Ojciec Rydzyk mówił, że ukarany biskup to "współczesny męczennik". Szef Państwowej Komisji ds. Pedofili komentuje

Aktualizacja:
Autor:
ads,
akr//rzw
Źródło:
tvn24.pl
Jak rząd dotuje ojca Rydzyka?
Jak rząd dotuje ojca Rydzyka?TVN24
wideo 2/6
TVN24Jak rząd dotuje ojca Rydzyka?

Ojciec Tadeusz Rydzyk na "urodzinach" Radia Maryja chwalił biskupa Stanisława Napierałę. - Tak powstają święci. To jest pchanie na ołtarze, tak. Dla mnie to są współcześni męczennicy - powiedział. Według Watykanu biskup dopuścił się "niezamierzonego zaniedbania" wobec przypadku molestowania "osób małoletnich" w jego diecezji. W sprawie słów Rydzyka oświadczenie wydała Prowincja Warszawska Redemptorystów. Natomiast szef Państwowej Komisji ds. Pedofilii Błażej Kmieciak ocenił, że taka wypowiedź uderza w osoby cierpiące.

W sobotę w Toruniu odbyły się uroczyste obchody 31. rocznicy powstania Radia Maryja. Poza sympatykami radia w wydarzeniu brali udział przedstawiciele rządu - między innymi wicepremierzy Jacek Sasin i Mariusz Błaszczak oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ojciec Rydzyk: na pewno ogląda nas biskup Napierała

Ojciec Tadeusz Rydzyk, zabierając głos, wymienił kilku duchownych, którzy przyjechali na "urodziny" jego radia. Dodał: - Na pewno ogląda nas ksiądz biskup Stanisław Napierała, ale, no... Ma zakaz. Zakaz za niezamierzone zaniedbanie. Zostawiam to i błogosławię.

- Tak powstają święci. To jest pchanie na ołtarze, tak. Dla mnie to są współcześni męczennicy. Pewnie mnie potępią niektórzy, ale co mi tam powie TVN czy "Gazeta Wyborcza", to nie będę słuchał - powiedział Rydzyk. Publiczność zaczęła klaskać.

Biskup Napierała ukarany przez Watykan za "niezamierzone zaniedbanie"

W czerwcu ubiegłego roku Watykan "w następstwie formalnych zgłoszeń przeprowadził postępowanie dotyczące sygnalizowanych zaniedbań biskupa Stanisława Napierały w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych wobec osób małoletnich przez dwóch kapłanów diecezji kaliskiej".

Biuro prasowe polskiego episkopatu przekazało, że po analizie zebranej dokumentacji Stolica Apostolska uznała, iż "tylko w jednym z wyżej wymienionych przypadków doszło do niezamierzonego zaniedbania".

"W związku z powyższym Stolica Apostolska poleciła zasugerować biskupowi Stanisławowi Napierale wpłacenie, według uznania - z prywatnych środków - odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji Świętego Józefa oraz nieobecność na publicznych celebracjach lub wydarzeniach" - poinformowano w komunikacie.

Oświadczenie redemptorystów: wypowiedź była osobistym komentarzem

W związku z wypowiedzią dyrektora Radia Maryja oświadczenie w poniedziałek wydała Prowincja Warszawska Redemptorystów.

"Popieramy całość działań Stolicy Apostolskiej oraz Kościoła w Polsce w stanowczym ściganiu grzechów oraz przestępstw wykorzystania seksualnego małoletnich i bezbronnych. Osoby pokrzywdzone zapewniamy o naszym wsparciu i trosce" - napisano.

Dodano, że "wypowiedź o. Tadeusza Rydzyka z dnia 3 grudnia 2022 r. była osobistym komentarzem do sytuacji ks. bpa Stanisława Napierały". "Przepraszamy, że przysporzyło to cierpienia pokrzywdzonym i wzbudziło wątpliwość, co do jednoznacznej postawy Kościoła wobec dramatu wykorzystywania seksualnego osób małoletnich i bezbronnych" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez rzecznika prowincji o. Mariusza Mazurkiewicza.

Kmieciak: Poznałem ludzi skrzywdzonych, oni na "ołtarze się nie pchają". Wołają, by im uwierzyć

Do słów Rydzyka i oświadczenia odniósł się we wtorek na Twitterze Błażej Kmieciak, przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii (szerzej: Państwowa Komisja do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15).

"Jeśli słowa o. Rydzyka były prywatnym komentarzem, a jednocześnie przysporzyły cierpień skrzywdzonym, to czemu ze strony władz zakonu nie pojawiło się upomnienie, krytyka tego stanowiska? Rzecznik prasowy zakonu przeprasza za de facto szeregowego zakonnika?" - napisał.

Wspomniał też, że dwukrotnie występował w programie na antenie Radia Maryja. "Żadna tajemnica, mówiłem o chorobach psychicznych i uzależnieniach. Dzwonili ludzie mający pełno bólu w sobie. Osoby cierpiące, pytające, jak sobie radzić z bólem. Wypowiedzi takie, jak ostatnia, właśnie je uderza" - ocenił.

"Nie znam się na procedurach prowadzących do świętości. Wiem jednak, że przez ostatnie dwa lata poznałem dziesiątki pełnych bólu historii, ludzi skrzywdzonych, a jednocześnie pełnych mocy i nadziei. Oni na 'ołtarze się nie pchają'. Oni wołają, by im uwierzyć, by przestać kryć tajemnicę!" - dodał.

"Powstał nowy rodzaj świętości - święty z powodu tolerowania pedofilii"

Wcześniej, w poniedziałek, słowa Rydzyka skomentował w mediach społecznościowych publicysta Tomasz Terlikowski.

"Tak, tak - to właśnie u nas powstał nowy rodzaj świętości - święty z powodu tolerowania pedofilii. To, że jest to kompletnie niezgodne z nauczaniem Kościoła, że jest sprzeczne z Ewangelią, to że to obraźliwe dla skrzywdzonych nie tylko przez sprawców, ale i przez struktury Kościoła - nie ma dla ojca doktora Rydzyka znaczenia" - napisał.

Jak dodał, "kłopot polega na tym, że choć on podobne bzdury opowiada od lat, to nie widać chęci, by także jemu umożliwić drogę ku świętości i nałożyć na niego nakaz milczenia i zakaz wygadywania tego rodzaju bzdur od ołtarza".

Autor:ads, akr//rzw

Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości