"Jesteśmy oceniani nie przez pryzmat nagród, ale za każdy ostatni materiał"

Polska

Paweł Reszka i Andrzej Skworz byli gośćmi "Faktów po Faktach" TVN24tvn24
wideo 2/3

Szczęśliwie to jest taki zawód, że zawsze możesz wymyślić sobie coś nowego - powiedział w "Faktach po Faktach" TVN24 Paweł Reszka z tygodnika "Polityka", jeden z laureatów Nagrody Specjalnej Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego "Dziennikarz Dekady". - Nagradzani i chwaleni jesteśmy bardzo rzadko, dlatego nagrody są takie ważne - ocenił Andrzej Skworz, redaktor naczelny miesięcznika "Press".

Bianka Mikołajewska z portalu OKO.press, Paweł Reszka z tygodnika "Polityka" i Adam Pieczyński, redaktor naczelny TVN24 i "Faktów" TVN, zostali laureatami Nagrody Specjalnej Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego "Dziennikarz Dekady" . Gala odbyła się w czwartek.

Nagroda Specjalna Radia ZET imienia Andrzeja Woyciechowskiego "Dziennikarz Dekady" ustanowiona została z okazji "30. rocznicy uzyskania przez Polskę wolności". Otrzymało ją troje dziennikarzy, którzy "w ramach swojej działalności w latach 2009-2019 stali się symbolem niezależnego i wolnego od nacisków dziennikarstwa, wykazywali się szczególnym profesjonalizmem i obiektywizmem, przestrzegali etyki zawodowej, a ich materiały cieszyły się uznaniem społecznym i miały istotny wkład w postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości".

"Jesteśmy sprawdzani codziennie"

Paweł Reszka z tygodnika "Polityka" jeden z laureatów nagrody "Dziennikarz Dekady", w "Faktach po Faktach" TVN24 wyznał, że otrzymanie tej nagrody jest "pięknym uczuciem". - Popularność niezasłużona mnie zaskakuje - dodał. - Jesteśmy oceniani nie przez pryzmat nagród, ale za każdy ostatni materiał - podkreślił.

Andrzej Skworz, redaktor naczelny miesięcznika "Press" - jeden z nominowanych - ocenił, że "nagrody w tym zawodzie są bardzo ważne", ale potwierdził, że "najważniejszy jest ten ostatni materiał".

Jego zdaniem, ludzie, którzy wyrażają w internecie hejt pod adresem środowiska dziennikarskiego, nie pamiętają, że "jesteśmy sprawdzani codziennie". - A nagradzani i chwaleni jesteśmy bardzo rzadko - dodał.

"Dziewczyny, które kręcą filmy na TikToku, wypierają dziennikarzy"tvn24

"Dziewczyny, które kręcą filmy na TikToku, wypierają dziennikarzy"

Goście TVN 24 zastanawiali się, co w ciągu ostatniej dekady zmieniło się w dziennikarstwie.

- Zmieniło się prawie wszystko i w zasadzie niewiele - stwierdził Skworz. - Podczas gali mówił o tym Jerzy Baczyński (redaktor naczelny tygodnika "Polityka" - red.), że pełną parą wszedł internet, że youtuberzy, ludzie, którzy piszą na Facebooku, a nawet dziewczyny, które kręcą filmy na TikToku, teoretycznie wypierają dziennikarzy, a na pewno zabierają uwagę tym, którzy mogliby nas czytać, słuchać i oglądać - dodał.

Podkreślił jednak, że gdy "ogłaszany jest skład nowego rządu, nadal nie widzimy tam youtuberów, ani tiktokerów, ani znanych z Instagrama celebrytów, tylko widzimy tam dziennikarzy".

- Internet najpierw zaczął nas okradać, teraz jest o wiele bogatszy od nas, ale ciągle jest coś do roboty. Szczęśliwie, to jest taki zawód, że zawsze możesz wymyślić sobie coś nowego - zaznaczył Paweł Reszka.

Autor: tmw//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24