Polska

Palikot: moi ludzie nie będą się ku**ić politycznie

Polska

Moi ludzie nie będą się ku**ić
TVN24Moi ludzie nie będą się ku**ić

- Ludzie na moich listach nie będą się tak ku**ić politycznie jak Joanna Kluzik-Rostkowska i Bartosz Arłukowicz – powiedział Janusz Palikot w "Tak jest" TVN24 dodając, że „w Polsce trzeba nazywać rzeczy po imieniu”, a „Wersal się skończy”.

Zdaniem Janusza Palikota, który był gościem w programie "Tak jest", Donald Tusk nie chce z nim debatować, bo się obawia porażki, a „z PiS-em można usiąść i nic nie powiedzieć, i tak wygra się ten pojedynek”. - To wielki lęk tych ludzi, takich jak Tusk, Kaczyński, Pawlak i Napieralski, że zabawa się skończyła, że, jak mówił Lepper, Wersalu nie będzie. Że zamiast przechodzenia z partii do partii trzeba będzie poważnie podyskutować – przekonywał Palikot.

Pytany, czy chce być porównywany do Andrzeja Leppera, zapewnił, że wszystko go od lidera Samoobrony rożni, poza „zakwestionowaniem klasy politycznej”. I ruszył do ataku. – Na naszych listach nie ma posłów, ale ja bym się wstydził, gdyby na naszych listach byli tacy ludzie, jak Joanna Kluzik-Rostkowska czy Bartosz Arłukowicz – stwierdził.

"Mówił, że układ mafijny, a teraz dzień dobry"

- Sam pan z nimi rozmawiał – przypominał prowadzący program. - I cieszę się, że nie doszło do porozumienia. Bo co to są za ludzie? Arłukowicz, który w styczniu tego roku mówił, że w Platformie jest układ mafijny, parę miesięcy później mówi „dzień dobry Platformo” i przechodzi za fotel ministra - przypomniał

I dodał: - To jest prostytucja polityczna. Ci ludzie na naszych listach, te 920 osób, wśród których nie ma żadnego posła, to są ludzie, którzy się nie będą tak ku**ić politycznie jak Joanna Kluzik-Rostkowska i Bartosz Arłukowicz. Pan uważa, że jak ktoś przeszedł sprawnie od Kaczyńskiego przez PJN do Tuska, to to są jakieś atuty? Obudźcie się ludzie, nie dajcie się nabrać na ten sam kit – nawoływał Palikot.

"Ja mówię tak, jak mówią ludzie"

Pytany, czy nie przesadza z doborem słownictwa, odparł: - Ja mówię tak, jak mówią ludzie. W Polsce trzeba nazywać rzeczy po imieniu, jeśli chcemy odkłamać ten świat polityki.

To nie pierwsze „nazwanie rzeczy po imieniu” w wykonaniu byłego posła PO, a „odkłamywanie” znów dotyczy tych samych polityków. 20 czerwca w „Kropce nad i” Palikot nazwał transfer Kluzik-Rostkowskiej „kur***wem”, a 12 maja przejście Arłukowicza do PO opisał tak: - Stary polityczny satyr zgwałcił politycznie niedorozwiniętą nimfę, czyli Donald Tusk zgwałcił fotelem ministra Barosza Arłukowicz.

Więcej sondaży na www.tvn24.pl/czasdecyzji

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości