Polska

PO a projekt in vitro. "Wykalkulowane neverending story"

Polska

O projekcie PO ws. in vitro: "wykalkulowane neverending story"
tvn24Andrzej Halicki i Jerzy Wenderlich

- Jest to nie byle jakie, ale chciane i wykalkulowane neverending story - tak o pracy PO nad projektem ustawy dotyczącej in vitro mówił w "Faktach po Faktach" Jerzy Wenderlich (SLD). Tempo pracy nie jest szybkie - przyznał Andrzej Halicki (PO), wyjaśniając, że powodem tego jest m.in. dbałość o skuteczność uchwalania ustawy i jej stabilność, by nie zmieniano jej już w następnej kadencji.

Wicemarszałek Wenderlich dowodził, że PO już drugą kadencję zmaga się z projektem w sprawie in vitro, bo tak naprawdę wcale nie chce zdążyć uchwalić tego prawa. - Czyli róbmy to długo i raz będziemy mówić, że chcemy, innym razem, że nie chcemy i być może uda się tak przebujać z tym projektem kolejną kadencję - ironizował polityk SLD. Podkreślił, że w kwestii in vitro PO już drugą kadencję używa czasu przyszłego. - Wy wciąż jak ten siewca z ziarnem na płótnie i rozsiewacie, choć ziarno już dawno wysiane i czas na zbiory - porównywał wicemarszałek. - To żółw wobec waszego tempa jest szybki jak Schumacher lub Kubica - dodał.

Wenderlich zauważył, że Platforma Obywatelska udaje "nowoczesną" partię, a w istocie jest "konserwatywna i zaściankowa", a także "przesadnie strachliwa wobec Kościoła". - Kościół tupnie i zażąda i PO bardziej się boi - stwierdził. Przypomniał, że wiele osób czeka na tę ustawę jak na dobrodziejstwo, m.in. przez wzgląd na spodziewane dofinasowanie zabiegu przez państwo. - Lata lecą, a około miliona par w Polsce chce skorzystać z metody in vitro, bo bezpłodność to dziś choroba społeczna - zauważył.

Bo to "wymaga czasu"

Andrzej Halicki zgodził się, że prace nad projektem ustawy już bardzo długo trwają, ale - jak podkreślił - zmierzają już do finału. - Odrzucamy skrajności. Chcemy wyjść z pełną ustawą, a nie nowelizacją drobną jaką proponuje SLD - podkreślił. - Nie mówię, że to jest szybkie tempo, czas na tę decyzję - przyznał.

Halicki tłumaczył, że ustawa wymaga tym wiecej pracy i czasu, że dotyczy też szerszego zakresu wokół problematyki in vitro. - Np. niepowołanie rady bioetycznej byłoby błędem. Ta ustawa musi być szersza - stwierdził poseł PO.

Jednocześnie zapewnił, że władze PO nie wprowadzą dyscypliny partyjnej w głosowaniu nad tym projektem.

Autor: mon/fac / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Raporty:
Pozostałe wiadomości