Nowicka poza klubem RP. "Byłam na to przygotowana, nie żałuję"

TVN24

Aktualizacja:
tvn24Decydujące dla Nowickiej posiedzenie klubu Ruchu Palikota

Wanda Nowicka została usunięta z klubu Ruchu Palikota. - Nie było specjalnie żadnej rozmowy. Nie żałuję - powiedziała Nowicka po wyjściu z posiedzenia klubu. Janusz Palikot poinformował, że "klub jednomyślnie zdecydował o usunięciu Nowickiej z klubu", jedna osoba wstrzymała się od głosu. - Decyzja jest dla mnie etycznie bolesna. Nie byłem przygotowany na zdradę ze strony najbliższych współpracowników - zaznaczył szef RP.

Tuż po opuszczeniu posiedzenia klubu RP, Nowicka powiedziała: - Nasze drogi z klubem się rozeszły. Było głosowanie i wszystkie osoby, poza jednym wstrzymującym się głosem, były za wykluczeniem mnie z klubu - poinformowała.

- Byłam na to przygotowana, dla mnie to był rozdział zamknięty. Trzeba było przez to przejść - przeszłam i życie zaczyna się od początku - komentowała wicemarszałek. Dodała, iż nie żałuje swej decyzji o pozostaniu w prezydium Sejmu wbrew woli klubu.

Przyznała, że nie podziękowano jej za pracę, za to ona podziękowała za wszystko dobre, co łączyło ją z klubem RP. Dodała, że spotkanie przebiegało spokojnie i "w bardzo kulturalnej atmosferze".

Pytana o swoje najbliższe plany, odpowiedziała, że teraz zajmie się organizacją swojej pracy jako posłanki niezależnej.

Janusz Palikot uzasadnia usunięcie Wandy Nowickiej z klubu
tvn24

Palikot: Nowicka weszła w rolę ofiary

Kilka minut później do dziennikarzy wyszedł Janusz Palikot.

Jak uzasadniał, Nowicka została usunięta z klubu RP, bo wzięła udział w podziale premii dla Prezydium Sejmu i fakt ten utajniła przed opinią publiczną. Następnie - jak mówił - w związku z cofnięciem rekomendacji klubu, obiecała Ruchowi Palikota, że jesli Sejm jej nie odwoła, to sama złoży rezygnację i rekomendowała na swoje zastępstwo Annę Grodzką.

- Jak się później okazało, wycofała się z tej deklaracji, czyli wprowadziła w błąd klub RP i wystawiła do wiatru Ankę Grodzką - powiedział Palikot. Z tych powodów - dodał - "a także z racji wystąpień w ostatnich kilku dniach, w których sformułowała wiele nieprawdziwych i krzywdzących dla Ruchu Palikota sformułowań i opinii, klub jednomyślnie zdecydował o usunięciu jej ze swoich szeregów".

- Nie mam pretensji do Wandy Nowickiej. Ona upadła tak, jak upadają często ludzie - mówił Palikot. - Każdy z nas, co jakiś czas, popełnia także takie fundamentalne błędy - dodał.

- Miała w klubie przyjaciół, dziś pozostaje w Prezydium Sejmu z rekomendacji swoich wrogów - m.in. Godsona, Millera - podkreślił Palikot.

Szef RP jeszcze przed posiedzeniem klubu mówił, że Nowicka "oszukała kolegów, wzięła pieniądze, weszła w rolę ofiary". Po raz kolejny podkreślił, że Nowicka zawiodła zaufanie posłów RP i dalsza współpraca byłaby niemożliwa.

- Liczyłem na rekolekcje, mówiąc językiem Benedykta XVI, ale nie nastąpiły - stwierdził Palikot. Później dodał, że czas pozostawiony Nowickiej na refleksję okazał się czasem jałowym, bo jeszcze bardziej wzrosło jej "zacietrzewienie".

"Szkoda, że tak to się kończy"

Wicemarszałek przed posiedzeniem klubu Ruchu Palikota mówiła m.in., że "trochę jej szkoda, że tak to się kończy". - Jeśli chodzi o realizację moich celów politycznych, to jestem przekonana, że będę je realizowała - bez względu na to, w jakiej konfiguracji politycznej - powiedziała Nowicka. Zapewniła, że nie otrzymała propozycji wstąpienia do klubu PO, ani do klubu SLD. - Jestem posłanką niezależną, nigdy nie byłam w żadnej partii, to nie jest moment, aby wstępować do jakiejkolwiek istniejącej partii politycznej - podkreśliła Nowicka. Nowicka zapewniła, że nie kłamała, zapowiadając wcześniej, że zrezygnuje z funkcji wicemarszałka Sejmu. - Nie kłamałam, mam prawo zmienić decyzję, nie jest to sprawa kłamstwa - jestem autonomiczną jednostką, która ma prawo podjąć taką decyzję - zaznaczyła.

Jeszcze przed południem Nowicka przyznała w rozmowie z TVN24, iż nie ma wątpliwości, że koledzy wykluczą ją z klubu. Podkreśliła, że nie zamierza już zabierać głosu w swojej sprawie, odpowie dopiero wtedy, gdy koledzy będą się domgać jakichś wyjaśnień.

Pytana, dlaczego wbrew obietnicom złożonym klubu RP, nie zrezygnowała z funkcji, kiedy Sejm jej nie odwołał, odpowiedziała, że "musiała bronić własnej godności".

Pokłosie przyjętej nagrody

W miniony piątek Sejm nie odwołał Nowickiej ze stanowiska wicemarszałka, czego chciał jej klub. Janusz Palikot zaproponował wówczas usunięcie Nowickiej z klubu, jednak klub odłożył decyzję w tej sprawie.

Wniosek RP o odwołanie Nowickiej z funkcji wicemarszałka miał związek z nagrodą za 2012 rok, w wysokości 40 tys., którą posłanka Ruchu przyjęła, podobnie jak pozostali członkowie prezydium Sejmu.

Autor: MON/tr,gak / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: