Polacy dyskryminowani w Brukseli?

 
TVN24UE: członek członkowi nierówny?

30 Polaków, którzy nie zdali ostatniego etapu konkursu na unijnych urzędników, złożyło skargę do unijnego biura rekrutacyjnego EPSO oraz Komisji Europejskiej. Protestują przeciwko dyskryminacji, której objawem miały być trudniejsze pytania.

W przekazanej w środę skardze Polacy wskazują na zaskakująco słabe wyniki, jakie osiągnęli w ostatnim konkursie na urzędników (kategorii A5) w dziedzinie publicznej administracji i zasobów ludzkich. Według obliczeń sygnatariuszy skargi, mniej niż 50 proc. Polaków, którzy przeszli do ostatniego, ustnego etapu, zdało pomyślnie egzamin, co jest "zaskakująco niskim odsetkiem".

Wiedza wiedzy nierówna

- Jako że Polacy byli w konkursie oddzieleni od innych narodowości, rodzi się pytanie, czy wszystkim kandydatom podczas egzaminu postawiono tę samą poprzeczkę. Polscy kandydaci byli egzaminowani przez inną komisję egzaminacyjną niż kandydaci innych narodowości i otrzymali inny zestaw pytań - czytamy w skardze.

Jako że Polacy byli w konkursie oddzieleni od innych narodowości, rodzi się pytanie, czy wszystkim kandydatom podczas egzaminu postawiono tę samą poprzeczkę. Polscy kandydaci byli egzaminowani przez inną komisję egzaminacyjną niż kandydaci innych narodowości i otrzymali inny zestaw pytań. skarga urzędników

Stąd słabe wyniki Polaków w porównaniu z innymi i wyeliminowanie ich z konkursu, który otwiera drogę do kariery w unijnych instytucjach. Skarżący podkreślają, że trudno zrozumieć takie podejście egzaminatorów w świetle danych, że Polska na tle nowych krajów członkowskich ma najniższy procentowy wskaźnik wypełnienia kwot przyznanych w instytucjach europejskich dla urzędników danego obywatelstwa.

Polacy, licząc na pomoc, swą skargę przesłali do wiadomości polskich władz, polskich europarlamentarzystów oraz europejskiego rzecznika praw obywatelskich.

Dyskryminacja czy niedouczenie?

Według najnowszych danych z kwietnia tego roku, w Komisji Europejskiej pracuje 994 polskich urzędników. Polska tylko w 76 proc. wypełniła przyznaną jej w 2004 roku pulę stanowisk (1341). To najgorszy wynik spośród wszystkich państw, które wstąpiły do UE przed czterema laty. Ponadto aż połowa z zatrudnionych Polaków pracuje na najniższych w unijnej hierarchii stanowiskach asystenckich.

Słabsza obecność na listach rezerwowych wynika z proporcjonalnie mniejszej liczby uczestników konkursów z tych krajów oraz słabszych rezultatów podczas konkursu. Możemy to odnotować, ale nie mamy na to wyjaśnienia. KE o kandydatach na unijnych urzędników

Liczby dotyczące zatrudnienia Polaków na średnich i wyższych stanowiska kierowniczych nie zmieniły się od ubiegłego roku, czyli nie ma tendencji wzrostowej, jak w przypadku innych nowych krajów UE. Polacy, a także Czesi są proporcjonalnie słabiej reprezentowani na tzw. listach rezerwowych, czyli listach osób, które pomyślnie przeszły konkursy do KE i czekają na konkretne oferty.

- Ta słabsza obecność na listach rezerwowych - tłumaczyła Komisja Europejska w kwietniu - wynika "z proporcjonalnie mniejszej liczby uczestników konkursów z tych krajów oraz słabszych rezultatów podczas konkursu". - Możemy to odnotować, ale nie mamy na to wyjaśnienia - dodaje KE.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości