Polska

Palikot walczy z "teatrem absurdu"

Polska

TVN24Palikot: Nie będziemy mnożyć przepisów, ale likwidować stare (zbędne)

Koncesja na grzybobranie i wiele innych absurdalnych przepisów - odziedziczonych po PRL i tych najnowszych - trafią pod obrady komisji „Przyjazne państwo”, na czele której ma stanąć Janusz Palikot (PO). Jeszcze we wtorek Sejm zajmie powołaniem komisji.

Posłowie PO i PSL chcą powołania komisji nadzwyczajnej "Przyjazne Państwo", która działałaby zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Komisja miałaby się zająć likwidacją zbędnych, niepotrzebnych, niejasnych przepisów oraz walką z nadmiernie rozbudowaną biurokracją.

Jak podkreślił w TVN24 Janusz Palikot, ważne jest, by zachęcić opinię publiczną do zgłaszania komisji absurdalnych przepisów, które utrudniają im życie i pracę. Wielu ludzi oraz wiele organizacji pozarządowych, biznesowych oraz różne środowiska już się zgłosiły do komisji - przekonywał poseł. - Ludzie przez lata praktyki nagromadzili różne przepisy, które z ich punktu widzenia są złe, głupie, idiotyczne i niejasne. Trzeba przejrzeć, te które wpłynęły i zachęcać opinię publiczną do zgłaszania kolejnych - mówił poseł.

Spośród najbardziej absurdalnych przepisów Palikot wymienił m.in. koncesję na zbieranie grzybów w pasie przygranicznym - "pozostałość z poprzedniej epoki". - To jest jak z teatru absurdu, jak z Witkacego - komentował poseł.

Innym przykładam jest obowiązek przechowywania paragonów kasowych przez właścicieli sklepów, barów i punktów usługowych przez pięć lat, gdy tymczasem one po roku tracą kolor. Poseł też wspomniał o konieczności posiadania paszportu przez dziecko podczas przekraczania granicy, bo nie ma jeszcze dowodu jak osoba dorosła. Zdaniem Palikota, że "nie ma powodu, by ktoś, kto zmienia miejsce zamieszkania, zmieniał wszystkie papiery związane z prowadzeniem działalności gospodarczej".

Poseł przyznał, że pamięta nieudane inicjatywy na polu walki ze zbędną biurokracją - m.in. tworzone przez ministrów Balcerowicza i Hausnera. Jednak - jak wyjaśnił - do tej pory były zespoły rządowe do odbiurokratyzowania przepisów, a komisja ma być zespołem pozarządowym. - Komisja będzie mieć inicjatywę ustawodawczą – tzn. sami będziemy mogli proponować ustawy. Ale nie będziemy tworzyć nowego prawa, tylko usprawniać i poprawiać już ustanowione - tłumaczył Palikot. - Moja komisja wyprodukuje setki nowelizacji likwidujących stare przepisy, poszczególne artykuły lub paragrafy - zapewnia poseł.

Do zakresu prac komisji należałby m.in. przegląd i analiza przepisów regulujących kwestie społeczne, ekonomiczne i gospodarcze. - Chcemy ograniczyć w Polsce biurokrację, bo ona ogranicza rozwój gospodarczy i utrudnia życie zwykłym ludziom - wyjaśniał wcześniej Zbigniew Chlebowski (PO).

Komisja będzie złożona z 9 posłów. Zgodnie z dotychczasowymi uzgodnieniami, czterech przedstawicieli w komisji miałaby PO, trzech - PiS i po jednym PSL i LiD. - Kierujemy dzisiaj otwarte zaproszenie do klubów opozycyjnych - powiedział Chlebowski.

We wtorkowym głosowaniu ws. wprowadzenia do porządku sejmowych obrad projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Nadzwyczajnej "Przyjazne państwo" głosowało 410 posłów - 265 poparło projekt, 139 było przeciw, 6 wstrzymało się od głosu.

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: TVN24