"Papaya atakuje jak filipiński wirus"

Polska

Aktualizacja:
TVN24Dudziak: Bardzo się cieszę z popularności mojego utworu

Polski prezydent został zaatakowany wirusem filipińskim to teraz "Papaya" atakuje Filipiny - w taki sposób Urszula Dudziak skomentowała w TVN24 rekordową popularność swojego utworu z lat 70. w Azji i Ameryce Łacińskiej.

"Papaya" w JaponiiTVN24

„Papayę” - kompozycję z 1976 roku - tańczą wszyscy: żołnierze filipińskiej armii, mieszkańcy Japonii i Korei Południowej oraz dzieci w Meksyku.

- To coś niesamowitego, nie spodziewałam się tego, jestem bardzo zaskoczona. Ale nie wiem, skąd się wzięła nazwa: „papaya”. Nie wiem, gdzie oni słyszą tę "papayę" – cieszy się Dudziak.

Na antenie TVN24 podkreślała, że to wspólne dziecko: jej i Michała Urbaniaka. Gdyby nie Michał nie byłoby utworu, gdyby nie ja, nie brzmiałby on tak.

Urszula Dudziak przyznała, że nie wyobraża sobie tego utworu ze słowami, ale jest ciekawa, jaka będzie ostateczna wersja tańca do tej kompozycji.

Przyznała, że w sprawie utworu nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. - Pojawił się pomysł, żeby utwór zremiksować z didżejami. Ale trudno mi powiedzieć, coś konkretnego ws. terminów. W przyszłym tygodniu jadę do Nowego Jorku, tam skonsultuję się z prawnikami i zastanowię się, co z tym zrobić – powiedziała Dudziak.

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: TVN24