Polska

"Nikt w PiS nie jest świętą krową. Ocenimy dokonania"

Polska

TVN24Bolesław Piecha w "Kropce nad i"

- Nikt nie jest świętą krową w PiS i jego dokonania zostaną ocenione. Jest trochę czasu na to, przygotowujemy się i zrobimy to jak trzeba - mówił w "Kropce nad i" poseł PiS Bolesław Piecha pytany o tarcia w partii. Jego zdaniem krytyka PiS dokonana przez Tadeusza Cymańskiego może świadczyć o tym, że "stracił wagę". O słowach Zbigniewa Ziobry Piecha powiedział: Jestem przeciwnikiem wyciągania wniosków w sferze medialnej oraz epatowania i kokietowania grup swoich wyborców czy przeciwników jakimiś własnymi sądami.

Piecha pytany o tzw. bunt ziobrystów w PiS powiedział, że nie wie, czy taki jest, ale przyznał, że jest "określona dyskusja". - Ja jestem innym człowiekiem i uważam, że prywatne poglądy posłów powinny spotkać się z analizą tego, co się w wyniku wyborów stało. Do tego służy coś takiego, co wymyślono już dawno, czyli ład korporacyjny. Najpierw trzeba zanalizować otoczenie, jakie są szanse i jakie zagrożenia, potem trzeba siebie przejrzeć, czy mam słabe, czy mocne strony i dopiero potem wyciągać wnioski - mówił.

- Jestem przeciwnikiem wyciągania wniosków w sferze medialnej oraz epatowania i kokietowania grup swoich wyborców czy przeciwników jakimiś własnymi sądami - dodał.

"Dbać o markę"

Według niego politycy zawsze mają jakieś ambicje, które chcą realizować w polityce . - Ale jeśli się jest członkiem partii politycznej, to bierze się nie tylko swoje prawa i ambicje, ale i obowiązki. Obowiązkiem jest dbanie o znaczek, o markę, a tą marką jest Prawo i Sprawiedliwość. To jest marka niezaprzeczalna, którą od wielu lat decyduje się popierać ponad jedna trzecia wyborców. O tę markę trzeba dbać, a mieści się w niej także lider - mówił.

Jeśli się jest członkiem partii politycznej, to bierze się nie tylko swoje prawa i ambicje, ale i obowiązki. Obowiązkiem jest dbanie o znaczek, o markę, a tą marką jest Prawo i Sprawiedliwość. To jest marka niezaprzeczalna, którą od wielu lat decyduje się popierać ponad jedna trzecia wyborców. O tę markę trzeba dbać, a mieści się w niej także lider piecha o rewolucji


Sprawę Tadeusza Cymańskiego skomentował zaś następująco: Znam Tadka od lat, był człowiekiem o szerokim geście, ale myślę, że stracił zwykłą wagę. Jest politykiem i wie, że nie wolno epatować sprawami w tzw. out of record i obnosić się z nimi. On był zawsze człowiekiem o dużej wrażliwości socjalnej i myślę, że może mieć żal, ale PiS jest szeroką formacją i nie może się zamykać tylko na jedną stronę.

Rewolucja, czy epatowanie marginesem?

Piecha pytany był też o swoistą rewolucję obyczajową, która po wyborach dokonała się w polskim Sejmie, głównie przez uzyskanie mandatów przez posłów uchu Palikota, którzy otwarcie mówią o swojej orientacji homoseksualnej, czy operacji zmianie płci. - Zgodnie z tym, co mówi statystyka, to powinni się oni znaleźć w Sejmie już w poprzedniej kadencji. Wydaje mi się, że to kwestia mody i poprawności politycznej, którą lubimy obecnie epatować - stwierdził.

Według niego środowiska Ruchu Palikota to margines działalności politycznej, a nie jej główny nurt. - Generalnie nie widzę powodu by gej w parlamencie miał załatwiać sprawy związane z budżetem, czy kryzysem w Europie. Wydaje mi się, że inny przedstawiciel tej orientacji - pan Krystian Legierski byłby do tego znacznie lepiej przygotowany merytorycznie z racji tego, że jest prawnikiem - powiedział.

Piecha: Statystycznie geje powinni być też w poprzednim Sejmie/TVN24
Piecha: Statystycznie geje powinni być też w poprzednim Sejmie/TVN24TVN24

"Problem krzyża wykorzystywany cynicznie przez niektóre grupy"

Odnosząc się do głośnej ostatnio awantury o krzyż w sejmowej sali, który chce zdjąć Ruch Palikota, Piecha powiedział, że jest on dla części ludzi bardzo ważnym wyznacznikiem, a "problem krzyża jest wykorzystywany cynicznie przez niektóre grupy". Według niego fakt, że czasem debaty sejmowe są dalekie od przyzwoitości, nie oznacza, że trzeba zdejmować krzyż. - Nieprzyzwoici ludzie są wszędzie, ale to nie znaczy, że z tych miejsc, gdzie się pojawiają, należy usuwać krzyże. Była określona sytuacja, w której został powieszony: rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i nikomu to nie przeszkadzało. Może trochę temperuje emocje? - zastanawiał się.

Według niego cała dyskusja wokół tego jest zastępcza i jałowa, a w Europie rozmawia się o ważniejszych sprawach.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości