Wykup subskrypcję TVN24+, aby posłuchać artykułu.
Masz subskrypcję?
Dowiedz się więcejMasz subskrypcję?
- To ja pojadę po wrak – powiedział zięć Haliny tuż po wypadku. Jego teściowa walczyła o życie w szpitalu. Córki były przy niej.
Zamówił lawetę. Na miejscu podszedł do niego znajomy strażak.
- Nie odpaliła poduszka powietrzna w kierownicy – powiedział, wskazując na Toyotę. Kilka miesięcy wcześniej wyjechała z fabryki. Jeszcze pachniała nowością.
Rodzinie nie dawało to spokoju.
Koralowe gody
Do wypadku, w którym zginęła Halina Lewandowska, doszło sześć lat temu – 28 października 2019 roku. Zginęła dwa dni po tym, jak razem z mężem Janem obchodzili 35-lecie małżeństwa – koralowe gody. Do ich domu w Murzynowie pod Poznaniem przyjechały trzy córki z mężami i dziećmi.
Pozostało 95% artykułu