Oni wygrali w okręgach, w których PiS chce przeliczenia głosów. "Zagrywki pod stołem"

Polska

Gawłowski o protestach wyborczych zgłoszonych do Sądu Najwyższego w sprawie wyborów do Senatutvn24
wideo 2/35

Myślę, że fakt, że w okręgu numer 75 wygrałam ja, zaskoczył Prawo i Sprawiedliwość - oceniła senator elekt ze śląskiego okręgu numer 75 Gabriela Morawska-Stanecka. Stanisław Gawłowski, który wygrał w okręgu numer 100 w Koszalinie, stwierdził, że PiS chce doprowadzić do zmian przez "zagrywki pod stołem". O ponowne przeliczenie głosów w tych dwóch okręgach zwróciło się Prawo i Sprawiedliwość do Sądu Najwyższego.

Prawo i Sprawiedliwość złożyło wnioski do Sądu Najwyższego o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu. Sąd Najwyższy rozpatrzy wniesione protesty w składzie trzech sędziów nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Ma na to 90 dni.

Koszalin i Katowice do ponownego przeliczenia?

Wnioski dotyczyły dwóch okręgów: nr 75 (z siedzibą w Katowicach, ale obejmującego Tychy i Mysłowice oraz powiat bieruńsko-lędziński) i nr 100 (obejmującego Koszalin oraz powiaty koszaliński, sławieński, szczecinecki). Jak tłumaczył Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN, wnioskodawca zwrócił w szczególności uwagę na karty do głosowania, które zostały zakwalifikowane jako głosy nieważne.

W okręgu senackim nr 100 różnica wyniosła 320 głosów przy ponad 136 tysiącach oddanych głosów, a w okręgu nr 75 różnica między kandydatami wyniosła 2349 głosów na ponad 129 tysięcy oddanych głosów.

W każdym z tych okręgów nieważnych głosów oddano ponad trzy tysiące.

Morawska-Stanecka spokojna o wynik

W okręgu numer 75 zwyciężyła Gabriela Morawska-Stanecka, startująca z poparciem Komitetu Wyborczego Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Na konferencji prasowej w budynku Sejmu Morawska-Stanecka powiedziała, że jest spokojna o wynik wyborów. - Jako demokratyczna opozycja wygraliśmy wybory w Senacie i nic nie może tego zmienić. Będziemy się trzymać razem, będziemy jednością i w końcu wygramy - powiedziała senator elekt.

Jej zdaniem wniosek jest złożony dlatego, że "żaden z senatorów demokratycznej opozycji i senatorów niezależnych nie dał się przekupić czy przeciągnąć na swoją stronę i to jest powód tego wniosku".

- Okręg 75 był traktowany jako okręg, w którym raczej wygra Prawo i Sprawiedliwość i myślę, że fakt, że wygrałam ja, faktycznie zaskoczył Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ oni uważali, że akurat ten okręg przejmą - oceniła. Wskazała, że główną intencją PiS jest to, aby "przejąć Senat".

Senator elekt zapewniła, że nie boi się ponownego przeliczenia głosów.

Morawska-Stanecka o wnioskach o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu tvn24

Gawłowski: skandaliczna historia

Stanisław Gawłowski wygrał w okręgu numer 100, startując z własnego komitetu wyborczego.

- PiS chce wpływać na wynik wyborów - ocenił. - To wyborcy zdecydowali, kto w Polsce objął mandaty senatorów - podkreślił.

Uznał, że "PiS-owi bliżej do hasła: nieważne, jak głosują, ważne, kto liczy".

- Tak naprawdę brakuje im do większości w Senacie dwóch mandatów. Szukają osób i miejsc, gdzie mogą, poprzez nowo utworzoną izbę (Sądu Najwyższego - red.), powołaną przez KRS, o której co do składu tak dużo zarzutów się pojawiało na przestrzeni ostatnich lat. Składu, który wprost wskazuje na powiązanie polityczne z PiS-em - tłumaczył. Jego zdaniem "PiS chce zakwestionować wybory Polaków, chce zmienić kształt Senatu, chce doprowadzić do tego, że nie poprzez wolne wybory, ale przez zagrywki pod stołem doprowadzi się do zmian". - Skandaliczna historia - uznał. - Jestem przekonany, że głosy policzone przez członków Obwodowych Komisji Wyborczych są policzone właściwie. (..) To nie jest tak, że ktoś jest w stanie zmanipulować wynik wyborów. Jeżeli dojdzie do manipulacji, to na skutek tego, co przez nami, a nie na skutego tego, co się zdarzyło - ocenił. Gawłowski dodał, że "Polacy nie są tacy głupi i wiedzą, o co PiS-owi chodzi".

Opozycja bierze Senat

W Senacie komitety wyborcze opozycyjne wobec PiS zdobyły 48 mandatów, a kolejne trzy zdobyli kandydaci niezależni, deklarujący dystans do PiS-u: Wadim Tyszkiewicz (Komitet Wyborczy Wyborców Wadim Tyszkiewicz), Krzysztof Kwiatkowski (Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Kwiatkowskiego) oraz Stanisław Gawłowski (Komitet Wyborczy Wyborców Demokracja Obywatelska).

W sumie daje to 51 mandatów, a więc minimalną większość.

PiS uzyskało w Senacie 48 mandatów. W izbie tej zasiądzie także Lidia Staroń (Komitet Wyborczy Wyborców Lidia Staroń - Zawsze po stronie ludzi), którą część komentatorów widzi bliżej środowiska politycznego Zjednoczonej Prawicy.

Sama Staroń wydała oświadczenie, w którym wskazała, że nie będzie wiązała się z żadną ze stron, a wspierała uchwalanie prawa pomagającego obywatelom.

Autor: akw//rzw//kwoj / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: