TVN24 | Polska

"Mówienie o tym, że zwiększyły się nakłady na onkologię, jest nieprawdą"

TVN24 | Polska

Autor:
momo/dap
Źródło:
TVN24
Prof. Cezary Szczylik: mówienie o tym, że zwiększyły się nakłady na onkologię, jest nieprawdąTVN24
wideo 2/6
TVN24Prof. Cezary Szczylik: mówienie o tym, że zwiększyły się nakłady na onkologię, jest nieprawdą

Nie można deklaracjami wyleczyć systemu opieki zdrowotnej. Mówienie o tym, że zwiększyły się nakłady na onkologię, jest nieprawdą. Po prostu zwiększyła się w istotny sposób liczba chorych na nowotwory – mówił w piątkowych "Faktach po Faktach" profesor Cezary Szczylik, ordynator oddziału onkologii w Europejskim Centrum Zdrowia.

W czwartek na konferencji prasowej lekarze z krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego alarmowali, że sytuacja w onkologii jest krytyczna. Ostrzegli, że mamy do czynienia z nieprawdopodobnie dużą falą rozpoznań raka. Z powodu epidemii COVID-19 wiele nowotworów nie było diagnozowanych. W tym roku - jak prognozują lekarze - będzie ich o 40 procent więcej niż w 2020.

ZOBACZ CAŁE "FAKTY PO FAKTACH" W TVN24 GO >>>

Tymczasem w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział: - Nadal podtrzymuję twierdzenie, że onkologia była, jest i będzie zieloną wyspą.

Niedzielski: podtrzymuję twierdzenie że onkologia, była, jest i będzie zieloną wyspąTVN24

"To wyspa dotknięta kataklizmem"

Do słów Niedzielskiego odniósł się w "Faktach po Faktach" profesor Cezary Szczylik, ordynator oddziału onkologii w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku koło Warszawy. - To porównanie mówi o wyspie, której po prostu nie widać i to jest dramat. W wyobraźni ministra jest ona zielona, a tak naprawdę jest to wyspa dotknięta kataklizmem, który był przewidywalny – stwierdził onkolog.

Jak mówił, "nie można deklaracjami wyleczyć systemu opieki zdrowotnej". - Mówienie o tym, że zwiększono nakłady na onkologię, jest nieprawdą. Po prostu zwiększyła się w istotny sposób liczba chorych z nowotworem. To są dziesiątki tysięcy chorych, których jest co roku więcej, i dlatego rosną nakłady, ale to nie jest rzeczywisty wzrost – ocenił profesor.

Jak dodał, jednocześnie "spada wycena stawek za chemioterapię, nie możemy się doczekać refundacji w programach terapeutycznych leków, które są naprawdę potrzebne i w istotny sposób wydłużają życie chorych". - Zastanawiam się tylko, dlaczego się nas nie słucha – powiedział.

"Onkologia pozostaje dla pacjentów zieloną wyspą". Prof. Szczylik: To porównanie mówi o wyspie, której po prostu nie widaćTVN24

"Praktycznie każdy obszar onkologii został dotknięty tym paraliżem"

Prof. Szczylik zwrócił uwagę, że na początku pandemii strach spowodowany przekazami medialnymi oraz "drastycznymi pociągnięciami rządu, które były absolutnie w tym momencie usprawiedliwione", spowodował, że ludzie, którzy odczuwali symptomy choroby, albo pacjenci, którzy mieli zgłosić się na badania przesiewowe, nie pojawiali się w poradniach onkologicznych.

- Na badania mammograficzne nie zgłosiło się w niektórych województwach 90 procent Polek. Praktycznie każdy obszar onkologii został dotknięty tym paraliżem, który skutkuje dzisiaj falą nieprawdopodobnej liczby zachorowań – zauważył.

Jak wskazał, w ubiegłym roku w Polsce nie rozpoznano 20 procent nowotworów. - 20 procent może nie brzmi groźnie, ale jeśli powiemy sobie, że co roku na nowotwory zachorowuje 160 tysięcy osób, to 20 procent z tego to 40 tysięcy chorych, u których szansa wyleczenia bezpowrotnie przepadła – zwracał uwagę onkolog.

Jak dodał, "oni pojawiają się w tej chwili w kolejkach do diagnostyki i trafiają do leczenia już tylko systemowego, już nie mogą być operowani radykalnie, czy napromieniowani radykalnie, ale trafiają do chemioterapii, a kolejki do niej są nieskończenie długie".

"Kolejki do chemioterapii są nieskończenie długie"TVN24

Profesor podkreślił, że Polska do tej pory wyraźnie odstawała w Unii Europejskiej pod względem skuteczności leczenia onkologicznego i wczesnego wykrywania nowotworów. Jak zauważył, w naszym kraju przed pandemią wykrywało się 30 procent chorych, podczas gdy unijna średnia to 50 procent.

- Liczyliśmy na to, że w ramach karty DILO (Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego – red.) skróci się czas od momentu podejrzenia do rozpoznania nowotworu – przyznał, dodając, że po jej wprowadzeniu czas ten skrócił się z 88 do 77 dni. - Myślę, że dzisiaj to 120 dni. W przełożeniu na język biologii oznacza to podwojenie lub potrojenie wielkości nowotworu – wyjaśnił.

"Toczą bitwę, a przegrywają wojnę"

Prof. Szczylik zwrócił uwagę, że oddziały onkologiczne muszą przyjmować coraz więcej pacjentów, przy coraz niższych stawkach. - To jest kraj, w którym onkolog musi przyjąć 40, a w niektórych miejscach 70 chorych dziennie – wskazał. W jego ocenie "to jest spychanie onkologii jako dyscypliny medycznej na krawędź katastrofy, na krawędź przepaści humanitarnej".

- Co to jest za wizyta u onkologa, w której on nie ma czasu porozmawiania z pacjentem o jego sytuacji między życiem a śmiercią, o tym, jak ma być leczony, jak będzie przebiegało to leczenie – mówił profesor. Jak dodał, jedną z głównych przyczyn zapaści w systemie ochrony zdrowia są braki kadrowe. - Dlaczego my, lekarze, zbieramy cięgi za nieudolność rządzących? – pytał onkolog.

Jak stwierdził gość "Faktów po Faktach", rządzący "toczą bitwę, a przegrywają wojnę". - Naprawdę trzeba podjąć radykalne kroki, mądre, w dyskusji ze środowiskiem, bez wzajemnego oskarżania się, ale osiągając porozumienie, które ma służyć nam wszystkim – apelował onkolog.

Autor:momo/dap

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24