NPW ujawniła stenogram z nowego odczytu nagrań z tupolewa z opiniami biegłych

TVN24

tvn24Ujawniono zapis rozmów z kokpitu Tu-154

Naczelna Prokuratura Wojskowa ujawniła stenogram z nowego odczytu nagrań z kokpitu Tu-154M wraz z dwiema opiniami biegłych. To blisko 200 stron dokumentów.

- Pod wpływem pewnych wypowiedzi publicznych okazało się, że jedyną formułą, która pozwoli przeciąć spekulacje i wyjaśnić te niedopowiedzenia, stało się zamieszczenie tych dokumentów na stronie internetowej prokuratury. Była to decyzja prokuratora referenta, który uznał, że przetnie to spekulacje i domysły - powiedział ppłk Janusz Wójcik z NPW.

Jeden stenogram, dwie opinie

NPW opublikowała zapis rozmów z kokpitu Tu-154 wraz z dwoma opiniami biegłych po tym, jak do mediów wyciekła część opinii przygotowanej przez Andrzeja Artymowicza.

Na stronie internetowej NPW zamieszczono dwa dokumenty.

Pierwszy dokument, zatytułowany: "Cyfrowe przetwarzanie i analiza dźwięku rejestratora dźwiękowego MARS-BM samolotu TU-154M" - to opinia Andrzeja Artymowicza. Drugą część tego dokumentu stanowi stenogram.

Drugi dokument, zatytułowany: "Opinia w zakresie fonetyczno-akustycznej analizy zapisów dźwiękowych z samolotu TU-154M", to opinia Grażyny Demenko z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Co zawiera pierwsza opinia?

Pierwsza z opinii zawiera dwa główne elementy - analizę o charakterze technicznym oraz zapis rozmów. Nad odczytem stenogramów pracowała siedmioosobowa grupa biegłych. NPW podkreśla w komunikacie, że Artymowicz jedynie uczestniczył w grupie prowadzącej odsłuchy.

W ujawnionej opinii wyliczono, że poza Artymowiczem, biegłymi byli: Marek Chalimoniuk, Jan Gawędzki, Paweł Góra, Robert Latkowski, Ryszard Michałowski, Adam Tarnowski. - Transkrypcja jest wspólną wersją ustaloną na podstawie indywidualnych odsłuchów biegłych - podkreślono w tej opinii.

NPW przypomina, że stenogram został "bezprawnie, bez zgody uprawnionego organu, upubliczniona w ostatnich dniach przez jedną ze stacji radiowych".

Znaki zapytania

Stenogram zawiera ostatnie ok. 40 minut lotu Tu-154. W ostatniej fazie lotu w stenogramie pojawiają się wypowiedzi osoby oznaczonej jako DSP - dowódca Sił Powietrznych.

Pewność odczytu określono w stenogramie w skali od 1 do 4. Przy niektórych wypowiedziach, m.in. DSP, umieszczono znaki zapytania - oznaczające wątpliwości w odczycie danych słów.

W stenogramie pojawiają się m.in. wypowiedzi przypisane DSP: "Faktem jest, że my musimy to robić do skutku" (przy tej wypowiedzi umieszczono znak zapytania), "Po-my-sły!" i "zmieścisz się śmiało" (w obu przypadkach pewność odczytu - 3). DSP miał - według biegłych - w ostatniej fazie lotu podawać wysokość, na jakiej znajduje się samolot - o godzinie 8:40:24 - "230 metrów" oraz 8:40:42 - "100 metrów".

Co zawiera druga opinia?

Między innymi tych kwestii dotyczy ujawniona także w czwartek druga opinia, opracowana przez prof. Grażynę Demenko. W komunikacie NPW podkreśla, że celem tej opinii była "ogólna ocena i fonetyczno-akustyczna weryfikacja transkrypcji wybranych przez biegłych wypowiedzi oraz oceny możliwości identyfikacji wybranych przez biegłych głosów".

W "dowodzie 10." pojawia się kwestia, czy słyszany w ostatniej fazie lotu głos należy do gen. Błasika. "W kabinie samolotu niewątpliwie przebywały inne osoby, z pewnością można przyjąć, że niektóre frazy należały do dyr. Mariusza Kazany (ówczesny dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ - red.) (...) Nie można wykluczyć, iż niezidentyfikowany głos wypowiadający pod koniec lotu frazę 'sto metrów' (czy też frazę 'dwieście trzydzieści metrów') mógł należeć do gen. Andrzeja Błasika lub innej osoby o podobnym głosie" - napisano w tej opinii.

Dodano w niej, że "z dużym stopniem prawdopodobieństwa, graniczącym z pewnością, należy stwierdzić, iż frazy te nie były wypowiedziane przez członków załogi". "Inne niezidentyfikowane wypowiedzi z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie należały do głosów załogi, jednakże trudno wskazać obiektywne przypisania" - wskazuje opinia prof. Demenko.

Prof. Demenko analizowała też m.in. styl i ekspresywność wybranych wypowiedzi przypisanych konkretnym osobom. Doszła do wniosku, że w załodze zaniepokojenie związane z pilotażem samolotu pojawiło się po ocenie sytuacji pogodowej. "Dał temu wyraz kpt. Arkadiusz Protasiuk meldując formalnie dyr. Kazanie o niemożliwości lądowania" - podkreśliła.

"Dalsze fazy lotu ujawniają wzrastające zaniepokojenie załogi związane z podjęciem pilotażowej próby lądowania. Charakterystyczne jest emfatyczne akcentowanie wyrazów: 'tragedii', 'mgła' (kilkukrotnie), 'nie damy rady'" - przytacza profesor w swojej opinii.

NPW zastrzegła, że "dostrzega potrzebę uzupełnienia opinii zespołu biegłych z dnia 6 marca 2015 r., w tym również w zakresie dotyczących badań odsłuchowych".

"Opinie nieco się różnią"

Prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział w "Faktach po Faktach" na antenie TVN24, że opinie z kokpitu Tu-154M są oparte na nagraniu wyższej jakości.

- Te dwie opinie nieco się różnią. Przede wszystkim stopniem kategoryczności przypisania określonych wypowiedzi określonym osobom - tłumaczył.

Wyjaśnił, że Artymowicz pewne wypowiedzi przypisuje danym osobom kategorycznie, tymczasem prof. Demenko określa je jako prawdopodobne, przypuszczalne.

.

Jackowski: Arabski powinien być ukaranytvn24
wideo 2/35

Autor: kło/ja / Źródło: TVN24, PAP

Tagi:
Raporty: