"Widzimy, jak nasz piękny kraj się sypie"

TVN24 | Polska

Autor:
akw, pp/kg
Źródło:
TVN24, PAP
Budka: nie możemy pozwolić, by Polacy tracili pieniądze, bo w spółkach Skarbu Państwa zamiast managerów zatrudniani są krewni politykówTVN24
wideo 2/42
TVN24Budka: nie możemy pozwolić, by Polacy tracili pieniądze, bo w spółkach Skarbu Państwa zamiast managerów zatrudniani są krewni polityków

Widzimy olbrzymi chaos, widzimy wielki kryzys gospodarczy, pandemiczny, ale również kryzys rządowy. Polki i Polacy nie czują się bezpiecznie, widzą ten chaos - mówił szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka, który podczas Rady Krajowej partii przedstawił założenia programowe. Głos zabrali także posłanka Izabela Leszczyna, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, marszałek Senatu Tomasz Grodzki oraz europoseł Bartosz Arłukowicz.

Posiedzenie Rady zostało podzielone na dwie części: otwartą dla mediów oraz zamkniętą, przeznaczoną na dyskusję wewnętrzną, gdzie mają przemawiać między innymi działacze terenowi.

Szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka podczas Rady Krajowej Platformy przedstawił niektóre z postulatów programowych partii. Nowe propozycje programowe mają być oparte o bezpieczeństwo - ekonomiczne i zdrowotne, a także o zaufanie obywateli do państwa. Ze względu na sytuację związaną z epidemią, Rada Krajowa odbywa się w formule hybrydowej - częściowo stacjonarnie, częściowo zdalnie.

Postulaty wymienione przez Budkę w sobotę to między innymi pełna jawność majątków osób publicznych, rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego i wprowadzenie Centrów Pomocy Podatnikom. Lider Platformy Obywatelskiej podkreślił, że wizja państwa jego ugrupowania opiera się na trzech fundamentalnych zasadach, którymi są: jawność, niezależność i partnerstwo.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

"Nie ma wrogów po stronie opozycji"

Borys Budka podczas przemówienia krytykował obóz rządzący w związku z kryzysem w Zjednoczonej Prawicy. Zwracał uwagę, że kiedy ludzie walczą z koronawirusem, obecna władza buduje fortuny, dzieli stołki, a "po nocach wymyśla, jak zapewnić sobie bezkarność". Jak ocenił, władza "obraża przedsiębiorczość", bo od jej liderów można usłyszeć, że jak kogoś nie stać na płacenie podatków, powinien zamknąć swój biznes.

Tymczasem, jak mówił Budka, według PO "ludziom pracy należy się olbrzymi szacunek". - Platforma była i jest reprezentantem ludzi ciężko pracujących - mówił. Przekonywał dalej, że kluczem do sukcesu w polityce jest zaufanie i współpraca, bo tam, gdzie jest współpraca i zaufanie, cynizm i populizm przegrywają. Dziś, jak mówił, Senat, gdzie opozycja ze sobą współpracuje, to jest miejsce, gdzie "przywraca się powagę polityce". - Chcę z tego miejsca powiedzieć: nie ma wrogów po stronie opozycji, po stronie opozycji są tylko przyjaciele - podkreślił Budka. - Deklaruję z tego miejsca: utrzymamy pakt senacki, co więcej, zrobię wszystko, żeby wokół Koalicji Obywatelskiej budować jak najszersze porozumienie organizacji opozycyjnych, porozumienie na partnerskich zasadach, oparte na wartościach, z poszanowaniem odrębności naszych partnerów - zadeklarował szef PO. Budka przekonywał, że nowoczesna edukacja, ochrona klimatu, szacunek dla prawa i polityka europejska "stanowią wspólny mianownik dla całej demokratycznej opozycji".

Budka: Polacy nie czują się bezpiecznie, widzą chaosTVN24

Budka: instytucje państwa nie mogą służyć obozowi władzy

Szef Platformy podkreślał, że zebranie Rady Krajowej to potwierdzenie "gotowości do zmian", aby "potwierdzić, że jesteśmy gotowi odbudować Polskę". - Polskę przyjazną dla obywatelek i obywateli, Polskę, w której każdy może być tym, kim chce, Polskę otwartą na zdanie i marzenia ludzi - wymieniał Budka. Dodał, że będzie to Polska europejska, z którą "każdy liczy się w Unii Europejskiej".

Ocenił, że w ostatnich dniach i tygodniach "widzimy, jak nasz piękny kraj się sypie". - Widzimy olbrzymi chaos, widzimy wielki kryzys gospodarczy, pandemiczny, ale również kryzys rządowy. Polki i Polacy nie czują się bezpiecznie, widzą ten chaos, boją się o swoje zdrowie, boją się o utratę miejsc pracy, o to czy ich firmy przetrwają trudny czas kryzysu gospodarczego - mówił Budka.

- Obywatele nie schronią się w domku z kart, obywatele chcą silnego państwa, które zbudowane jest na prawdziwych, mocnych fundamentach" - podkreślił. Jak dodał "instytucje państwa nie mogą służyć obozowi władzy, nie mogą służyć tylko wybranej grupie ludzi". - Trybunały, sądy, prokuratura straciły wiarygodność, a służby, czy raporty NIK służą wyłącznie jako oręż w walce politycznej. Fundusz Sprawiedliwości, który miał pomagać ofiarom przestępstw, staje się funduszem, który pomaga budować imperium Rydzyka - zauważył szef Platformy. - Takie państwo nie służy obywatelom, takie państwo nigdy nie będzie państwem sprawnym - oświadczył lider PO.

Borys BudkaTVN24

Trzaskowski: musimy wyciągnąć rękę do tych wszystkich, którzy chcą z nami współpracować

Podczas Rady Krajowej oprócz Budki głos zabrał także prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący PO Rafał Trzaskowski. Nawiązując do terminologii piłkarskiej i wyborów prezydenckich mówił, że Polacy potrafią grać "z kontry", ale PO czeka odnalezienie się w "grze pozycyjnej" i przygotowanie się do wygrania wyborów za trzy lata lub wcześniej.

- Musimy przestać zajmować się sami sobą, musimy iść do przodu, myśleć o przyszłości. Wiem i jestem przekonany, że zrobimy to razem, dlatego że zajmowania się sami sobą mamy po prostu dosyć - oświadczył wiceszef PO. - Trzeba wyjść z pola karnego, koniec spierania się o pozycję, musimy pokazać, że jesteśmy gotowi, bo absolutnie jesteśmy gotowi. Czas iść do przodu i czas wygrywać kolejne wybory - dodał.

Trzaskowski: musimy się otwierać, zmienić filozofięTVN24

Trzaskowski ocenił, że aby wygrać wybory nie wystarczy mieć kilku zawodników, ale trzeba mieć jak najszerszą drużynę. - To wymaga zmian, ciężkiej pracy, musimy zmienić styl, nie wystarczy tylko i wyłącznie zastanowić się nad sloganem, logo. Musimy się otwierać, zmienić filozofię - podkreślił.

Według niego PO musi stworzyć "dodatkowe instrumenty", żeby walczyć z propagandą i mieć merytoryczne argumenty.

- Musimy wyciągnąć rękę do tych wszystkich, którzy chcą z nami współpracować. Olbrzymią rolę tutaj do odegrania mają samorządowcy, bo samorządowcy wielokrotnie udowodnili, że są solą tej ziemi, są blisko obywateli i potrafią ze sobą współpracować po to, żeby wygrywać - powiedział wiceszef PO.

- Koniec opozycji totalnej, musimy mieć konkretne propozycje. Musimy rozmawiać o prawdzie, o tym, co zagraża dzisiaj Polsce, o tym jakie będą tego konsekwencje, jaki grozi nam deficyt, ale człowiek jest najważniejszy. Przede wszystkim musimy się skupić na tym, jak pomagać obywatelom - oświadczył.

"Energia i doświadczenia to dwie cechy, które charakteryzują Platformę Obywatelską"

Trzaskowski przekonywał, że PO, jako największa partia opozycyjna, ma olbrzymią rację bytu wtedy, kiedy pokazuje, że jest razem, pokazuje energię i opiera się na doświadczeniu. - Do tego musimy być przede wszystkim wiarygodni, efektywni i musimy być drużyną - zaznaczył.

- Nikogo nie zgubimy. Jeżeli będziemy dokładać kolejne elementy do tego, by opozycja była silniejsza, to będziemy to robić razem. Jeżeli będziemy szukać porozumienia wśród opozycji, to będziemy to robić razem. Bo wybory za trzy lata - a ufam, że może dużo wcześniej - wygramy razem. To właśnie my wiemy, jak wygrywać i jestem przekonany, że do tego poprowadzimy i Platformę Obywatelską i całą opozycję - podkreślił prezydent Warszawy.

Zwrócił uwagę, że pierwszym krokiem do tego, by się zorganizować był wybór Cezarego Tomczyka na nowego przewodniczącego klubu KO.

- Jeżeli będziemy odważni, z energią, bazując na doświadczeniu patrzyć w przyszłość, jeżeli będziemy wzmacniać drużynę, rozszerzać porozumienie, budować nowe instrumenty, jeżeli będziemy się starali zagospodarować tę olbrzymią energię, jaką udało się uwolnić podczas kampanii wyborczej, to jestem absolutnie przekonany, że razem wszyscy, tak jak siedzimy, jak nas obserwują nasi przyjaciele w internecie, poprowadzimy opozycję, Platformę Obywatelską do zwycięstwa - oświadczył Trzaskowski.

- Pokażemy, że nie tylko przez dwa, trzy miesiące, sześć miesięcy potrafimy grać grę opozycyjną i dobrze się przygotować. Bo kto jak nie my udowodnił to wielokrotnie, że to właśnie energia i doświadczenia to dwie cechy, które charakteryzują Platformę Obywatelską - stwierdził.

Grodzki: przez kraj przetacza się pandemia nepotyzmu, chaosu i homofobii

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki podczas swojego przemówienia ocenił, że "przez kraj przetacza się pandemia nepotyzmu, chaosu, homofobii i kolesiostwa, a jedynym spoiwem obecnej władzy wydają się być stanowiska i pieniądze rozdawane bez jakiegokolwiek skrupułu szeroką ręką". - Tak nie może dłużej być - podkreślił.

- Pozdrawiam was z Senatu, z przyczółka normalności wśród instytucji państwa, gdzie staramy się ratować powagę i w tym morzu chaosu i nieudacznej pracy legislacyjnej wprowadzać jakiś porządek, jakiś rozsądek, przyzwoitość i troskę o to, aby stanowione prawo przede wszystkim służyło ludziom - zwrócił się Grodzki do zgromadzonych.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki TVN24

Zwrócił też uwagę, że "mamy rekordowe liczby zakażeń" koronawirusem. - Efekty są takie, o czym ta władza niechętnie mówi, że ludzie którzy są na pierwszej linii frontu płacą zdrowiem i życiem - zaznaczył Grodzki.

- Nie wiem, czy wiecie, że z powodu koronawirusa zmarło siedmiu lekarzy i sześć pielęgniarek. Mało kto o tym słyszy, bo to jest ukrywane. A tym ludziom, zamiast okazywać szacunek i wdzięczność, to próbuje się ich wpychać w jakieś ramy nieróbstwa, wmawianie, że lekarze odmawiają pomocy. To jest zrzucanie winy na ludzi i na ciężko pracujące pielęgniarki i lekarzy, podczas gdy tak naprawdę za prowadzenie tej pandemii odpowiadają politycy władzy rządzącej - mówił.

Leszczyna: ludzie pracy i przedsiębiorcy muszą być w centrum uwagi

Podczas sobotnich obrad Rady Krajowej PO głos zabrała także posłanka Izabela Leszczyna.

Krytykowała politykę finansową rządu Mateusza Morawieckiego, wytknęła mu m.in. zadłużenie państwa na 500 miliardów złotych w ciągu pięciu lat, nieskuteczną walkę z mafiami VAT-owskimi oraz zawłaszczanie spółek skarbu państwa. - Od pięciu lat mamy w Polsce patologiczną sytuację, która polega na tym, że to nie partia rządząca działa na rzecz państwa, tylko państwo działa na rzecz partii rządzącej - oceniła była wiceminister finansów.

Izabela Leszczyna krytykowała politykę finansową rządu Mateusza MorawieckiegoTVN24

Przekonywała, że warunkiem zamożności naszego kraju jest zamożność jego obywateli. - Nie stajemy się bogaci przez transfery socjalne. One są bardzo ważne, ale żeby państwo było na nie stać, musimy wreszcie w centrum uwagi postawić ludzi pracy i przedsiębiorców, to oni sponsorują wszystkie obietnice wyborcze partii politycznych - mówiła.

Jak dodała, pandemia to nie czas na populizm, tylko na "uczciwy dialog z Polkami i Polakami". - To jest czas na profesjonalne, odpowiedzialne, propaństwowe rządy i właśnie na takie rządzenie PO jest gotowa - zadeklarowała posłanka KO.

Opowiedziała się również za niezależnością NBP oraz odpartyjnieniem gospodarki, które - jak wskazywała - jest konieczne do tego, by Polsce zapewnić długoterminowy rozwoju naszego kraju. - Rząd, którego polityka gospodarcza jest źródłem niepewności dla przedsiębiorców, jest rządem szkodliwym dla Polski, a sukces polskiej gospodarki, czyli sukces Polek i Polaków to prężny sektor prywatny - przekonywała Leszczyna.

Arłukowicz: kiedy oni się szarpali na Nowogrodzkiej, my się boimy o swoich rodziców

Były minister zdrowia, dziś europoseł PO Bartosz Arłukowicz skrytykował nieskuteczną - w jego ocenie - walkę rządzących z pandemią COVID-19. - Wiecie dlaczego Łukasz Szumowski ze swoim zastępcą czmychnął pewnego dnia z resortu zdrowia? Bo on już wtedy wiedział, że będą każdego dnia tysiące zakażonych. Czmychnął, bo wiedział, że nie ma żadnych respiratorów, maseczek i szczepionek - mówił Arłukowicz.

Nawiązał też do toczących się od kilku tygodni negocjacji koalicyjnych Zjednoczonej Prawicy. - Wiecie co ludzie w Polsce robili, gdy oni nocą zajeżdżali limuzynami na Nowogrodzką, jeden po drugim, z piskiem opon? Ludzie drżeli patrząc w telewizory, widząc skaczące do góry słupki zakażeń wirusem. Kiedy oni się szarpali na Nowogrodzkiej ile Ziobro wydrze Morawieckiemu, a Morawiecki Kaczyńskiemu, my się boimy o swoich rodziców czy się nie zakażą koronawirusem - podkreślił europoseł PO.

Bartosz Arłukowicz TVN24

Przypomniał, że niedawno w europarlamencie powstała speckomisja ds. walki z rakiem, o którą upominali się m.in. deputowani Platformy Obywatelskiej. - Wiecie co my robiliśmy w Europie, kiedy Patryk Jaki krzyczał w PE do europejskich polityków "shame on you"? ("wstydźcie się" - takie słowa padły podczas niedawnej debaty o strefach anty-LGBT w Polsce - red.). My wtedy razem z Ewą Kopacz, Andrzejem Halickim i z całą parlamentarną ekipą negocjowaliśmy, żeby dotrzymać danego słowa Polakom, bo obiecaliśmy im w kilku kampaniach, że zrobimy wszystko, żeby zbudować strategie odpowiedzialnej polityki onkologicznej w Europie - dowodził Arłukowicz.

Zapowiedział, że europosłowie Platformy będą w dalszym ciągu pracować and stworzeniem europejskiej strategii walki z rakiem.

Autor:akw, pp/kg

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24