"Kościół wypracował system zacierania śladów". Pytania o komisję do spraw pedofilii

Polska

Komisja sposobem na rozwiązanie problemu pedofilii w polskim Kościele?tvn24
wideo 2/34

Powołania Komisji Prawdy i Zadośćuczynienia, zajmującej się problemem pedofilii w polskim Kościele katolickim, chcą autorzy obywatelskiego projektu ustawy. Swój pomysł na komisję ma też rząd, nad tym projektem trwają prace w Sejmie. Czy dwie koncepcje uda się pogodzić? Materiał programu "Polska i Świat" TVN24.

- Władze zwierzchnie Kościoła wypracowały pewien system zacierania i tuszowania śladów - ocenia Jolanta Banach ze Stowarzyszenia "Lepszy Gdańsk". Jej zdaniem ten system "polega na przykład na zmuszaniu rodziców do nieujawniania organom ścigania przypadków pedofilskich, na zezwalaniu księżom podejrzanym o takie zachowania na kontakt z dziećmi, nawet wbrew wyrokom sądu, na nieudostępnianiu dokumentów".

Dwa pomysły na komisję

Prace nad obywatelskim projektem ustawy, która regulowałaby działanie nowej komisji - Komisji Prawdy i Zadośćuczynienia - rozpoczęły się po ujawnieniu wstrząsających informacji dotyczących pedofilskich czynów kapelana Solidarności, księdza Henryka Jankowskiego.

Swój pomysł na komisję zajmującą się problemem pedofilii ma też rząd. Co różni te projekty?

- Duże uprawnienia quasi-śledcze, tego nie ma w komisji rządowej. Tam się po prostu zawiadamia organy ścigania i na tym koniec. Ewentualnie wpisuje się do rejestru sprawców osoby, które nie zostały skazane prawomocnym wyrokiem, co też z kolei budzi wątpliwości natury konstytucyjnej - mówi Jolanta Banach.

Projekty różnią się też zakresem spraw, jakimi ma zajmować się komisja.

W przypadku projektu obywatelskiego miałyby to być wyłącznie przypadki pedofilii wśród duchownych określone w konkretnych przepisach prawa karnego. Rząd w swoim projekcie pisze natomiast ogólnie o czynnościach przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletnich poniżej lat 15.

- Pojawia się bardzo duża wątpliwość, czy pod pojęciem "nadużycia seksualnego" godzącego w obyczajność w ocenie pewnych osób nie zmieści się przykładowo lekcja wychowania seksualnego prowadzona w szkole przez nauczyciela - zwraca uwagę doktor Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jest projekt obywatelski

Niecałe dwa tygodnie temu, w nocy, odbyło się pierwsze sejmowe czytanie rządowego projektu ustawy, która nie przeszła przez konsultacje społeczne. Inaczej niż w propozycji obywatelskiej, komisja rządowa nie skupia się na walce z pedofilią w Kościele i nie identyfikuje tych, którzy zatajali przestępstwa pedofilii. - Mam nadzieję, że jeśli taka komisja powstanie, to osoby takie jak ja, poszkodowane, mogą liczyć na ich pomoc. W moim przypadku ksiądz dalej jest na wolności i jak do tej pory nic nie spotkało go za ten czyn - mówi Dariusz Kołodziej, ofiara księdza pedofila.

Obywatelski projekt ustawy zostanie złożony do Sejmu po utworzeniu komitetu. Potrzebuje do tego tysiąca podpisów.

Autor: akw//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24