Polska

PiS wyciął Dorna z mównicy

Polska

Aktualizacja:
PAP/Bartłomiej ZborowskiLudwik Dorn nie został dopuszczony do głosu

Ludwik Dorn wypada z gry? Jak pisze na blogu, do godziny 14.30 był wpisany na listę mówców PiSu, potem dowiedział się, że już go na niej nie ma. Polityk opublikował - bez słowa komentarza do tej sytuacji - swoje przemówienie na blogu.

Przemówienie Dorna trudno nazwać pojednawczym czy robiącym jakiekolwiek awanse do PO. Polityk, który od tygodni jest w niełasce i grozi mu wyrzucenie z PiS (za protest przeciw - jego zdaniem - autorytarnym rządom Jarosław Kaczyńskiego w partii), krytykuje expose Tuska i wyraża swoje wsparcie dla polityki rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Skąpy Tusk - Premier Tusk wygłosił najdłuższe expose w historii III Rzeczpospolitej, a chyba jedno z dłuższych w najnowszej historii demokratycznej Europy - pisze Dorn. - Trzeba było bardzo długo mówić, żeby powiedzieć jak najmniej, a ta oszczędność, wręcz skąpstwo, jeśli chodzi o podanie obywatelom realnej treści, ma chyba dwie podstawowe przyczyny. Po pierwsze, realny plan rządzenia, który ma charakter dyskrecjonalny, nie nadaje się do tego, by go wyeksponować. Po drugie, brak umowy koalicyjnej, a to znaczy brak uzgodnień, co do tego, co rząd naprawdę będzie robił - dodaje.

Tusk zrobi to co Kaczyński Według Dorna "są jednak w expose pana premiera konkrety i za wiele z nich trzeba go pochwalić".- Te konkrety to zapowiedzi, że rząd Donalda Tuska zrobi to, co już zrobił rząd Jarosława Kaczyńskiego albo też, że rząd Donalda Tuska zrobi to, co rząd Jarosława Kaczyńskiego zaplanował wpisując to w projekt budżetu i programy rządowe - pisze.

Jeżeli Donald Tusk będzie tańczył do melodii, którą napisał i gra Jarosław Kaczyński, my wszyscy z PiS będziemy premierowi Tuskowi klaskać. A bez ironii i złośliwości trzeba wyrazić premierowi uznanie za to, że zdecydował się na podpisanie traktatu reformującego UE z przyłączeniem się do protokołu brytyjskiego Ludwik Dorn


PO kłamało całą dobę Ale jest to jedna z nielicznych pochwał polityka PiS. Według niego, mottem expose powinny być słowa premiera Węgier Ferenac Gyurcsanyego ”Kłamaliśmy rano, kłamaliśmy wieczorem. Nie ma niczego, z czego możemy być dumni poza tym, że mamy władzę.” - PO kłamała rano i wieczorem podczas kampanii wyborczej i ma władzę - uważa.

PO kłamała rano i wieczorem podczas kampanii wyborczej i ma władzę LD

- I na koniec: słowem-kluczem expose było "zaufanie". Zaufanie zyskuje się trudno, ale traci bardzo łatwo. Wystarczy jeden raz je zawieść. W kampanii wyborczej zaufało PO tylu Polaków, ze może teraz tworzyć rząd. Zaufało między innymi dlatego, że Donald Tusk zasugerował, że rządy PO to powstrzymanie wzrostu cen podstawowych artykułów spożywczych - kończy Dorn i sugeruje, żeby Tusk jeszcze przed świętami obniżył inflację i ceny. - Bo inaczej zwykły Polak, którego tak często ma na ustach może sobie pomyśleć – czy on aby mnie nie oszukał?

PiS: skreślono kilki posłów Tymczasem sekretarz klubu PiS Krzysztof Tchórzewski tłumaczył, że z listy skreślonych zostało kilku posłów; ich przedmówcy wyczerpali czas przeznaczony w debacie dla klubu PiS.

Tchórzewski podkreślił, że on sam został wykreślony z listy, choć - jak dodał - był na liście wyżej niż Ludwik Dorn.

Przed północą, Ludwik Dorn zadał z trybuny sejmowej pytanie premierowi o rolę mec. Wojciecha Brochwicza w jego rządzie. Brochwicz był wiceszefem MSWiA w rządzie Jerzego Buzka (1997- 1999), a w pierwszej połowie lat 90. wiceszefem kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa; wtedy uczestniczył w wyjeździe do Moskwy w sprawie moskiewskiej pożyczki dla PZPR, osobiście zatrzymywał też oficera WP - niemieckiego szpiega w Polsce. Był też ekspertem PO, członkiem Rady Programowej tej partii.

Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Bartłomiej Zborowski