Ostatnie godziny kampanii w Elblągu. Zjeżdżają politycy, na czele z premierem

Polska

Aktualizacja:
tvn24W Elblągu kończy się kampania przed drugą turą wyborów

Na finiszu kampanii, politycy PO i PiS zjeżdzają do Elblaga, aby wsprzeć swoich kandydatów w walce o fotel prezydenta miasta. Są tam minister sprawiedliwości Marek Biernacki, a także senatorowie i posłowie obu partii. Pojawi się też premier Donald Tusk. Cisza wyborcza rozpocznie się w piątek o północy.

Po południu szef rządu, który przyjedzie, by wesprzeć kandydatkę PO Elżbietę Gelert, spotka się z mieszkańcami Elblaga. Przy okazji pierwszej tury, premier nie zdecydował się na rozmowę z elblążanami, co wytykało mu PiS.

Od rana w centrum miasta, na rzecz Gelert, agitują posłanki PO.

W ostatnim dniu kampanii, także PiS nie pozostawiło swojego kandydata samego. W Elblągu są dziś szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, senatorowie PiS: Stanisław Kogut i Bogdan Pęk.

"Ubeckie metody"

W czwartek w Elblągu był z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wraz z kandydatem PiS Jerzym Wilkiem wystąpił na ulicznym wiecu w centrum miasta.

Prezes PiS stwierdził, że na Elbląg patrzy dzisiaj cała Polska i jest to "czas próby". A dopiero niedzielne głosowanie może zakończyć to, co rozpoczęto w referendum.

Zaś Wilk tłumaczył się z nagrania swojej rozmowy, która - na finiszu kampanii wyborczej - wyciekła do internetu.

Stwierdził, że nie da się zastraszyć, a nagranie przyrównał do "ubeckich metod" z lat 80. - Nie bójcie się tych taśm. Taśmy się skończyły - apelował do swoich zwolenników.

Na nagraniu słuchać, jak Wilk komentuje referendum w Elblągu i swoich politycznych rywali. Mówi, że wraz z Ruchem Palikota miał jeden cel: "Zrobiliśmy wspólnie referendum. Chwała za to. Każdy robił z różnych powodów, ale cel był jeden - wyp...lić tych z Platformy i już".

Nagranie opublikował portal Elbląg.net., którego naczelny jeszcze dwa lata temu pracował w sztabie kandydatki Platformy.

PiS kontra PO

W kwietniowym referendum odwołano prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka z PO i radę miasta, w której Platforma Obywatelska miała większość.

Jego inicjatorzy - grupa "Wolny Elbląg" - zarzucili byłym już władzom niekompetencję, arogancję i utratę zaufania.

W pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta miasta Jerzy Wilk uzyskał 31 proc. głosów, a Elżbieta Gelert - 21 proc.

Autor: mac//kdj / Źródło: tvn24.pl