Poczta Polska: nie mogliśmy się uchylić od realizacji decyzji premiera. PWPW: spółka nie poniosła straty

TVN24 | Polska

Autor:
mjz,ft//rzw
Źródło:
PAP
"Marian Banaś realizuje to, co Jarosław Kaczyński mówił na Kongresie Prawa i Sprawiedliwości""Fakty" TVN
wideo 2/25
Raport NIK dotyczący przygotowania wyborów 10 maja. Komentarze

Zadaniem Poczty Polskiej było wyłącznie przygotowanie przeprowadzenia wyborów, a nie ich przeprowadzenie – przekazała państwowa spółka w oświadczeniu odnoszącym się do wyników kontroli NIK w sprawie organizacji wyborów prezydenckich w maju 2020 roku. PP oświadczyła, że "działała w dobrej wierze i zgodnie z prawem" oraz że nie jest "organem przewidzianym do dokonywania oceny prawnej". Komunikat w sprawie raportu NIK wydała również Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przedstawił w czwartek na konferencji wyniki kontroli NIK dotyczącej przygotowań do zeszłorocznych wyborów kopertowych 10 maja, które się nie odbyły. Banaś powiedział, że izba negatywnie oceniła proces przygotowania.

Najwyższa Izba Kontroli skierowała do prokuratury dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – przez zarząd Poczty Polskiej i zarząd Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

OGLĄDAJ CAŁĄ KONFERENCJĘ NIK

Zadaniem Poczty Polskiej było "wyłącznie przygotowanie przeprowadzenia wyborów, a nie ich przeprowadzenie"

Poczta Polska w czwartek po południu wydała w tej sprawie oświadczenie.

"Odnosząc się do opublikowanej przez Najwyższą Izbę Kontroli Informacji o wynikach kontroli 'Działania wybranych podmiotów w związku z przygotowaniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego' oraz czwartkowej konferencji prasowej w tej spawie, Poczta Polska wskazuje, że jej zadaniem, określonym w decyzji Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r. było wyłącznie przygotowanie przeprowadzenia wyborów, a nie ich przeprowadzenie. Tym samym trudno zgodzić się z zawartą w raporcie NIK negatywną oceną dotyczącą samej tej decyzji" – podała spółka w oświadczeniu.

Dodała, że w wystąpieniu pokontrolnym, dotyczącym działania Poczty Polskiej, zawarty został jeden wniosek – "kontynuowanie działań zmierzających do odzyskania wszystkich należności związanych z realizacją zadań wskazanych w decyzji z 16 kwietnia 2020 r.".

"Niezależnie od tego, w jaki sposób organ kontrolny prezentuje poszczególne aspekty działalności podmiotów kontrolowanych, kluczowe zawsze pozostają wywiedzione z kontroli wnioski. To właśnie wnioski pokontrolne stanowią o rzeczywistej ocenie działalności kontrolowanego podmiotu" – wskazała.

Poczta Polska: nie mogliśmy się uchylić od realizacji decyzji premiera

Poczta Polska poinformowała, iż podejmowała takie działania znacznie wcześniej, niezależnie od kontroli NIK i wyraża zadowolenie z rekomendacji organu kontrolnego co do przyjętego kierunku jej działań. Oświadczyła, że stoi na stanowisku, iż wykonywała jednoznaczne polecenie zawarte w decyzji prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r., która została wydana na podstawie "bezwzględnie wiążącego przepisu ustawy".

Spółka uznała, że wobec natychmiastowej wykonalności decyzji, co również potwierdza NIK, nie mogła uchylić się od jej realizacji.

Według Poczty, negatywna ocena NIK dotycząca podjęcia przez operatora działań na własne ryzyko oraz nieskorzystania z uprawnienia do zwrócenia się o wyjaśnienie treści decyzji pozostaje w sprzeczności ze stanem faktycznym i prawnym (natychmiastowa wykonalność) oraz oceną zawartą w raporcie NIK. "Podkreślenia wymaga, że według NIK Poczta Polska wykonała również wszystkie czynności pozwalające na to, aby doszło do zawarcia umowy ze Skarbem Państwa" – czytamy.

Skwarka: decyzje były wydawane bardzo szybko, bez analizyTVN24

Poczta Polska o działaniu "w zaufaniu do organów państwa"

W ocenie spółki, w zakresie finansowania realizacji decyzji od początku pozostawało jasne, że zobowiązanym do zwrotu poniesionych przez Pocztę Polską kosztów będzie Skarb Państwa. "Jak wskazuje NIK, spółka - działając w zaufaniu do organów państwa - miała prawo zakładać, że zgodnie z treścią decyzji sfinansowanie kosztów jej realizacji nastąpi z budżetu państwa. Zmiana co do trybu odzyskania poniesionych kosztów i wskazanie Szefa Krajowego Biura Wyborczego, który - w imieniu Skarbu Państwa - miał zrefinansować poniesione koszty było decyzją ustawodawcy" – oznajmiła.

Jak dodała spółka, wystąpienie NIK w zakresie, w jakim wskazuje na nieskuteczność podejmowanych działań, jest nieaktualne. "30 grudnia 2020 r. Poczta Polska zawarła umowę z Szefem Krajowego Biura Wyborczego. Na jej podstawie Poczta Polska otrzymała już rekompensatę za poniesione koszty netto w wysokości 53 mln 205 tys. 344 zł 65 gr. (...) Poczta Polska kontynuuje działania zmierzające do odzyskania pełnej kwoty kosztów, które poniosła" – czytamy.

Poczta nie czuje się "organem przewidzianym do dokonywania oceny prawnej"

Spółka odniosła się też do oceny NIK dotyczącej podstawy prawnej przetwarzania danych osobowych. Wskazała, że nie jest ona organem przewidzianym do dokonywania oceny prawnej w tym zakresie – w przeciwieństwie do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Banaś: NIK negatywnie oceniła proces przygotowania wyborówTVN24

"W tym miejscu należy przypomnieć, iż to właśnie Prezes UODO wydał 24 kwietnia 2020 r. oświadczenie, w którym jednoznacznie potwierdził, że po stronie Poczty Polskiej (jako operatora wyznaczonego) było dostateczne umocowanie prawne do występowania do Ministra Cyfryzacji oraz jednostek samorządu terytorialnego o przekazanie danych osobowych oraz ich dalsze przetwarzanie" – wskazała.

Dodała, że podobne - korzystne dla Poczty Polskiej - stanowisko zajął również przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w oświadczeniu z 23 kwietnia 2020 r. wskazując, że "zgodnie z art. 99 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. poz. 695) operator wyznaczony w rozumieniu ustawy z 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe, po złożeniu przez siebie wniosku w formie elektronicznej, otrzymuje dane z rejestru PESEL, bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne m.in. w celu wykonania obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej".

"Spółka działała w dobrej wierze i zgodnie z prawem"

Według poczty warunkiem przygotowania do planowanego procesu wyborczego w formie korespondencyjnej było m.in. pozyskanie danych osób uprawnionych do głosowania w celu skutecznego i terminowego przygotowania procesu logistycznego dostarczenia pakietów wyborczych. "Realizując to zadanie, spółka działała w dobrej wierze i zgodnie z prawem, tj. na podstawie art. 99 ustawy z 16 kwietnia 2020 roku o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, w związku z decyzją Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 roku" – podkreślił operator.

Terlecki: raport NIK to jakaś kompromitacja TVN24

Poczta Polska oświadczyła, że nie może się odnieść do informacji przekazanych w trakcie konferencji NIK dotyczących zawiadomień skierowanych przez Izbę do prokuratury, ponieważ nie zna ich treści. "Poczta Polska wskazuje jednak kategorycznie, że wszystkie jej działania podejmowane w celu realizacji decyzji Prezesa Rady Ministrów z dnia 16 kwietnia 2020 r. miały umocowanie w przepisach prawa" – czytamy.

Oświadczenie Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych

Do wyników kontroli NIK, ogłoszonych na czwartkowej konferencji odniosła się także Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. Przypomniała o ustaleniach wynikających z kontroli NIK przeprowadzonej w spółce, zawartych w treści Wystąpienia Pokontrolnego z 31 grudnia 2020 roku.

"W ocenie NIK, PWPW podjęła niezbędne działania przygotowawcze i organizacyjne, zmierzające do zapewnienia realizacji polecenia zawartego w decyzji BPRM.4820.2.4.2020, polegającej m.in. na przygotowaniu i przekazaniu projektu umowy zlecenia pomiędzy MSWiA a PWPW na realizację zadań określonych w ww. decyzji, podjęciu przez zarząd uchwał określających zasady wykonania zadania, a także na przeprowadzeniu działań organizacyjnych umożliwiających jego realizację. PWPW realizując polecenie zawarte w ww. decyzji, dochowała należytej staranności w zakresie wyboru podwykonawcy, zapewnienia bezpieczeństwa produkcji, odbioru i dostarczenia przedmiotu zamówienia" – podała spółka, powołując się na raport NIK.

Budka: nigdy nie będzie zgody na to, by wyrzucać w błoto, w sposób niezgodny z prawem, pieniądze PolakówTVN24

"Spółka nie poniosła straty"

Według PWPW, Najwyższa Izba Kontroli sformułowała wobec PWPW wyłącznie jeden wniosek, tj. zaleciła "kontynuowanie działań zmierzających do odzyskania wszystkich kosztów poniesionych w związku z realizacją zadań wskazanych w decyzji BPRM.4820.2.4.2020." – czytamy.

Spółka oznajmiła, że 28 grudnia 2020 roku pomiędzy PWPW a Krajowym Biurem Wyborczym została zawarta umowa, której przedmiotem była refundacja kosztów poniesionych w związku z realizacją decyzji premiera. "Środki te w wysokości 3 mln 245 tys. 61 zł 51 gr. wpłynęły na konto spółki w dniu 30 grudnia 2020 roku i pokryły w całości koszty poniesione z tytułu powyższego zadania, w związku z tym spółka nie poniosła straty" – podała wytwórnia.

Jak dodała, mając na uwadze powyższe, w ocenie spółki złożenie zawiadomienia do prokuratury nie znajduje uzasadnienia w odniesieniu do ustaleń z kontroli, a tym samym jest bezpodstawne.

Autor:mjz,ft//rzw

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock