Polska

PiS: Tusk ostrzegał syna, dlaczego nie ostrzegł Polaków?

Polska

Szef młodzieżówki PiS chce wiedzieć przed czym premier ostrzegał syna
tvn24Marcin Mastalerek chce wiedzieć przed czym premier ostrzegał syna

- Dzisiaj chyba nikt nie ma wątpliwości, że Donald Tusk zakończył walkę z nepotyzmem, zanim jeszcze ją zaczął - oświadczył w poniedziałek Marcin Mastalerek, szef młodzieżówki PiS, komentując ostatnie doniesienia ws. Michała Tuska. Jako pracownik Portu Lotniczego w Gdańsku syn premiera współpracował ze spółką OLT Express.

- Czy syn premiera powinien pracować w samorządowo-państwowej spółce? Dziś jest oczywiste, że pracować nie powinien. Jest tak wiele wątpliwości i niejasności przy pracy syna premiera Donalda Tuska, że powinien on zrezygnować z pracy w Porcie Lotniczym w Gdańsku - kontynuował Mastalerek na briefingu pod kancelarią premiera.

Dodał, że cała afera wokół właściciela OLT Express i Amber Gold nie jest jednak wyłącznie sprawą Michała Tuska. Zdaniem szefa młodzieżówki PiS, przyznanie się syna premiera w mediach, że ojciec odradzał mu współpracę z OLT Express świadczy o tym, że szef rządu już wcześniej musiał mieć jakieś informacje na temat spółki. - Powinno zostać wyjaśnione, dlaczego premier Donald Tusk ostrzegł syna przed współpracą z OLT Express, a nie ostrzegł Polaków przed tą firmą - oznajmił Mastalerek.

6 tys. za doradztwo

W ubiegłym tygodniu tygodnik "Wprost" ujawnił, że Michał Tusk w marcu 2012 roku zawarł umowę na czas nieokreślony z liniami lotniczymi OLT Express. Firma syna premiera - Aviarail Consulting, miała świadczyć na rzecz OLT "usługi doradcze i menedżerskie w zakresie organizacji i zarządzania w szczególności: zarządzanie komunikacją korporacyjną z mediami i przygotowanie treści Public Relations". Za usługi wykonywane na rzecz OLT Express, Michał Tusk miał otrzymywać prawie sześć tysięcy złotych pensji miesięcznie.

Złoty interes

OLT Express, firma która złożyła niedawno wniosek o upadłość, należy do tej samej osoby, co ogłaszająca w poniedziałek swoją likwidację spółka Amber Gold. To właśnie od problemów linii lotniczych zrobiło się głośno wokół AG i jej prezesa - Marcina Plichty. Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działa od 2009 r. Od 2 lipca Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi zlecone jej przez gdańską prokuraturę śledztwo w sprawie wprowadzenia w błąd klientów Amber Gold. AG znalazło się także pod lupą Komisji Nadzoru Finansowego. 13 sierpnia zaś opublikowało komunikat, w którym poinformowało o likwidacji spółki.

Autor: ktom/k / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości