TVN24 | Polska

Kosiniak-Kamysz: chciałbym, żeby Kościół polski wziął na siebie odpowiedzialność

TVN24 | Polska

Autor:
momo/
tam
Źródło:
TVN24
Kosiniak-Kamysz: chciałbym, żeby Kościół polski wziął na siebie odpowiedzialność
Kosiniak-Kamysz: chciałbym, żeby Kościół polski wziął na siebie odpowiedzialnośćTVN24
wideo 2/5
TVN24Kosiniak-Kamysz: chciałbym, żeby Kościół polski wziął na siebie odpowiedzialność

Te słowa nigdy nie powinny paść. Wywołują ogromny ból i są nieprawdziwe - powiedział w programie "Kropka nad i" prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując wypowiedź papieża Franciszka o "szczekaniu NATO pod drzwiami Rosji". Dodał, że oczekuje reakcji Kościoła w Polsce. - Chciałbym, żeby wziął odpowiedzialność - zaznaczył.

Papież Franciszek udzielił wywiadu włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera", w którym przekazał, że poprosił o spotkanie w Moskwie z Władimirem Putinem w celu powstrzymania wojny w Ukrainie, ale do tej pory nie otrzymał odpowiedzi. Obawia się, że prezydent Rosji "nie chce spotkania". Ocenił także, iż możliwe, że "szczekanie NATO pod drzwiami Rosji" skłoniło rosyjskiego przywódcę do wywołania konfliktu.

"Te słowa nigdy nie powinny paść"

Do wypowiedzi papieża Franciszka odniósł się w środę w "Kropce nad i" prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Te słowa nigdy nie powinny paść. Dla mnie, jak i dla milionów katolików w Polsce, a jeszcze bardziej dla katolików i grekokatolików na Ukrainie te słowa wywołują ogromny ból. One są nieprawdziwe - ocenił szef PSL. Jak dodał, papież Franciszek przyjął "koncepcję całkowitego pacyfizmu", która została odrzucona przez jego poprzednika. Zwrócił uwagę, że Benedykt XVI potrafił nazwać Adolfa Hitlera zbrodniarzem, "będąc Niemcem, mając swoją historię".

Jak stwierdził Kosiniak-Kamysz, te słowa "w żaden sposób nie pomagają tym, którzy walczą na Ukrainie ani tym, którzy pomagają Ukrainie". - Oczekiwałbym od papieża, że będzie w Kijowie. Powinien odprawić tam mszę i powiedzieć słowa, gdzie jest zbrodnia, gdzie jest dobro, gdzie jest zło. Jest od tego przywódcą duchowym. Na polityce widać, że się kompletnie nie zna. I jeszcze powołuje się na Orbana. To jest słabe źródło informacji o tym, co się dzieje na Ukrainie - powiedział Kosiniak-Kamysz. I dodał: - Pytanie też do naszych władz, czy zrobiły wszystko, by przekonać państwo watykańskie do tego, gdzie jest zbrodnia, gdzie jest gwałt, gdzie jest ludobójstwo.

Prezes PSL zaznaczył, że oczekuje reakcji polskiego Kościoła. - Chciałbym, żeby zrobili krok do przodu, żeby episkopat w Polsce wystosował list do Ukraińców, nie tylko wierzących, ale także do wszystkich, że są, że pomagają, że oni wiedzą, kto jest zbrodniarzem, kto wywołał tę wojnę, że ludobójstwo nie jest w żaden sposób traktowane jako niewidzialne przez Kościół w Polsce. Chciałbym, żeby Kościół w Polsce wziął na siebie odpowiedzialność, jeżeli nie ma tego głosu ze strony papieża, to musi być ze strony tego Kościoła, który to najlepiej czuje - stwierdził prezes PSL.

"Ich trzeba jak najszybciej odsunąć od władzy, bo szkodzą Polsce"

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział, że przygotuje wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jest to związane z jego aktynicznymi działaniami. - Widać, że jest gotowy do tej politycznej zbrodni, czyli do podważenia polskiego członkostwa w Unii Europejskiej. Ziobro jest oczywistym kandydatem do usunięcia z tego rządu, jeśli chcemy zapobiec czarnemu scenariuszowi - mówił Tusk.

Kosiniak-Kamysz został zapytany, czy będzie głosować za odwołaniem Ziobro. - Oczywiście, że poprzemy wniosek - odparł prezes PSL. - Pewnie on ma charakter symboliczny, nawet może mieć charakter spajający obóz władzy, bo tak działają wnioski o odwołanie, szczególnie dla PiS-u, on nie bierze żadnej refleksji - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Jak mówił, "ci, którzy niszczą jedność narodową i społeczną w Polsce, ci którzy niszczą solidarność europejską i chcą Polskę wyprowadzić z Unii Europejskiej, są skupieni w obozie radykalnym Zjednoczonej Prawicy, czyli w Solidarnej Polsce". - Ich trzeba jak najszybciej odsunąć od władzy, bo szkodzą Polsce - oświadczył.

Kosiniak-Kamysz: RPP nie powinna podnosić stóp procentowych, bo to nie przynosi efektów

Na początku kwietnia br. Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podniosła wszystkie stopy procentowe o 1 pkt proc. Stopa referencyjna, główna stopa NBP, wzrosła z 3,5 proc. do 4,5 proc. Była to siódma z rzędu podwyżka stóp procentowych. Pierwsza z cyklu podwyżek nastąpiła w październiku ubiegłego roku. Od tego czasu Rada Polityki Pieniężnej podnosiła stopy co miesiąc. W marcu skala podwyżki wyniosła 0,75 pkt proc. W czwartek odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Zapytany, czy RPP powinna po raz kolejny podnieść stopy procentowe, gość "Kropki nad i" odparł: - Nie powinna, bo nie ma efektów tego.

- Jeżeli z jednej strony podnosi się stopy procentowe, a z drugiej strony wrzuca się na rynek coraz więcej pieniędzy bez pokrycia w pracy to nie ma żadnego efektu gospodarczego - ocenił prezes PSL.

- Oczywiście, że wojna w Ukrainie ma wpływ na inflację, oczywiście, że covid miał wpływ na inflację, ale ten wpływ nie jest jedynym. Błędne decyzje, brak decyzji w odpowiednim momencie o podniesieniu stóp procentowych, brak inwestycji, brak pozyskania środków z Krajowego Planu Odbudowy - to wszystko składa się na to, że inflacja w Polsce jest powyżej 12 procent, a w strefie euro 7,5 procent - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Prezes PSL: jesteśmy gotowi do wcześniejszych wyborów

Zapytany, czy Polskie Stronnictwo Ludowe chciałoby wcześniejszych wyborów parlamentarnych, prezes PSL powiedział, że "zawsze partia opozycyjna powinna dążyć do wyborów, ponieważ to jest szansa, że będzie rządzić i będzie miała wypływ na to, co się dzieje".

- Oczywiście nie można robić wyborów w trakcie trwającej wojny i myślę, że wszyscy na polskiej scenie politycznej to rozumieją. Ale do wcześniejszych wyborów jesteśmy gotowi - oświadczył.

"Solidarność energetyczna musi naprawdę zafunkcjonować"

W środę ambasadorowie krajów UE przeprowadzili pierwsze rozmowy na temat propozycji Komisji Europejskiej dotyczących szóstego pakietu unijnych sankcji na Rosję za inwazję na Ukrainę. Spotkanie skończyło się bez formalnego poparcia dla tych rozwiązań, ponieważ niektóre kraje zgłosiły zastrzeżenia - powiedziało źródło Agencji Reutera, które chce pozostać anonimowe. Agencja podała, że Węgry, Słowacja, Czechy i Bułgaria wyraziły obawy co do embarga na ropę z Rosji, zaznaczając jednak, że porozumienie w tej sprawie może zostać osiągnięte w czwartek.

- Trzy państwa mówią o okresie przejściowym, o trzech latach, Węgry w ogóle nie chcą słyszeć o kolejnych sankcjach. Unia Europejska powinna przedstawić tym państwom alternatywne źródła dostaw ropy, żeby one czuły się bezpieczne - skomentował Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, "to jest dzisiaj zadanie Komisji Europejskiej, żeby nie tylko położyć na stole sankcje, ale powiedzieć: pomożemy, nie zostawimy was samych".

- Może trzeba się otworzyć na kontrakty z Iranem? Dzisiaj wróg jest jeden, nie oglądajmy się na inne rzeczy, szukajmy nowych źródeł dostaw ropy do Europy. Solidarność energetyczna musi naprawdę zafunkcjonować - przekonywał.

Jak dodał, "dzisiaj toczy się wojna o to, czy my będziemy mogli normalnie żyć i funkcjonować, czy w ogóle będziemy mogli żyć". - To jest wojna o kolejne dekady, kolejne dekady naszej cywilizacji życia, a nie cywilizacji śmierci, którą niesie Putin - powiedział gość "Kropki nad i".

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:momo/ tam

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości