"Bomba atomowa o potwornym ładunku jest w rodzinach. Trzeba sobie zdać z tego sprawę"

TVN24

W "Faktach po Faktach" o ojcu 5-letniego Dawida i odnalezionym ciele dzieckaTVN 24
wideo 2/6

To osoba, która nie myślała do końca logicznie. Było dużo impulsu, chęci zemsty, zranienia drugiej osoby - mówiła w "Faktach po Faktach" o ojcu pięcioletniego Dawida psycholog Adrianna Sobol. Podkreśliła, że "dla każdej normalnie funkcjonującej osoby, jest to niewyobrażalne". Kryminolog i socjolog Paweł Moczydłowski zaznaczał, że "ponad 90 procent zabójstw jest warunkowane tragediami rodzinnymi". Do sprawy odniósł się również były rzecznik komendanta głównego policji Dariusz Nowak.

ZOBACZ CAŁE "FAKTY PO FAKTACH" W TVN24 GO >

W sobotę w okolicach autostrady A2 policja odnalazła ciało chłopca. - Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jesteśmy przekonani, że to pięcioletni Dawid - powiedział w sobotę po godzinie 16 Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

Ciało dziecka odnaleziono w sobotę w okolicach autostrady A2, w pobliżu Pruszkowa

Ojciec Dawida "nie wydawał się psychopatą, który na zimno kalkuluje"

Doktor Paweł Moczydłowski, kryminolog, socjolog i były szef Służby Więziennej komentował w sobotę w "Faktach po Faktach" w TVN24 działania ojca pięcioletniego Dawida. Stwierdził, że "aby targnąć się na życie własnego dziecka, musi być wsparcie silnych negatywnych emocji".

- On [ojciec Dawida - przyp. red.] nie wydawał się psychopatą, który na zimno kalkuluje - zaznaczył.

"Dla każdej normalnie funkcjonującej osoby jest to niewyobrażalne"

Psycholog Adrianna Sobol powiedziała, że "dzisiaj wszyscy rozpoczęliśmy żałobę".

Jak mówiła, "ta historia pokazuje mężczyznę, który był w głębokim kryzysie". - To osoba, która nie myślała do końca logicznie. Było dużo impulsu, chęci zemsty, zranienia drugiej osoby. W tym momencie można myśleć o zaburzeniach depresyjnych, psychicznych - wskazywała.

Podkreśliła, że "dla każdej normalnie funkcjonującej osoby, jest to niewyobrażalne". Zaznaczyła przy tym, że "takie mechanizmy są w psychologii opisane" i "znajdziemy odpowiedź, co za tym stało".

Sobol wskazywała, że ojcem najprawdopodobniej kierowała "chęć zemsty" i myślał w kategoriach "jeśli ja nie mogę być z tobą, to nie będzie również syn, który nas łączy".

"Możemy się jedynie domyślać, jaki był przebieg"

Były rzecznik komendanta głównego policji Dariusz Nowak stwierdził w sobotnich "Faktach po Faktach", że "możemy się jedynie domyślać, jaki był przebieg".

- Elementów jest wiele. Nie sądzę, żeby nam się udało rozwiązać z całą pewnością przebieg tego zdarzenia - dodał.

- Mówimy w tej chwili o tym, że doszło do zabójstwa. Ale mnie zawsze uczono, że należy mówić również o innych rzeczach, które są możliwe - podkreślił były policjant.

- Być może w trakcie jazdy doszło do nieszczęśliwego wypadku, chłopiec uderzył się. Gwałtowne hamowanie może doprowadzić do takiej sytuacji - wskazywał Nowak.

Dodał, że "kolejnym element, z którym kiedyś się spotkał", jest "pewnego rodzaju mistycyzm". - W momencie, kiedy to się stało, on poszedł do kościoła i modlił się. Może to zabójstwo nie było rodzajem zemsty. Nie wiem, jak głęboko religijny był ten mężczyzna, ale to, że poszedł do kościoła, może wskazywać taki kierunek, że być może chciał w ten sposób połączyć się z synem w przyszłym życiu - spekulował gość TVN24.

Dariusz Nowak o działaniach ojca pięcioletniego Dawidatvn24

"Społeczna lekcja" z historii Dawida

Adrianna Sobol podkreślała z kolei, że z historii Dawida "płynie społeczna lekcja". - Problemy rodzinne czy też problemy psychiczne nie powinny być nazywane problemami beznadziejnymi. Nie jestem aż taką optymistką, żeby sądzić, że każdy problem da się rozwiązać. Ale samo to, że będziemy myśleć i mieć nadzieję na to [że uda się rozwiązać problem - przyp. red.], już jest narzędziem do tego, żeby tej pomocy szukać - stwierdziła.

Zaznaczyła, że "najtrudniejszą sferą jest odwaga, żeby niektóre rzeczy po prostu głośno nazywać i starać się przewidywać możliwą przyszłość". Jej zdaniem powinniśmy "pewne rzeczy nazywać, starać się interweniować i czasem po prostu się wtrącać".

"Bomba atomowa o potwornym ładunku jest w rodzinach"

Również Paweł Moczydłowski stwierdził, że "konflikt w rodzinie jest rzeczą naturalną i nie należy się go wstydzić".

- Można się komunikować z otoczeniem, rodziną, to nie jest wstyd. I nie jest żadną interwencją w cudze życie interesowanie się od tej strony - dodał.

- Zdajmy sobie sprawę, że ponad 90 procent zabójstw jest warunkowane tragediami rodzinnymi. To jest ta bomba atomowa o potwornym ładunku, która jest w rodzinach. Z tego trzeba sobie zdać sprawę - mówił były szef Służby Więziennej.

Jego zdaniem powinniśmy pójść w kierunku wprowadzenia programów edukacyjnych, które "zatroszczą się o zdrowie psychiczne obywateli".

Autor: ads//now / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24