Polska

Samolot spadł do Wisły, pilot nie żyje. Pokazy będą kontynuowane w zmienionej formie

Polska

Aktualizacja:
W Płocku podczas pokazów lotniczych samolot spadł do rzeki. Pilot nie przeżył
W Płocku podczas pokazów lotniczych samolot spadł do rzeki. Pilot nie przeżyłtvn24
wideo 2/5

Uczestniczący w pokazach lotniczych w Płocku samolot spadł w sobotę przed południem do Wisły. Po około dwugodzinnej akcji ratunkowej straż pożarna poinformowała, że z wraku maszyny wydobyto ciało pilota. Pokazy wstrzymano, po południu poinformowano, że zostaną wznowione w niedzielę.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę przed południem, gdy uczestniczący w pokazach lotniczych pilot jaka-52 wprowadził samolot w korkociąg. Chwilę później maszyna uderzyła w wodę tuż przy lewym brzegu Wisły, w płockiej dzielnicy Radziwie.

Po godz. 13 rzecznik płockiej straży pożarnej kpt. Edward Mysera poinformował, że członkowie ekipy ratunkowej wydobyli z wraku samolotu ciało pilota. Obrażenia pilota były tak poważne, że ratownicy odstąpili od akcji reanimacyjnej.

Pilot nie żyje

- Strażacy wydobyli pilota na brzeg. Odstąpiliśmy od czynności ratowniczych. Lekarz, który jest na miejscu, stwierdził zgon pilota - poinformował w rozmowie z TVN24 kpt. Mysera.

- Zabezpieczyliśmy wrak samolotu. Zabezpieczyliśmy go również zaporami ze względu na paliwo, które jest w samolocie, które może się wydostać - mówił. Zaznaczył, że "wrak przełamał się na dwie części". - Jest bardzo uszkodzony - dodał.

Po godzinie 15 służby wydobyły wrak.

Pierwszą informację o wypadku otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Operacja wyciągania wraku samolotu z Wisły
Operacja wyciągania wraku samolotu z Wisłytvn24

Rzecznik płockiej straży pożarnej tłumaczył, że na miejscu były służby ratunkowe zapewnione przez organizatora imprezy. - Szybki nurt i mała widoczność, dochodząca momentami do pół metra, powodowały, że akcja była bardzo trudna - podkreślił.

Samolot spadł do Wisły podczas pikniku lotniczego. Pilot nie żyje
Samolot spadł do Wisły podczas pikniku lotniczego. Pilot nie żyjetvn24

Maszyna osiadła mniej więcej na głębokości sześciu metrów odwrócona kabiną do dołu, co utrudniało wydobycie pilota. - Strażacy, gdy zlokalizowali samolot i ustalili jego dokładne ułożenie, podjęli działania, żeby najpierw go obrócić tak, aby móc mieć dostęp do pilota. To wszystko działo się w wodzie - informował.

Mysera zaznaczył, że strażacy, którzy prowadzili akcję ratunkową mieli bardzo duże doświadczenie. - To było około 20 strażaków i 20 ratowników. Bo oprócz grupy nurkowej byli również strażacy, którzy prowadzili akcję na brzegu, którzy później ten samolot holowali do brzegu i prowadzili inne działania - dodał.

Potwierdził, że w momencie tragedii tylko pilot był w samolocie.

W Płocku podczas pokazów lotniczych samolot spadł do rzeki. Pilot nie przeżyłwww.skowalczyk.pl

Samolot spadł do rzeki

Do tragicznego wypadku doszło w trakcie VII Pikniku Lotniczego podczas przelotu nad Wisłą. Maszyna - JAK-52 - spadła do rzeki, blisko jej lewego brzegu, na wysokości dzielnicy Radziwie. Do samolotu, który uderzył w taflę wody, dopłynęły szybko łodzie służb ratowniczych.

Przed godz. 12 w rozmowie z TVN24 kpt. Mysera z płockiej straży pożarnej mówił, że strażacy zlokalizowali miejsce, w którym samolot wpadł do Wisły i było to w odległości "do 10 metrów od brzegu".

Straż pożarna: ratownicy zlokalizowali wrak samolotu, który wpadł do Wisły
Straż pożarna: ratownicy zlokalizowali wrak samolotu, który wpadł do Wisłytvn24

Przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych na miejscu wypadku

Na miejsce wypadku przybyli przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

- Pilot z Niemiec lecący jakiem-52 uderzył w wodę. Nie wiemy, jakie były przyczyny - mówił dziennikarzom Wojciech Bógdał z zarządu Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej. Podkreślił również, że był to doświadczony pilot, były pracownik Lufthansy.

- Przybyli do nas przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i rozpoczęli pracę. Dajmy im czas, abyśmy mogli dowiedzieć się, jaka była przyczyna wypadku - dodał Bógdał.

"Jesteśmy gotowi, żeby kontynuować imprezę"

Na spotkaniu organizatorów pikniku z władzami miasta i przedstawicielami Urzędu Lotnictwa Cywilnego o godzinie 17 dyskutowano o ewentualnym wznowieniu pokazów.

- Podjęliśmy decyzję, bardzo trudną dla nas, o tym, żeby jutrzejsze pokazy były kontynuowane. Będą one w zmienionej formie - powiedział po tych rozmowach Bógdał. - Z punktu widzenia technicznego, organizacyjnego, jesteśmy gotowi, żeby kontynuować imprezę. Jest część pilotów, duża grupa, którzy mają życzenie, żeby jutro polecieć, wykonać lot, który będzie w pewnym sensie symbolem, upamiętnieniem pilota, który dzisiaj zginął - wyjaśnił Bógdał.

VII Piknik Lotniczy w Płocku powrócił po kilku latach przerwy do tego miasta. Impreza, w której zaplanowano pokazy około 40 maszyn, rozpoczęła się w sobotę przed południem i miała potrwać do niedzieli. Po wypadku pokazy wstrzymano.

W Płocku podczas pokazów lotniczych samolot spadł do rzekiGoogle Maps

Drugi taki wypadek w Płocku

To drugi wypadek podczas Pikniku Lotniczego w Płocku. W 2011 r., w trakcie 5. edycji tej imprezy, na Wiśle rozbił się tam samolot akrobacyjny Christen Eagle II N54CE pilotowany przez kpt. Marka Szufę - pilot zginął na miejscu. Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące tego wypadku ustalając, że bezpośrednią jego przyczyną był błąd pilota. Nie stwierdzono błędów przy organizacji i zabezpieczeniu lotów.

Po kilku latach przerwy Aeroklub Ziemi Mazowieckiej postanowił powrócić z imprezą do Płocka. Zaplanowano, że - tak jak poprzednio - główna jej część odbywać się będzie nad Wisłą, gdzie przeloty samolotów obserwować będzie można ze Wzgórza Tumskiego, czyli wysokiej na około 50 metrów nadrzecznej skarpy z alejami spacerowymi.

Podczas obecnej odsłony Pikniku Lotniczego planowano udział około 40 maszyn, w tym samolotów cywilnych i wojskowych, współczesnych i historycznych, a także śmigłowców. Atrakcją miały być lądowanie motoparalotniarza na skrzydle lecącego samolotu oraz lądowanie samolotu na barce zacumowanej na Wiśle.

We wrześniu 2018 r. Aeroklub Ziemi Mazowieckiej podpisał z Urzędem Miasta Płocka list intencyjny w sprawie organizacji Pikniku Lotniczego. Impreza, jedna z największych tego typu w Polsce, odbywała się tam wcześniej w latach 2007-13. Zorganizowano w sumie sześć edycji.

W 2014 r. Aeroklub Ziemi Mazowieckiej odwołał siódmą edycję Pikniku Lotniczego. Jako powód podano m.in. remont nadwiślańskiej skarpy, meliorację lotniska i brak odpowiedzi wojska w sprawie udziału w pokazach samolotów. W 2015 r. płocki Urząd Miasta próbował wznowić imprezę, jednak ostatecznie zrezygnował z projektu. Wyjaśnił wówczas, że cena proponowana przez oferentów w ogłoszonych wówczas przetargach była zbyt wysoka.

Autor: mws,kb,tmw//ank,adso,rzw / Źródło: Kontakt 24, TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości