Noworodki na sprzedaż. "To może mieć skalę wręcz przemysłową"

TVN24

Podziemny rynek, na którym sprzedaje się noworodkitvn24
wideo 2/2

Podziemny rynek, na którym sprzedaje się noworodki. Jego istnienie potwierdza wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Sprawa może dotyczyć tysięcy kobiet, które zachodzą w ciążę na zamówienie par niemogących mieć dzieci. Więcej już dziś w "Czarno na białym" TVN24 o godzinie 20.30.

CZYTAJ WIĘCEJ O HANDLU NOWORODKAMI>

Reporterzy "Czarno na białym" Jacek Smaruj i Monika Gawrońska-Mróz pokazują w reportażu "Dzieci na sprzedaż", jak działa ten proceder, trudny do udowodnienia na gruncie prawa. Po urodzeniu "zamówionego" dziecka jego biologiczna matka jako ojca wskazuje swojego klienta. Potem zrzeka się na jego rzecz praw rodzicielskich. Partnerki "ojców" mają w ten sposób otwartą drogę, aby zostać matkami adopcyjnymi.

Istnienie procederu potwierdza wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który przyznaje, że "to może mieć skalę wręcz przemysłową". - To nieprawdopodobne, co mówię, ale tak może być - dodaje.

Adopcja w Polsce

W dzisiejszym "Czarno na białym" Magdalena Raczkowska-Kazek opowiada także, jak wygląda legalny proces adopcyjny w Polsce. Dlaczego jest tak trudny i tak długotrwały? Dlaczego mniej niż jedna dziesiąta z 75 tysięcy dzieci znajdujących się w domach dziecka lub rodzinach zastępczych ma szanse na znalezienie nowej rodziny i to średnio po trzech-czterech latach oczekiwania?

Na "Czarno na białym" zapraszamy do TVN24 o 20.30.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24