Pierwsza decyzja sędzi Przyłębskiej. Rzepliński ich nie dopuszczał, teraz będą orzekać

Polska

Aktualizacja:
TVN 24Julia Przyłębska p.o. prezesa TK

Prezydent Andrzej Duda powierzył pełnienie obowiązków prezesa TK sędzi Julii Przyłębskiej - podała Kancelaria Sejmu. Do składu TK zostali też włączeni sędziowie wybrani w obecnej kadencji - Mariusz Muszyński, Lech Morawski i Henryk Cioch.

"Prezydent RP postanowieniem z dnia 20 grudnia 2016 r. powierzył pełnienie obowiązków prezesa Trybunału Konstytucyjnego, do czasu powołania Prezesa Trybunału – sędziemu Trybunału Konstytucyjnego pani Julii Przyłębskiej" - napisano na stronie Kancelarii Prezydenta.

Uroczystość powierzenia obowiązków odbyła się we wtorek w Pałacu Prezydenckim. Podczas spotkania wybrany przez Sejm głosami PiS Michał Warciński złożył ślubowanie jako nowy sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

Przyłębska została wybrana na sędzię TK przez Sejm obecnej kadencji wraz z sędziami Mariuszem Muszyńskim, Lechem Morawskim i Henrykiem Ciochem, który były już prezes TK prof. Andrzej Rzepliński nie dopuszczał do orzekania.

Julia Przyłębska była w przeszłości sędzią Sądu Okręgowego w Poznaniu, Przewodniczyła Wydziałowi VIII Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Została powołana na sędziego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego 3 kwietnia 2007 r.

Zastąpi prof. Rzeplińskiego

Kadencja prezesa Andrzeja Rzeplińskiego zakończyła się 19 grudnia. W poniedziałek prof. Rzepliński podkreślał, że pełniącym obowiązki prezesa TK po jego ustąpieniu będzie jego zastępca prof. Stanisław Biernat. Podobnego zdania był wiceprezes TK. - Z konstytucji wynika, że w Trybunale jest prezes i wiceprezes. Czyli jestem piastunem urzędu, organu konstytucyjnego - powiedział prof. Stanisław Biernat. Dopytywany, czy oznacza to, że przejmie obowiązki prezesa Trybunał, Biernat odpowiedział: - Oczywiście, przejmuję obowiązki, tak.

Biernat: przejmę obowiązki prezesa TKtvn24

Włączenie nowych sędziów

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Mariusz Muszyński, Lech Morawski i Henryk Cioch zostali w pełni włączeni do składu Trybunału Konstytucyjnego - wynika z informacji na stronie TK. Przez rok nie dopuszczał ich do tego prezes Rzepliński. Do wtorku na stronie internetowej TK ci trzej sędziowie - wybrani w grudniu ub.r. przez obecny Sejm - figurowali tam jako "oczekujący na podjęcie obowiązków sędziowskich". Obecnie są oni wymienieni wśród innych orzekających sędziów TK, zgodnie z okresami trwania ich kadencji. Jednocześnie ze strony TK zniknęły nazwiska Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka - wybranych do TK w październiku ub.r. przez poprzedni Sejm. Figurowali oni tam do wtorku jako "oczekujący na złożenie ślubowania". Muszyński, Morawski i Cioch zostali wybrany do TK 2 grudnia 2015 r. na miejsca w Trybunale - jak orzekł dzień później TK - obsadzonych przez Sejm poprzedniej kadencji na podstawie uznanej wtedy przez TK za zgodną z konstytucją. Powołując się na ten wyrok, Rzepliński przez nieco ponad rok nie dopuszczał ich do orzekania w TK ani do Zgromadzenia Ogólnego TK. Twierdził, że ich miejsca są zajęte przez trzech sędziów wybranych w październiku ub.r. - od których prezydent Andrzej Duda nie odebrał ślubowania. PiS podkreślało, że nie ma żadnej podstawy prawnej, by Rzepliński nie dopuszczał do orzekania sędziów TK wybranych przez Sejm i zaprzysiężonych przez prezydenta. Kadencja Rzeplińskiego wygasła w poniedziałek.

Od lipca br. katowicka prokuratura prowadzi śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez Rzeplińskiego poprzez niedopuszczanie do orzekania tych trzech sędziów. Rzepliński uznawał to śledztwo za "nieudolną próbę ingerencji w niezależność i odrębność władzy sądowniczej". Prokuratura odpowiadała, że zgodnie z zasadą legalizmu musi zbadać sprawę po złożeniu zawiadomień o przestępstwie. Podstawą śledztwa jest art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, który za niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego przewiduje karę do 3 lat więzienia. Artykuł 218 kk, który też ma tu zastosowanie, stanowi: "Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Autor: kło,mart\mtom / Źródło: prezydent.pl, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Krzysztof Sitkowski / KPRP

Raporty: