W czwartek Węgry odebrały statusy uchodźców Zbigniewowi Ziobrze, jego żonie, a także Marcinowi Romanowskiemu. Ponadto Budapeszt unieważnił ich węgierskie dokumenty podróży. Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w USA, uzyskawszy rzekomo wizę dziennikarską.
Politycy PiS Patryk Jaki i Adam Bielan, jako członkowie delegacji Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, byli w USA w czwartek. Korespondent "Faktów" TVN Marcin Wrona zapytał ich tam o sprawę Ziobry.
- Ja przypomnę, że my znajdujemy się w sytuacji, gdzie ciągle nielegalnie jest zajmowana prokuratura. Nie są przestrzegane w tym zakresie wyroki Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Ciekawe, co by było tutaj, swoją drogą, w Ameryce, gdyby się okazało, że prezydent po prostu ma w nosie wyrok na przykład Sądu Najwyższego - przekonywał Jaki, komentując informację z Węgier.
Patryk Jaki o "kryptodyktaturze" w Polsce
Były polityk Suwerennej Polski Patryk Jaki mówił, że w Polsce panuje "kryptodyktatura" - to termin, którym posłużył się sędzia Dariusz Łubowski, uchylając w grudniu 2025 roku europejski nakaz aresztowania dla Ziobry. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek uznał to za niemerytoryczną i nieakceptowalną ocenę. W styczniu sąd uwzględnił wniosek o wyłączenie sędziego Łubowskiego ze sprawy.
Jaki powtórzył narrację, że Ziobro i Romanowski zasługują na status uchodźców, bo w Polsce nie mogą liczyć na uczciwy proces. - Bo składy są ustawiane, bo prokuratura jest nielegalnie zajęta, bo władza nie przestrzega wyroków sądu - wymieniał. Po chwili dodał, że "przestrzega tylko tych, które się im podobają".
- Dopóki nie będzie normalnych warunków do procesu, to tak, uważam, że powinniśmy bronić demokracji. Bo proszę pamiętać, że przecież my jesteśmy największą partią opozycyjną. I to jest tak, że my również mamy swoje prawa. To znaczy uderzenie w nas to przecież to jest uderzenie w demokrację - skomentował europoseł PiS Patryk Jaki.
Były polityk Suwerennej Polski przyznał też, że spotkał się podczas obecnej wizyty w USA ze Zbigniewem Ziobrą. Jak mówił, rozmawiał z nim o obecnej sytuacji w Polsce i o "łamaniu praworządności". - Codziennie mamy nowe skandale - komentował.
Adam Bielan: pan minister Żurek pomógł Ziobrze
Drugi europoseł PiS w delegacji, Adam Bielan, mówił, że nie może potwierdzić, czy pomógł Ziobrze w uzyskaniu amerykańskiej wizy.
- Myślę, że nikt tak bardzo ministrowi Ziobrze nie pomógł w zdobyciu tej wizy, jak pan minister Żurek swoimi wypowiedziami o tym, że zamierza go ściągać w bagażniku samochodu. Pamiętajmy, że to była decyzja Departamentu Stanu, suwerenna decyzja władz amerykańskich - przekonywał Bielan.
Kiedy Zbigniew Ziobro przebywał na Węgrzech, minister Waldemar Żurek mówił, że rząd nie będzie przywozić nikogo w bagażniku.
Adam Bielan zapowiedział, że kiedy obecny rząd utraci władzę, sprawdzą, czy nie było w sprawach Ziobry i Romanowskiego nacisków politycznych na prokuratorów. Jego zdaniem wymiar sprawiedliwości jest używany do celów czysto politycznych i działania rządu Donalda Tuska pokazały to Amerykanom.
- To jest decyzja węgierska. Jak rozumiem, ma to związek z procesami politycznymi, które tam zaszły. Mamy zupełnie inne decyzje władz amerykańskich - skomentował z kolei decyzję nowych władz w Budapeszcie.
Ziobro i Romanowski podejrzani w sprawie Funduszu Sprawiedliwości
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w którym prokuratura zarzuca mu popełnienie łącznie 26 przestępstw. Także w związku z podejrzeniami w sprawie nieprawidłowości w tym funduszu ścigany europejskim nakazem aresztowania jest były podwładny Ziobry w resorcie - ówczesny wiceminister Marcin Romanowski.
Poprzedni rząd Węgier, na którego czele stał Viktor Orban, udzielił azylu obu panom, a także żonie Ziobry - pomimo tego, że nie są stawiane jej żadne zarzuty. W kwietniu Fidesz przegrał wybory parlamentarne, a opozycyjna partia Tisza zdobyła większość konstytucyjną.
W maju władzę w Budapeszcie przejął nowy rząd. Premierem został Peter Magyar, który obiecał wydalić polskich polityków. Tuż przed tym jednak Ziobro i Romanowski uciekli z Węgier. Ziobro do USA, a Romanowski - według doniesień medialnych - do Serbii.