Piotrowicz uciekał przed pytaniami i dziennikarzami. "Myślicie, że się zmęczę?"

TVN24

Piotrowicz unikał odpowiedzi na pytania dziennikarzytvn24
wideo 2/35

Myślicie, że ja się zmęczę? Mam świetną kondycję - mówił dziennikarzom poseł PiS Stanisław Piotrowicz, idąc dokoła sali, w której miało się rozpocząć posiedzenie sejmowej komisji ustawodawczej. Nie chciał odpowiedzieć na pytania dotyczące publikacji list poparcia kandydatów do nowej KRS. - Nie z każdym i nie o każdej porze mam ochotę rozmawiać - stwierdził w końcu.

Sejmowa komisja ustawodawcza zajmuje się w czwartek opiniowaniem wniosku Prawa i Sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisu ustawy o nowej Krajowej Radzie Sądownictwa dotyczącego ujawnienia zgłoszeń kandydatów do KRS.

Przed rozpoczęciem posiedzenia dziennikarze próbowali pytać posła PiS Stanisława Piotrowicza między innymi o to, dlaczego kancelaria Sejmu nie wykonuje wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie publikacji list poparcia dla kandydatów do wyłanianej przez polityków Krajowej Rady Sądownictwa.

Poseł PiS nie odpowiadał i zaczął iść dokoła sali. Na uwagę dziennikarzy, że się nie zmęczą, chodząc za nim, Piotrowicz odparł: - A myślicie, że ja się zmęczę? Mam świetną kondycję.

- Nie z każdym i nie o każdej porze mam ochotę rozmawiać - stwierdził w końcu.

Marszałek Sejmu: muszę czekać

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zapowiedziała 21 sierpnia, że z decyzją w sprawie publikacji list poparcia dla kandydatów do KRS poczeka do wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

W sierpniu grupa posłów PiS zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego przepis ustawy o KRS dotyczący ujawnienia zgłoszeń kandydatów do Rady. Posłowie do skargi dołączyli wniosek o zabezpieczanie "tak, aby do czasu rozstrzygnięcia Trybunału wyrok NSA nie podlegał wykonaniu".

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

28 czerwca NSA orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy nazwisk osób popierających kandydatów do KRS złożone w ramach procedury wyboru 15 sędziów członków Rady przez Sejm.

Wyznaczony przez samą Kancelarię 14-dniowy termin na udostępnienie list poparcia, liczony od dostarczenia do Sejmu pisemnego uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, minął 30 lipca.

Tego dnia Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że do Kancelarii Sejmu wpłynęło wydane 29 lipca postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do KRS.

Jak zaznaczono, postanowienie to ma charakter tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie.

"Kancelaria Sejmu będzie oczekiwać na wydanie przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych ostatecznej decyzji o dopuszczalności ujawnienia danych osobowych sędziów" - dodano.

30 lipca Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował, że przyłączył się do postępowania Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych wobec Kancelarii Sejmu w sprawie list poparcia do KRS.

19 sierpnia zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzję prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Autor: js//now / Źródło: tvn24