Polska

Paralizatorem w policjanta

Polska

Policja w LublinieMiał odsiedzieć krótki wyrok, zarobił na znacznie więcej

Naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważenie policjantów, to zarzuty które może usłyszeć krewki mieszkaniec Hrubieszowa. Funkcjonariuszy, którzy mieli go zawieźć na 11 dni do więzienia, przywitał z paralizatorem w ręku.

Policjanci pojechali do domu poszukiwanego przez Sąd w Hrubieszowie, mężczyzny. Miał on zostać przewieziony do Zakładu Karnego gdzie czekała go 11-dniowa "odsiadka".

Nieufny obywatel

Początkowo nie chciał wpuścić policjantów do swojego mieszkania. Rozmawiał z nimi jedynie przez okno i zamknięte drzwi. Robił im zdjęcia. Twierdził, że nie wierzy w to, że są policjantami. Po kilkunastu minutach z domu wyszła kobieta, która jest opiekunką matki mężczyzny. Za opiekunką w drzwiach mieszkania stanął poszukiwany, który w ręku trzymał paralizator elektryczny.

Na więzienie się nie zgodził

Nadal nie pozwalał wejść policjantom do domu, pytając o cel ich przyjazdu. Funkcjonariusze wytłumaczyli mu, że mają nakaz sądowy na doprowadzenie go do Zakładu Karnego. Mężczyzna powiedział, że nie wyraża na to zgody i zagroził, że jeżeli nie odjadą to porazi ich prądem z paralizatora. Po tych słowach wszedł do domu i usiadł przy kuchennym stole uruchamiając urządzenie.

Prądem ich, prądem

Policjanci kilkakrotnie wydali mu polecenie, aby odłożył paralizator. Nie dało to żadnego skutku, więc funkcjonariusze przystąpili do jego obezwładnienia. Jak twierdzą funkcjonariusze mężczyzna stał się bardzo agresywny. Szarpał się z nimi i wyzywał. Miał nazywać ich "ubekami" i "psami". Podczas obezwładniania poraził dwóch policjantów prądem z urządzenia. Po chwili miał jednak na rękach kajdanki.

Będzie dłuższa odsiadka

Przewieziono go do szpitala. Tam próbował wyrywać się policjantom. Po badaniach trafił za kraty hrubieszowskiego Zakładu Karnego gdzie odsiedzi zasądzony wyrok.

Po wyjściu usłyszy albo tylko zarzut znieważenia oraz stosowania gróźb mających na celu zaniechania prawnej czynności służbowej funkcjonariuszy policji (za co grozi do 3 lat), albo naruszenia nietykalności cielesnej, a za to w kodeksie karnym przewidziano nawet do 10 lat wiezienia.

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Policja w Lublinie

Pozostałe wiadomości