Odtajnienie aneksu do raportu z likwidacji WSI. Ruch prezydenta

Karol Nawrocki
Leśkiewicz o ujawnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu zmierzającego do odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - przekazał w czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W czasie briefingu prasowego zaznaczył, że decyzja prezydenta "ma charakter państwowy, nie polityczny".

W czwartkowym wpisie na portalu X Leśkiewicz poinformował, że po wykonaniu analiz i prac merytorycznych w BBN - zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią - prezydent przeszedł do formalno-prawnego etapu "bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych".

Jak podał rzecznik, prezydent przekazał marszałkom Sejmu i Senatu uzupełnienie raportu o działaniach żołnierzy i pracowników WSI oraz wojskowych jednostek organizacyjnych realizujących zadania w zakresie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.

Leśkiewicz zaznaczył, że prezydent przekazał zanonimizowane - zgodne z wyrokiem TK z 2008 roku - uzupełnienie raportu. "Opinie, które nie mają charakteru wiążącego dla Prezydenta RP, są formalnym elementem procesu zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji WSI" - zaznaczył Leśkiewicz.

Leśkiewicz o decyzji prezydenta. "Ma charakter państwowy"

O szczegółach ujawnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI Leśkiewicz mówił na późniejszym briefingu prasowym. - Od 18 lat jest przechowywany w kancelarii tajnej Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kolejni prezydenci RP nie zdecydowali się na odtajnienie i upublicznienie aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, mimo że sam raport trafił do opinii publicznej w lutym 2007 roku - powiedział.

Jak poinformował, pracami merytorycznymi mającymi przygotować zanonimizowaną wersję dokumentu do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości kierował dotychczasowy zastępca szefa BBN generał Andrzej Kowalski.

 - Ten dokument dziś na pewno trafi do kancelarii Sejmu i kancelarii Senatu - dodał Leśkiewicz. Zaznaczył przy tym, że decyzja prezydenta o odtajnieniu aneksu "ma charakter państwowy, nie polityczny".

Tajny aneks do raportu z likwidacji WSI

Raport tak zwanej komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza został upubliczniony w 2007 roku. Komisja zajmowała się badaniem działającej w latach 1991-2006 służby specjalnej, czyli Wojskowych Służb Informacyjnych, które w jesienią 2006 roku zostały zlikwidowane przez rząd PiS.

WSI zarzucano wiele nieprawidłowości, między innymi brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią. W lutym 2007 roku prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez Macierewicza raport z weryfikacji WSI. Na podstawie raportu wszczynano śledztwa w sprawie przestępstw WSI, jednak większość umorzono.

W 2008 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że samo opublikowanie raportu w 2007 roku przez prezydenta Kaczyńskiego było legalne. Za sprzeczne z konstytucją TK uznał natomiast pozbawienie osób z raportu - przed jego publikacją - prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Za zbyt niejasny TK uznał też zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których "działania wykraczały poza obronność". Po tym ostatecznym wyroku TK prezydent Kaczyński nie opublikował gotowego aneksu do raportu. Mówił, że "zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami". To stanowisko podtrzymał prezydent Bronisław Komorowski. Podobnie Andrzej Duda, który mówił, że "nie widzi powodów do jego ujawnienia".

Z kolei współpracownicy prezydenta Nawrockiego zapowiadali, że prezydent podejmie decyzje o ewentualnym odtajnieniu aneksu. Na taką możliwość wskazywał na przykład rzecznik prezydenta niedługo po objęciu przez Nawrockiego urzędu.

OGLĄDAJ: Tomczyk ostro o działaniach PKOl: robił to w złodziejski sposób
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: