"Paramedyczne rady (dla) Jakuba Porady"

Polska

Aktualizacja:
tvn24.pl/Waldemar BoczarInternauci kontra chore gardło Jakuba Porady

Gorące piwo z czosnkiem, zimna wódeczka z pieprzem, okład z młodej piersi, a może bioenergetyczne żelazka? Internauci prześcigali się z pomysłami, jak postawić na nogi chorego Jakuba Poradę, który stracił głos na wizji. – Dostałem końską dawkę antybiotyku i już mi lepiej, ale domowe sposoby zachowam. Może wydam książkę? – mówi nam prezenter.

Najlepsza jest zimna wódeczka z pieprzem. Potem człowiek śpi, a gardło odpoczywa. Ino nie za dużo Opat

Najlepszy jest psi smalec i miód na mleku. jak ręką odjął Dent

- Okłady piersiowe, a najlepiej z młodej piersi by się przydały, przez 3 dni, rano raz, po południu dwa razy, i wyzdrowieje babusia Jagusia

Kuba Porada stracił wczoraj głosTVN24

- Gorące piwo z czosnkiem i goździkami /goździków nie połykać/ - radzi Życzliwy. - Najlepsza jest zimna wódeczka z pieprzem. Potem człowiek śpi, a gardło odpoczywa. Ino nie za dużo – rzucił kontrpropozycję Opat. - Za młody na wódeczkę - soczek malinowy polecam i 4-y "Zdrowaśki" – nie zgadza się Troskliwa. Maliny poleca także dziadziuś: - Jak najmniej mówić, 3 razy dziennie płukać gardło szałwią, gorąca herbatka z sokiem malinowym babuni. Leżeć w łóżku przez 5 dni.

Psi smalec i miód

Najczęściej polecaliście gorące mleko (donosiciel11: „mleko, czosnek i odrobina masła. Wypić możliwie jak najgorętsze. Czosnku nie zagotować, bo straci właściwości lecznicze”), choć czasem w egzotycznych zestawieniach (Dent: „najlepszy jest psi smalec i miód na mleku. Jak ręką odjął”). Pojawiły się też… lody.

- A ja mówię, że lody. Zapytajcie lekarza. Krtań szybciej dochodzi do siebie. Kubo, liż lody i zdrowiej, bo ostatnio brzmiałeś, jak chrząszcz w trzcinie w Szczebrzeszynie, a ty przecie Scyzoryk kielecki – radzi dandys.

Okłady z młodej piersi

Popularne były inhalacje (Omen: „dobrze robią inhalacje wody z jodyną. Zwykła parówa - Nad miską z gorącą wodą i ręcznik na głowę. Przejdzie za kilka dni - operację powtórzyć każdego dnia. A potem lulu”) i okłady. Nie byle jakie. Doradza babusia Jagusia: - Okłady piersiowe, a najlepiej z młodej piersi by się przydały, przez 3 dni, rano raz, po południu dwa razy, i wyzdrowieje.

Michał natomiast zaleca świeże powietrze i mocniejsze napoje. - Panie Kubo, nic tak szybko i skutecznie na moje gardło nie zadziałało jak tzw. podlaski "duch puszczy" - zero w nim chemii, mocy pewnie z 70% ;) Zapraszam w okolice Supraśla, te czyste powietrze, klimat który tu panuje raz-dwa przywróci Pana gardło do normalnego stanu – napisał.

Bioenergia dobra na wszystko

Najbardziej "profesjonalny" był jednak pan Waldemar Boczar ze Szczecina. Przysłał nawet zdjęcia. - W kilka dni mogę postawić Pana Kubę Poradę na nogi – zapewnił. - Bioenergia którą mnie obdarowano jest bardzo skuteczna przy zwalczaniu chorób kobiecych, guzy, torbiele, mięśniaki, bardzo wczesnym wykrywaniu i zapobieganiu guza piersi i jajnika.

Bioenergia każdego postawi na nogi - zachęca pan Waldemar Boczar PAP/Grzegorz Momot
Pan Waldemar przysłał też referencje 

Oraz nietrzymaniu moczu, hemoroidach, prostacie, gronkowcu złocistym, tarczycy, arytmii serca i owrzodzeniach żołądka, dwunastnicy, jelita grubego. Usuwa bóle kręgosłupa, stawów, bóle głowy oraz bóle innych organów – reklamuje się pan Waldemar.

Co na to Kuba?

- Z jednej strony strasznie się cieszę, bo miło wiedzieć, że ktoś trzyma za ciebie kciuki i życzy powrotu do formy, a z drugiej strony czasami człowiek jest zszokowany, jak wiele osób w różny sposób stara się pomóc – mówi nam prezenter. – Na przykład te żelazka przykładane do piersi, najpierw swojej, a potem pewnie mojej. Rozgrzane do czerwoności to może niekoniecznie – dodaje.

Drążymy dalej motyw piersi. Kuba bardzo chętnie pełną piersią odetchnie w Supraślu, choć raczej przy lepszej pogodzie, natomiast o okładach wypowiadać się nie chciał. - Takich rzeczy mężczyzna nie komentuje – uciął.

Kuba już czuje się lepiej i w piątek ma wrócić do pracy. -Teraz jestem na antybiotyku i nie zdążyłem skorzystać z porad internautów. Dostałem końską dawkę, postawiła mnie na nogi. Wiem jak się nazywam, gdzie mieszkam i dokąd zmierzam. Ale gdybym jeszcze raz, odpukać, zachorował, to część tych sposobów wrzucam do domowej apteczki – mówi nam prezenter.

Nie wykluczył, że na domowej apteczce się nie skończy. – Może wydam książkę? „Paramedyczne rady Jakuba Porady” – to bardzo dobry pomysł. Nie wiem tylko jak z prawami autorskimi, ale może jeśli napiszę, że to rady internautów, to będzie dobrze? – zastanawia się.

Katarzyna Wężyk, Wojciech Bojanowski

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24.pl/Waldemar Boczar