"Stawiam panu, panie prezydencie, akt oskarżenia"

Krzysztof Gawkowski
Gawkowski "stawia prezydentowi akt oskarżenia" po wecie wobec ustawy umożliwiającej usunięcie nielegalnych treści z internetu
Źródło: TVN24
Prezydent Karol Nawrocki nie wie, co jest w zawetowanej przez niego ustawie o świadczeniu usług cyfrowych - uważa wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Oskarżył głowę państwa, że "pozwala, żeby polskie dzieci były skazywane w internecie na oglądanie zdjęć pedofilskich".

W piątek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że zawetował trzy ustawy - m.in. nowelizację o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która miała zapewnić stosowanie w Polsce przepisów unijnego Aktu o usługach cyfrowych (ang. Digital Services Act – DSA). Zakładała ona możliwość blokowania treści dotyczących między innymi gróźb karalnych, namowy do popełnienia samobójstwa czy pochwalania zachowań o charakterze pedofilskim.

Kolejne weta prezydenta
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Kolejne weta prezydenta

W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych prezydent ocenił, że proponowane przez rząd rozwiązania przypominają "konstrukcję 'Ministerstwa Prawdy' z książki George'a Orwella 'Rok 1984' ".

Gawkowski: prezydent nie przeczytał ustawy

- Pan prezydent przeczytał książkę Orwella, ale nie przeczytał tej ustawy. (...) Prezydent nie wie, co w tej jest ustawie - powiedział minister Gawkowski na zorganizowanej tego samego dnia konferencji prasowej. Jak zaznaczył, ustawa zakładała odwołanie do sądów powszechnych od decyzji administracyjnych.

- Nie doczytał pan o odwołaniach? O tym, że to sądy będą decydowały, czy będzie widoczna jakaś treść, czy nie? Nie ma żadnej arbitralności, nie ma żadnego aktu natychmiastowej wykonalności - podkreślił.

Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski
Źródło: Szymon Pulcyn/PAP

Według Gawkowskiego "prezydent uważa, że zdjęcia pedofilskie w internecie to nie jest problem". - Stawiam, panie prezydencie, panu akt oskarżenia za to, że pozwala pan, żeby polskie dzieci były skazywane w internecie na oglądanie takich zdjęć pedofilskich, jakie można znaleźć. Bierze pan pełną odpowiedzialność, również tę polityczną, za to, że hejt w sieci, nielegalne treści, ruska dezinformacja będą szalały - zaznaczył.

"Hejt w internecie potrafi zniszczyć człowieka"

Gawkowski podkreślił, że "hejt w internecie potrafi zniszczyć człowieka, jego psychikę, reputację, potrafi doprowadzić do płaczu, a czasami nawet do samobójstwa". Przypomniał też, że "kilka miesięcy temu, kiedy żona pana prezydenta albo jego dzieci były w internecie atakowane, zwracał się do platform, żeby te treści szybko znikały".

- Prezydent stanął po stronie chociażby hejterów, którzy atakowali jego rodzinę. Prezydent nie wziął w obronę swojej rodziny - skwitował minister.

Zwrócił uwagę, że Nawrocki, tak jak on, jest głową rodziny i ojcem trójki dzieci. - Ta ustawa dla mnie, jako dla taty, który ma 16-letnią córkę, syna 10-letniego i 5-letnią córkę, to była gwarancja ochrony mojej rodziny. A prezydent stanął naprzeciw swojej rodziny i powiedział: "wasze prawa mnie nie obchodzą w internecie" - kontynuował minister.

Gawkowski: prezydent nie znalazł czasu na spotkanie

Jak podkreślił Gawkowski, w tym tygodniu "zwracał się do pana prezydenta o spotkanie". - Nie znalazł czasu, a mówi, że chciałby dyskutować z rządem - zauważył. Przekazał też, że ubiegał się jeszcze przed Bożym Narodzeniem o rozmowę ze współpracownikami prezydenta, ale i do tego nie doszło. - Karol Nawrocki mówi, że jest gotowy konsultować (ustawy - red.). To pytam, gdzie te konsultacje? - dodał.

Zdaniem ministra Nawrocki "zbija piątkę z Konfederatami, z partią Grzegorza Brauna, bo uważa, że to jest jego droga polityczna". - Zostawia pan polskie rodziny, dzieci, starszych obywateli samych w internecie - zarzucał głowie państwa. 

- To wstyd i hańba, że prezydent Rzeczypospolitej, który miał stać w obronie wolności i wartości, bezpieczeństwa wszystkich obywateli, takie prawo jak bezpieczny internet, zahamował i wyrzucił do kosza - podsumował. 

Dopytywany o to, czy rząd zamierza przedstawić Sejmowi, a później prezydentowi ustawę o takim samym brzmieniu, Gawkowski zapowiedział, że w tej sprawie "jeszcze w styczniu będą podjęte decyzje".

OGLĄDAJ: Są nieprawdziwe, skuteczne i niebezpieczne. "Może się tego pojawiać coraz więcej"
"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Są nieprawdziwe, skuteczne i niebezpieczne. "Może się tego pojawiać coraz więcej"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: