Policja sprawdzi jak gej może adoptować dziecko

Polska

Aktualizacja:
sxc.huSprawę adopcji dzieci przez gejów sprawdzą posłowie

Geje wiedzą jak ominąć przeszkody prawne związane z adopcją dzieci - donosiła w poniedziałek "Rzeczpospolita". Nie trzeba było długo czekać na reakcję służb i polityków. Policja zapowiedziała, że sprawdzi całą sprawę, a posłowie chcą zmieniać w tej kwestii prawo. - Trzeba dokonać takich zmian, by proceder ujawniony przez "Rz" nie mógł mieć miejsca - powiedział poseł Artur Górski z PiS.

W poniedziałek "Rzeczpospolita" napisała o aktywiście gejowskim Arkadiuszu Karskim, który na swojej stronie internetowej instruuje homoseksualistów jak obejść prawo i adoptować dziecko.

Z kolei na portalu Nasza-Klasa, Karski zaapelował do kobiet w ciąży, które nie chcą wychowywać swoich dzieci, by zrzekły się - na jego rzecz - praw rodzicielskich. - Wystarczy, że rubrykę »matka« pozostawisz pustą (lub też wypełnisz, ale jednocześnie podpiszesz dokument o zrzeczeniu się dziecka), a w rubryce »ojciec« podasz moje dane – wyjaśnia jak postępować Karski. - Przyjadę do szpitala, podpiszę papiery i zabiorę dziecko do siebie - kontynuuje. Karski przekonuje: - Kosztów nie ma. Ryzyko żadne.

Politycy reagują

Sprawa nie pozostała bez echa. We wtorek dziennik pisze o planach polityków Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzyści przygotowują projekt, który utrudni gejom adopcję dzieci. Posłowie chcą, by osoba chcąca uznać dziecko oprócz oświadczenia woli musiała przedstawić badania DNA.

Zdaniem posłów PiS ważne jest też by sprawdzić, czy zrzeczenie się praw do dziecka nie wiąże się z zapłatą.

Problemu nie lekceważą także politycy Platformy Obywatelskiej. - Dobro dziecka to zbyt ważny problem, by sprawę lekceważyć. Komisja Polityki Społecznej pochyli się nad tym tematem - zapewniła Teresa Piotrowska z PO.

Policja reaguje

Nie tylko politycy, ale i policja zainteresowała się ogłoszeniem Karskiego. - Tego typu sprawami zajmujemy się pod kątem operacyjnym, ustalając czy doszło, bądź też czy może dojść do przestępstwa handlu ludźmi - powiedział mł. insp. dr Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu