Nowacka: Miller poniesie konsekwencje jeśli jest odpowiedzialny za więzienia CIA

TVN24

RMF FMNowacka ws. rozliczenia osób odpowiedzialnych za więzienia CIA

Jestem przekonana, że wchodząc do Sejmu zrobimy wszystko, żeby osoby odpowiedzialne za więzienia CIA w Polsce poniosły tego konsekwencje - powiedziała w „Kontrwywiadzie” RMF FM liderka Zjednoczonej Lewicy Barbara Nowacka. Jak dodała, nawet jeśli będzie to Leszek Miller.

Przyznała, że szef SLD został o tym poinformowany. - Wszyscy jesteśmy świadomi tego, że osoby odpowiedzialne za wcześniejsze działania, będą musiały ponieść konsekwencje - powtórzyła.

Przypomniała, że Janusz Palikot chciał stawiać Millera przed Trybunałem Stanu. Zaznaczyła jednak, że dzisiaj spory, które były, nie są najważniejsze. Dodała, że "można mieć różne zdanie, ale nie trzeba go wyrażać w ostry sposób". - To, o czym trzeba pamiętać, jest to, że łączy nas dzisiaj wspólny cel. Tym wspólnym celem jest mocna reprezentacja w parlamencie ludzi nie myślących w sposób konserwatywny - podkreśliła.

Miller: trzeba poczekać na zakończenie dochodzenia

Wypowiedź liderki Zjednoczonej Lewicy skomentował Leszek Miller. Przypomniał, że prokuratura prowadzi w tej sprawie dochodzenie i trzeba poczekać na jego zakończenie. Na pytanie, czy zabolały go te słowa, powiedział, że rozumie, iż w czasie dyskusji w kampanii wyborczej padają różne sformułowania i oczekiwania. - Ja już słyszałem różne opinie, jeszcze bardziej przejmujące, więc można powiedzieć, że przez te lata, kiedy ta sprawa ma miejsce, jestem już dostatecznie uodporniony - stwierdził.

Miller: trzeba poczekać na zakończenie dochodzeniatvn24

Śledztwo ws. więzień CIA

Domniemanie, że w Polsce - i w kilku innych krajach europejskich - mogły być tajne więzienia CIA, wysunęła w 2005 r. organizacja Human Rights Watch. Według niej takie więzienie w Polsce miało się znajdować na terenie szkoły wywiadu w Kiejkutach lub w pobliżu wojskowego lotniska w Szymanach na Mazurach. Polscy politycy wielokrotnie zaprzeczali, by takie więzienia w Polsce istniały. W prowadzonym od sierpnia 2008 r. śledztwie (przedłużonym do 11 października br.) bada się, czy była zgoda polskich władz na stworzenie w Polsce tajnych więzień CIA w latach 2002-03 i czy ktoś z polskich władz nie przekroczył uprawnień, godząc się na tortury, jakim w punkcie zatrzymań CIA w Polsce mieli być poddawani podejrzewani o terroryzm. Status pokrzywdzonych w śledztwie mają trzy osoby, które twierdzą, że były przetrzymywane w Polsce: Saudyjczyk Abd Al-Rahim Al-Nashiri, Palestyńczyk Abu Zubaida i Jemeńczyk Walid bin Attash.

W styczniu ub.r. krakowska prokuratura ujawniła, że w śledztwie zarzuty przedstawiono jednej osobie. Nie podano, ani kto to jest, ani kiedy zarzuty postawiono. Media podawały, że chodzi o b. szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego.

W zeszłym roku były prezydent Kwaśniewski przyznał, że po atakach terrorystycznych w USA w 2001 roku, nawiązano współpracę z CIA na poziomie wywiadowczym i stworzono możliwość używania szkoły wywiadu w Starych Kiejkutach przez stronę amerykańską. Zastrzegł jednak, że wraz z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem nie mieli pojęcia o stosowanych przez Amerykanów metodach.

Autor: js/tr / Źródło: RMF FM, PAP, TVN24