Oświadczenie w sprawie reportażu "Polscy neonaziści" i publikacji portalu wPolityce

TVN24

Reportaż "Polscy neonaziści" został wyemitowany 20 stycznia Fakty TVN
wideo 2/5

Redakcja programu "Superwizjer" kategorycznie zaprzecza, aby jakikolwiek członek ekipy TVN biorącej udział w realizacji reportażu "Polscy neonaziści" przekazał jakiekolwiek pieniądze Mateuszowi S. ps. Sitas lub komukolwiek, kto brał udział w organizacji urodzin Adolfa Hitlera w lesie w okolicy Wodzisławia Śląskiego. Powielanie takich informacji narusza dobra osobiste autorów reportażu oraz stacji TVN.

W dniu 8 listopada 2018 roku portal internetowy "wPolityce" podał informację o "zeznaniach" Mateusza S. ps. Sitas, organizatora urodzin Adolfa Hitlera w lesie w okolicach Wodzisławia Śląskiego w 2017 roku. Miał on "zeznać", że w marcu 2017 roku w Katowicach od dwóch nieznanych mężczyzn otrzymał 20 tysięcy złotych w reklamówce. W zamian, jak twierdzi autor publikacji, mężczyźni domagali się, aby zorganizował urodziny Adolfa Hitlera i zaprosili na nie dziennikarkę TVN. Tego samego dnia Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro oświadczył, że "czynności dowodowe w tym zakresie były przeprowadzone i przyniosły potwierdzenie ustaleń związanych z dostarczeniem kwoty pieniędzy jednemu z organizatorów, która była przez tego człowieka w pewnym okresie intensywnie pożytkowana na różne cele".

W związku z tymi doniesieniami kategorycznie zaprzeczamy, aby jakikolwiek członek ekipy TVN biorącej udział w realizacji reportażu "Polscy neonaziści" przekazał jakiekolwiek pieniądze Mateuszowi S. ps. Sitas lub komukolwiek, kto brał udział w organizacji urodzin Adolfa Hitlera w lesie w okolicy Wodzisławia Śląskiego. Powielanie takich informacji narusza dobra osobiste autorów reportażu oraz stacji TVN. W związku z tym rozważamy podjęcie kroków prawnych. Przypominamy, że zgodnie z informacjami podawanymi przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach Mateusz S. ps. Sitas został zatrzymany w dniu 23 stycznia 2018 roku przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i usłyszał zarzuty. W związku z tym nie mógł w tym postępowaniu złożyć „zeznań”, na które powołuje się portal "wPolityce". Mógł składać wyjaśnienia, w trakcie których mógł dowolnie formułować linię obrony, mówiąc wprost mógł kłamać w swojej obronie. Trzeba także przypomnieć, że w śledztwie jeden z uczestników urodzin Adolfa Hitlera w 2017 roku przyznał się do winy, wyraził skruchę i dobrowolnie poddał karze. W październiku został uznany przez sąd winnym propagowania faszyzmu i nielegalnego posiadania broni. Podczas przeszukań, których dokonała ABW w mieszkaniach uczestników urodzin znaleziono m.in. mundury, flagi, odznaki i publikacje o tematyce nazistowskiej.

Redakcja programu "Superwizjer"