Pięć promili, ale jechać trzeba

Aktualizacja:
 
TVN24Konieta prowadziła po bardzo wielu kieliszkach

4,88 promila alkoholu miała w organizmie 38-letnia mieszkanka Lublina. Nie wahała się jednak wsiąść w tym stanie za kierownicę samochodu. Do tragedii nie doszło tylko dzięki szybkiej interwencji policji. Kobieta pojechała na zakupy.

Policja zareagowała po telefonie do dyżurnego komendy miejskiej informującym o tym, że jedną z ulic jedzie Renault, którego kierowca jest najprawdopodobniej nietrzeźwy.

Przy jednym ze sklepów spożywczych policjanci zauważyli opisany samochód. Po chwili do auta podeszła kobieta, która zapakowała zakupy do bagażnika, wsiadła za kierownicę i odjechała.

Szybko została zatrzymana do kontroli. Ponieważ od 32-letniej kierującej czuć było alkohol, na miejsce została wezwana załogę Ruchu Drogowego. Kobietę poddano badaniu, które wykazało, że w organizmie miała blisko 5 promili alkoholu.

32-latka została przewieziona do Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. A ponieważ zaczęła tracić kontakt z rzeczywistością policjanci wezwali pogotowie, które przewiozło kobietę do szpitala na oddział toksykologii. Kierującej samochodem w stanie nietrzeźwym grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Ciekawostka Według lekarzy 4 promile alkoholu we krwi człowieka mogą powodować śpiączkę, natomiast 5 promili oznacza śmierć.

Źródło: IAR

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości