PiS: Budzanowski do dymisji. Nie ma kontroli nad strategicznymi decyzjami

TVN24

tvn24PiS chce dymisji ministra skarbu

Posłowie PiS domagają się dymisji ministra skarbu, chcą też by premier Donald Tusk na najbliższym posiedzeniu Sejmu wyjaśnił zamieszanie wokół memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa. - Oburzające jest to, że jeszcze wczoraj minister na posiedzeniu komisji skarbu twierdził, że nie chodzi o budowę Jamału II, że nie ma takich planów. Okazuje się, że nie ma żadnej kontroli nad spółkami skarbu państwa - uważa PiS.

- Po doświadczeniach ostatnich tygodni, po tym co dzieje się w obszarze zarządzania majątkiem państwowym, czas sformułować poważny wniosek o wymianę ministra skarbu państwa - powiedział Dawid Jackiewicz (PiS) na konferencji w Sejmie.

Poseł poinformował, że propozycję złożenia wniosku o wotum nieufności wobec ministra Mikołaja Budzanowskiego przedstawi na najbliższym posiedzeniu komitetu politycznego PiS.

- Domagamy się, aby najbliższe posiedzenie Sejmu było uzupełnione o punkt, w którym premier przedstawi swoje stanowisko na temat tej bardzo niepokojącej informacji - powiedział Jackiewicz.

- Oburzające jest to, że jeszcze wczoraj o godzinie 17 minister Budzanowski na posiedzeniu komisji skarbu twierdził, że nie chodzi o budowę Jamału 2, że nie ma takich planów, są one nieuzasadnione, nazywał je wirtualnymi pomysłami, twierdził, że nie ma takiego porozumienia i takiego porozumienia być nie może bez zgody rządu. Okazuje się, że nie ma żadnej kontroli nad spółkami skarbu państwa - powiedział Jackiewicz.

- Rzeczą niebywałą jest, że poza wiedzą rządu podejmowane są decyzje dotyczące obszaru bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Wygląda na to, że minister Budzanowski nie ma kontroli nad tym, co dzieje się w strategicznych spółkach i inwestycjach. Kompletnym niezrozumieniem strategicznego interesu państwa jest brak wiedzy ze strony premiera Donalda Tuska o tej inwestycji - powiedział Jackiewicz.

PiS przeciwne budowie gazociągu

Według posła PiS Polska nie powinna akceptować budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa, ponieważ utrudni to dywersyfikację dostaw gazu do Polski i Europy oraz pogłębi monopol Gazpromu. - Nie ma w tym żadnego zysku dla strony polskiej. Przypomnę, że od 2010 roku w wyniku negocjacji kontraktu jamalskiego strona polska dobrowolnie zrezygnowała z wielusetmilionowych opłat na rzecz Polski za transfer gazu przez Jamał 1 - zaznaczył. - Nie jest w naszym interesie stworzenie warunków do takiej infrastruktury gazowej, która jeszcze bardziej wpędza w problemy na przykład Ukrainę, pogłębia jej uzależnienie od Federacji Rosyjskiej - dodał. Tusk powiedział w piątek rano dziennikarzom w Sejmie, że strategicznie rzecz biorąc nie chcemy zwiększać puli gazu rosyjskiego. W czasie briefingu premiera pojawiły się agencyjne informacje, że Gazprom i EuRoPol Gaz podpisały memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa przez terytorium Polski. Na pytanie dziennikarzy o te doniesienia szef rządu odparł: "muszę sprawdzić te informacje". I dodał: "ja nic nie wiem, nie komentuję czegoś, o czym mało wiem". Dopytywany powiedział: "decyzje, jakie podejmuje Gazprom, nie są konsultowane z polskim rządem i Bogu dzięki".

Podpisali memorandum

W piątek agencja ITAR-TASS, powołując się na Gazprom, poinformowała, że szef koncernu Gazprom Aleksiej Miller i prezes spółki EuRoPol Gaz Mirosław Dobrut podpisali w piątek w Petersburgu memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa.

EuRoPol Gaz poinformował, że podpisany dokument to "memorandum o wzajemnym zrozumieniu" dotyczące oceny, na etapie przedinwestycyjnym, możliwości realizacji inwestycji. Nie zawiera decyzji o budowie gazociągu, nie jest prawnie wiążącą umową ani zobowiązaniem zawarcia jakichkolwiek umów lub kontraktów.

Autor: db/ ola / Źródło: PAP

Raporty: