1. Fake Kaczyńskiego
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w Sejmie, że takich ludzi jak Peter Magyar "w życiu publicznym i Polski, i Europy, i świata być nie powinno". Tłumaczył, że chodzi o "po prostu niebywałe wyczyny w życiu prywatnym" przyszłego węgierskiego premiera. Dopytany, co ma na myśli, odpowiedział: "Na przykład to, co opisuje jego żona, że upiekł szczenię".
Informacja ta to fake news, który przed wyborami na Węgrzech powielały prorosyjskie konta w mediach społecznościowych, o czym piszemy w Konkret24.
Rzecznik PiS przyznał później, że Jarosław Kaczyński powielił nieprawdziwą informację. Europoseł KO Krzysztof Brejza poinformował, że w związku ze słowami prezesa PiS złożył wniosek do sejmowej komisji etyki.
2. Zarzuty po tragedii w Łomiankach
Po tragicznym wypadku na drodze krajowej numer 7 w Łomiankach, w którym zginęły dwie osoby, jeden z kierowców odjechał. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn - usłyszeli oni zarzuty. Ten, który kierował autem, w dniu wypadku "wypił około litra wódki". Miał już dwa sądowe zakazy prowadzenia aut.
3. Marsz Żywych w Oświęcimiu
Marsz Żywych przeszedł spod bramy z napisem Arbeit Macht Frei w Auschwitz do obozu Auschwitz II-Birkenau. Żydowska młodzież z różnych krajów i uczniowie z Polski upamiętnili ofiary Holokaustu oraz zamanifestowali sprzeciw wobec antysemityzmu.
W tym roku z powodu wojny na Bliskim Wschodzie do Polski przyleciała mniejsza liczba delegacji z Izraela niż zwykle.
4. Berkowicz ze swastyką w Sejmie
Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz mówił z sejmowej mównicy o atakach Izraela na Bliskim Wschodzie. Jak stwierdził, Polacy odczuwają je "w cenach paliwa". W swoim wystąpieniu opowiedział o ginących dzieciach, dodając drastyczne opisy działania bomby fosforowej. Jak stwierdził "Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa". Następnie zaprezentował wydruk flagi Izraela z zakazanym symbolem swastyki zamiast gwiazdy Dawida.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wystąpił do Prezydium Sejmu z wnioskiem o ukaranie Konrada Berkowicza. Ambasada Izraela potępiła ten "antysemicki horror".
5. Mandat dla Mejzy
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Mejza jechał w niedzielę drogą ekspresową pod Zieloną Górą z prędkością ponad 150 km/h. Policja zatrzymała go do kontroli. Został ukarany mandatem w wysokości 800 złotych oraz otrzymał dziewięć punktów karnych.
To kolejny przypadek łamania przepisów ruchu drogowego przez tego polityka. W marcu informowaliśmy, że poseł zebrał od listopada 2024 roku za przekraczanie prędkości ponad 160 punktów karnych, co oznacza, że straci on prawo jazdy.