PiS za superprezydentem. Nowy projekt konstytucji

Polska

Aktualizacja:
TVN24 / PAP/Bartłomiej ZborowskiJaki prezydent?

Zespół Pracy Państwowej Prawa i Sprawiedliwości rozpoczyna swoją działalność mocnym akcentem. Prezes Jarosław Kaczyński przedstawił przygotowany przez jego współpracowników projekt konstytucji IV Rzeczypospolitej. Jak PiS widzi nową Polskę?

PRZECZYTAJ PROJEKT KONSTYTUCJI

PRZECZYTAJ UZASADNIENIE

- To jest projekt spokojnego przejścia z III RP do IV RP - zadeklarował na początku konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. - W funkcjonowaniu III RP było wiele mankamentów. Należy pamiętać, że konstytucja z 1997 roku została uchwalona w szczególnym momencie. Był to Sejm, w którym zdecydowaną większość stanowiły ugrupowania postkomunistyczne - mówił.

Lider PiS przyznał, że nowe państwo ma być kontynuacją, nie tylko III RP, ale też PRL-u. Zaznaczył jednocześnie, że ma się również silnie odwoływać do wcześniejszych "niepodległościowych i demokratycznych tradycji" naszego kraju.

Pełnia władzy dla premiera...

- Zlikwidowana zostanie podwójność władzy wykonawczej. Jej pełnię uzyska premier - mówił Jarosław Kaczyński. Wzmocnienie pozycji szefa rządu nie ma jednak znaczyć, że prezydent zostanie osłabiony. - Prezydent nie jest już częścią władzy wykonawczej, jest ponad wszystkimi władzami i dysponuje różnego rodzaju instrumentami, które zapewniają mu rolę strażnika praworządności, niepodległości państwa, strategii - wyjaśnił prezes PiS.

..ale prezydent ponad

Głowa państwa po objęciu stanowiska będzie mogła rozwiązywać Sejm, o ile ten został wybrany wcześniej niż na rok przed prezydentem. Co więcej, będzie mógł też odmówić powołania ministra, a nawet premiera, gdyby miał informacje "z wiarygodnych źródeł", że dana osoba takiej funkcji pełnić nie powinna.

- Były takie spory w ciągu ostatnich lat, kiedy prezydent mówił, że są informacje na podstawie, których pewnej osoby na bardzo ważne stanowisko nie można powołać, a premier mimo wszystko powoływał. Tego rodzaju sytuacji już na podstawie tej konstytucji być nie może - wyjaśnił

Będzie też mógł doprowadzić do referendum nad przyjętą przez parlament ustawą, jeśli uzna, że społeczeństwo jej nie popiera oraz otrzyma prawo wydawania rozporządzeń z mocą ustawy, które będą musiały zostać zatwierdzone przez Sejm.

Prezydent zgodnie z projektem PiS będzie stał na czele Krajowej Rady Sądownictwa, która ma stanowić "fundament polskiego sądownictwa", oraz przewodniczył służbie cywilnej.

Nowy Trybunał Konstytucyjny

Co z TK?

Poważne zmiany dotknąć mają także Trybunał Konstytucyjny. W IV RP TK ma być najwyższym organem sądowniczym, przed którym będą rozpatrywane także skargi konstytucyjne zgłaszane przez obywateli, nawet na decyzje sądów niższej instancji.

W skład TK wchodzić będzie 18 sędziów. Znacznie trudniej będzie im podważać ustawy parlamentu. Potrzeba do tego będzie większości 12 głosów przy obecności wszystkich członków gremium.

"Kontrola praw przychodzących z UE"

Konstytucja nad UE

W myśl nowego projektu konstytucja ma mieć zagwarantowaną nadrzędność nad wszelkimi aktami normatywnymi w Polsce, także nad prawodawstwem Unii Europejskiej.

- Są to przepisy, które pozwalają naszym władzom kontrolować prawo przychodzące z UE, ale także na pewną kontrolę decyzji podejmowanych przez rząd - poinformował Jarosław Kaczyński.

Słabe korporacje

PiS zamierza też znacznie ograniczyć prawa korporacji zawodowych. - Konstytucja znosi ustrój korporacyjny w Polsce. Korporacje oczywiście mogą istnieć, ale nie mogą podważać prawa do zawodu - zaznaczył Jarosław Kaczyński. Te zmiany dotknąć mają też władzy sądowniczej.

- Obecnie sądownictwo w Polsce jest poza państwem, zdominowane przez korporację. Sądownictwo musi być częścią państwa, trzeba z tym skończyć - uważa prezes PiS.

Kongres zdecyduje

Teraz przełożeniem założeń projektu na konkretne ustawy zając ma się Zespół Pracy Państwowej z Przemysławem Gosiewski na czele. O tym kiedy cały projekt zostanie przedstawiony w Sejmie i oddany do laski marszałkowskiej, zdecydować ma marcowy kongres PiS.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 / PAP/Bartłomiej Zborowski