii ustalenia przyczyn katastrofy smoleńskiej, podkreśliła, że "generalnie" dobrze ocenia pracę Macierewicza, nie tylko w tej kwestii, ale także jako ministra obrony narodowej.

Na uwagę, czy opozycja ma rację, mówiąc, że wtorkowe słowa prezesa PiS to "przygotowanie gruntu pod wycofywanie się z teorii zamachu" zaznaczyła, że nie będzie oceniała działań opozycji. - Wczoraj Jarosław Kaczyński wyraźnie powiedział, że bez względu na to, jaka będzie prawda, tej prawdy dowiemy się niebawem. Poczekajmy na komunikat w tej sprawie osób do tego uprawnionych, ja uprawniona nie jestem - podkreśliła posłanka.

"Dobrej woli z drugiej strony nie ma"

Pytana o słowa prezesa PiS, że być może tej prawdy nie da się ujawnić, Mazurek powiedziała, że "biorąc pod uwagę historię różnych wydarzeń", ta wypowiedź nikogo nie powinna dziwić. Na uwagę, że politycy PiS mówili, że wrak Tu-154M można sprowadzić z Rosji, rzeczniczka partii odpowiedziała, że "wszystko można zrobić, mając dobrą wolę z drugiej strony".

- Widocznie są powody, które powodują to, że prezes Jarosław Kaczyński powiedział to, co powiedział. Dobrej woli z drugiej strony nie ma - mówiła Mazurek. Dopytywana, czy tą drugą stroną jest Rosja, odpowiedziała: - W mojej ocenie tak.

"Kłamstwo smoleńskie paliwem politycznym"

Słowa prezesa PiS komentowali także politycy opozycji. - Jarosław Kaczyński przez 90 miesięcy po taborecie wspinał się do prawdy i tak naprawdę to jego wspinanie było zasłoną, taką kurtyną dla działań Antoniego Macierewicza i podobnych osób, znaczy mnożenia wątpliwości w stosunku do tego, co jest oczywiste w sprawie katastrofy smoleńskiej, co jest ustalone i co się nie zmieni, ponieważ są na to bardzo mocne dowody - stwierdził poseł PO Czesław Mroczek.

"Tego Jarosław Kaczyński nie chce przekazywać"TVN 24

- Mamy wszystkie rejestratory tego samolotu. Były badania ciał ofiar katastrofy. Dowody są niepodważalne, a mimo to mnożone były wątpliwości, budowane było to kłamstwo smoleńskie, które po prostu było paliwem politycznym - wyliczał parlamentarzysta Platformy Obywatelskiej. - To, co przynosił Antoni Macierewicz i podobne mu osoby Jarosławowi Kaczyńskiemu do mnożenia wątpliwości jest w tej chwili coraz bardziej żenujące. Tego Jarosław Kaczyński nie chce przekazywać - stwierdził.

"Kaczyński szuka łagodnego wyjścia"

Zdaniem Marka Sawickiego z PSL Kaczyński "zawiódł się i całym aparatem Zbigniewa Ziobry, i całym aparatem Antoniego Macierewicza". - Więc w tej chwili szuka łagodnego wyjścia, jasno oświadczając, że być może prawdy o Smoleńsku nigdy się nie dowiemy, bo jego nieudacznicy jego teorii już nie potwierdzili, a skoro tak, to trzeba przestać grać tym tematem - dodał Sawicki.

"Szuka łagodnego wyjścia"TVN 24

Autor: mart//now/jb / Źródło: PAP, TVN 24

Tagi:
Raporty: